Środa, 2 grudnia
Imieniny: Piotra, Pauliny
Czytających: 2195
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Oni walczą o czyste powietrze!

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 5 grudnia 2018, 7:01
Aktualizacja: Czwartek, 6 grudnia 2018, 7:28
Autor: Angelika Grzywacz– Dudek
Fot. Użyczone - Archiwum JAS
Jest ich sześcioro, pracują w różnych branżach i wspólnie walczą z zanieczyszczaniem powietrza w Kotlinie Jeleniogórskiej – mowa o Jeleniogórskim Alarmie Smogowym, założonym w 2014 roku przez Piotra Leszka. – Jesteśmy jedyną grupą na świecie, której zależy na jak najszybszym rozwiązaniu się, ale niestety mamy jeszcze wiele do zrobienia – mówią.

Jeleniogórski Alarm Smogowy to grupa nieformalna. Jako społeczna inicjatywa nie korzysta z żadnych subwencji czy finansów publicznych.

- Wszystko co robimy, robimy za swoje własne pieniądze – mówi Piotr Leszek. - Poświęcamy swój prywatny czas. Nie mamy tu etatów i zysków. Po prostu społecznie pracujemy, chociaż to wielu osobom wydaje się dziwne – dodaje założyciel JAS.

W swoim gronie mają laryngologa, psychologa, informatyków, specjalistę od odnawialnych źródeł energii, a także wielu zwolenników doraźnie wspomagających ich działania podczas różnych akcji. A swoją działalność rozpoczęli w 2014 roku.

- Któregoś dnia zobaczyłem wskaźniki jakości powietrza w Jeleniej Górze, przeczytałem w internecie o Polskim Alarmie Smogowym i postanowiłem „uruchomić” Jeleniogórski Alarm Smogowy jako społeczną inicjatywę na rzecz czystego powietrza – mówi Piotr Leszek. - Stworzyłem stronę na Facebooku i tak poznałem kilka fantastycznych osób: Grzegorza Bogdańskiego, później Joannę Stelmach i Pawła Kuźniara, którym tak jak i mi nie było obojętne, czym oddychają i którzy chcieli coś zrobić dla ludzi w całej kotlinie. Teraz w naszej ścisłej grupie mamy jeszcze Piotra Pęcherza i Daniela Chojnackiego, a także dziesiątki fantastycznych innych osób, które działają nieformalnie w JAS, ale propagują idee czystego powietrza. Dzięki tym osobom zebraliśmy ponad dwa tysiące podpisów pod petycją do Marszałka Województwa Dolnośląskiego dla podjęcia uchwał antysmogowych dla Dolnego Śląska. I tak od kilku lat z sukcesem udaje nam się zmieniać świadomość mieszkańców, jak i urzędników – dodaje Piotr Leszek.

Grzegorz Bogdański o działaniu JAS dowiedział się będąc w Urzędzie Miasta i dopytując, jakie działania są podejmowane by poprawić jakość powietrza w Kotlinie Jeleniogórskiej.

- Pamiętam, że poszedłem do prezydenta Marcina Zawiły i wówczas skierowano mnie do Piotra Leszka. Tak zaczęliśmy razem działać. Dzisiaj jest nasz sześcioro i jesteśmy jedyną grupą w Polsce, której zależy na tym, by jak najszybciej się rozwiązać po zażegnaniu problemu zanieczyszczonego powietrza. Wiele już udało się zrobić, ale jeszcze więcej jest do zrobienia – mówi Grzegorz Bogdański.

Z długiej listy swoich działań JAS wymienia te najważniejsze. Poza wspomnianą uchwałą antysmgową dla Dolnego Śląska, zlikwidowali kopcący komin zakładu Zorka, która obecnie została podłączona do miejskiej ciepłowni, wywalczyli wprowadzenie darmowego parkowania dla aut elektrycznych i zmniejszenia opłat dla hybryd w Jeleniej Górze, w szkołach pojawiły się tablice informujące o stanie powietrza, a nauczyciele mają zakaz wyprowadzanie dzieci na dwór w szkołach i przedszkolach po przekroczeniu stanu alarmowego. Na tablicach elektronicznych na przystankach autobusowych jest informacja o stanie powietrza (dobry/umiarkowany/zły/bardzo zły), szczegółowa elektroniczna tablica informacyjna pojawiła się na budynku Straży Miejskiej, aktualna informacja o stanie powietrza w Jeleniej Górze jest na stronie Urzędu Miasta. W mieście rozwieszone zostały bilbordy z hasłami „Nie pal śmieci”, wydrukowano ulotki informacyjne, ale przede wszystkim zmieniła się świadomość ludzi.

