• Piątek, 22 listopada 2019
  • Godz. 13:42
  • Imieniny: Cecylii, Marka, Stefana, Wszemiły
  • Czytających: 8279
  • Zalogowanych: 25
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Operowe klimaty w Filharmonii Dolnośląskiej

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Sobota, 23 października 2010, 8:32
Aktualizacja: 8:33
Autor: Agrafka
Fot. UT
Po nieudanej premierze w La Scali (1904) i naniesieniu korekt technicznych odniosła ogromny sukces i w 1907 roku trafiła do nowojorskiej Metropolita Opera. Po 103 latach jej koncertowe wykonanie zaprezentowano w Filharmonii Dolnośląskiej w Jeleniej Górze, w której wczoraj zapachniało eleganckim światem opery.

Mowa o jednym z najbardziej znanych dzieł Giacomo Pucciniego, operze „Madame Butterfly”, opartej na żarliwym wątku miłosnym, który połączył oficera amerykańskiego Pinkertona z piękną Cio-Cio-San, japońską gejszą z Nagasaki. Sytuacja, która często zdarzała się stacjonującym w drugiej połowie XIX wieku w Kraju Kwitnącej Wiśni europejskim i amerykańskim żołnierzom, u Pucciniego nie jest przelotnym flirtem, ale wielkim uczuciem pozostawiającym ranę w sercu trafionym strzałą Amora. Echa dzieła Pucciniego odnajdujemy w popularnej literaturze współczesnej: jego opery są bowiem ulubionym dziełem komisarza Wallandera, bohatera serii kryminalnej pióra szwedzkiego pisarza Henniga Mankella.

Z racji technicznych w Jeleniej Górze udało się jedynie zaprezentować koncertową wersję opery. W rolę narratora wcieliła się Elżbieta M. Terlega. Partię sopranu zaśpiewała Izabela Kłosińska (ceniona artystka operowa, laureatka tytułu Diva Roku oraz nagrody im. Hiolskiego za najlepszą rolę operową sezonu 2000/2001 w – nomen omen – „Madame Butterfly”), a mezzosopranu – Katarzyna Suska. Wystąpili też Krzysztof Szmyt i Rafał Barmiński (tenor) oraz Adam Kruszewski (baryton). Orkiestra Filharmonii Dolnośląskiej zagrała pod batutą Sławka A. Wróblewskiego.

Wczorajszy koncert był wydarzeniem wyjątkowym, rzadko bowiem w mieście, gdzie nie ma opery (ani teatru o muzycznych aspiracjach), można posłuchać dzieła z operowego repertuaru z najwyższej półki. Wielu fanów opery cyklicznie jeździ do Wrocławia na premiery. I – choć trudno tu o porównanie wykonania koncertowego ze scenicznym – apetyt miłośników tej formy muzycznej został częściowo zaspokojony. Nadzieję na częstsze tego typu koncerty w scenicznej oprawie daje Teatr Zdrojowy, gdzie po remoncie obiektu (zostanie wyposażony w orkiestron), będzie od przyszłego sezonu możliwość wystawienia małych oper i operetek.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (3) Dodaj komentarz

~melomanka 23-10-2010 11:46
Wolałam już wodewil w wykonaniu Kupy.
~muzyk 24-10-2010 1:18
Kłosińska jest rewelacyjna!!! więcej takich występów by się chciało, szkoda, że chóru nie było...
~on on on 26-10-2010 0:24
rewelacyjny koncert . I piekna blond skrzypaczka....

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group