- Dzięki naszym staraniom Miasto uczestniczy w programie, w ramach którego dopłaca mieszkańcom do wymiany pieców nie spełniających wymogów, a mieszkańcy sami zaczęli dzwonić do straży miejskiej informując o podejrzeniu spalania odpadów – wylicza Piotr Leszek. – Dzięki temu udało się złapać na gorącym uczynku tych, którzy palą meblami czy byle czym zatruwając nasze powietrze. Straż miejska przeprowadziła też kontrolę warsztatów samochodowych na terenie Jeleniej Góry, aby zapobiec przypadkom spalania oleju silnikowego w przerabianych piecach. Miasto zadeklarowało budowę czterech stacji do ładowania pojazdów elektrycznych – dodaje założyciel JAS.

Ponadto JAS tworzy interaktywna mapę „zadymiarzy” - na której są nanoszone zdjęcia najbardziej kopcących domów/zakładów, zdjęcia przesyłane przez samych mieszkańców. Simeco - jeden z zakładów zanieczyszczających powietrze (i złapany na gorącym uczynku na paleniu odpadów) zobowiązał się też do ufundowania nagród dla szkół w konkursie o smogu. Wszystkie te działania mają jeden cel.

- Chcemy zmienić świadomość społeczeństwa dotyczącą zanieczyszczania powietrza – mówi Grzegorz Bogdański. - Żyjemy bowiem w kraju, w którym ludzie boją się wiatraków, a prawo zabrania ich stawiania w odległości 1-2 km od stref zamieszkania. Tymczasem zatruwanie powietrza jest jeszcze cały czas legalne i dozwolone. Dlatego to ludzie muszą sobie uświadomić, że głównym zanieczyszczeniem powietrza jest właśnie niska emisja. Czyli to, czym palimy w piecu ma tu kluczowe znaczenie. Ludzie muszą zrozumieć, że jeśli będziemy ogrzewali swoje domu złym paliwem i piecami niespełniającymi żadnych norm jakości, to będziemy truli siebie, swoje dzieci, swoich najbliższych i sąsiadów. W zimie normy jakości powietrza są u nas przekraczane notorycznie. Często jest to przekroczenie o tysiąc procent i więcej. A jak wynika z oficjalnych danych, w styczniu 2017 roku z powodu zanieczyszczonego powietrza zmarło o 30 procent więcej Polaków niż w tym samym miesiącu w latach minionych. Według badań, zanieczyszczone powietrze zabija rocznie około 40 tysięcy rodaków. Cząsteczki z zanieczyszczonego powietrza przedostają się do płuc, a następnie do krwiobiegu, stając się przyczyną chorób serca, raka płuc, astmy i ostrych infekcji układu oddechowego – dodaje Grzegorz Bogdański.

Jak wynika z raportu WHO spośród 65 przebadanych miast w Polsce, tylko 6 mieści się w normie: Gdańsk (18 µg/m3), Elbląg (19 µg/m3), Koszalin (19 µg/m3), Zielona Góra (20 µg/m) i Olsztyn (20 µg/m3), a także … Wałbrzych (20 µg/m3). Pozostałe miasta w Polsce przekraczają normę WHO, a najbardziej zanieczyszczone powietrze ma Kraków, gdzie roczne stężenie pyłu zawieszonego sięga aż 64 µg/m3 i jest 3,5 razy wyższe niż w Gdańsku. W Rybnik pył zawieszony osiąga 54 µg/m3, w Nowym Sączu 51 µg/m3, w Zabrzu 45 µg/m3, w Katowicach 42 µg/m3, w Dąbrowie Górniczej i Gliwicach 40 µg/m3, w Bielsko-Białej – 36 µg/m3, w Bytomiu, Częstochowie, we Wrocławiu i w Jeleniej Górze 35 µg/m3, w Legnicy – 34 µg/m3, w Warszawie 32 µg/m3, w Gorzowie Wielkopolskim – 31 µg/m3, w Kielcach, Rzeszowie, Płocku i Radomiu 30 µg/m3, w Gdyni 28 µg/m3, w Poznaniu, Łodzi i Kaliszu 29 µg/m3, Włocławku i Gdyni - 28 µg/m3, Lublinie – 27 µg/m3, Bydgoszczy– 26 µg/m3, Białystoku i Toruniu– 24 µg/m3, Szczecinie – 23 µg/m3, Suwałkach – 21 µg/m3.

Twoja reakcja na artykuł?

34
76%
Cieszy
0
0%
Hahaha
3
7%
Nudzi
2
4%
Smuci
1
2%
Złości
5
11%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (40) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group