Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 17 stycznia
Imieniny: Antoniego, Jana
Czytających: 16390
Zalogowanych: 88
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Dolny Śląsk: Ogólniaki na drabinie

Czwartek, 14 kwietnia 2005, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 21 stycznia 2006, 11:27
Autor: Nowiny Jeleniogórskie
Obiegowa opinia o jeleniogórskich ogólniakach jest powszechnie znana: „Norwid” dla humanistów, „Żerom” dla przyszłych medyków, w „Norwidzie” luźniejsza atmosfera, za to „Żerom” skostniały, a „chemik” (tak popularnie nazywane jest III LO w Jeleniej Górze, ze względu na lokalizację szkoły) goni obie szkoły i jest coraz lepszy.

- To nauczyciele napędzają odwieczną rywalizację między „Norwidem” a „Żeromem”. Czasem nam mówią przed konkursami: możecie być przedostatni, byle „Żerom” był ostatni - śmieją się ci z „Norwida”. Łukasz Jasiński przyznaje, że w pubie ci z „Żeroma” siedzą po jednej stronie sali i odwrotnie. Z bólem serca dowodzi, że „Żerom” lepszy na przykład w sporcie, ale za to u nich dużo olimpijczyków i atmosfera świetna.

- A na rankingi to patrzą rodzice, nie młodzież - podsumowuje Magda Polak, przewodnicząca rady samorządu uczniowskiego z „Norwida”.

Ci z „Żeroma” (przynajmniej obecni na IV Targach Edukacyjnych) nie są tak radykalni w ocenach konkurencji. Michał Parys, maturzysta, zdał przed 3 laty do jednego i drugiego ogólniaka. Wybrał „Żeroma” ze względu na dobre zaplecze przyrodnicze, choć jego brat był zadowolony z „Norwida”.

Malwina Kamforowska (też maturzystka w I LO w Jeleniej Górze) - gdyby miała układać własny ranking szkół - ustaliłaby następujące kryteria: 1. dobre kontakty z nauczycielami, 2. poziom nauczania, 3. atmosfera w szkole. Ale jak zmierzy precyzyjnie atmosferę w szkole?

- Jesteśmy dumni, że chodzimy do „Żeroma”, czy to snobizm? - pytają.

Uczniowie z I LO w Bolesławcu nie kryją się ze stwierdzeniami, że „chodzą do najlepszego ogólniaka”. Przyznają też, że rywalizują trochę z bolesławiecką „dwójką”.

- Ta szkoła od lat ma najlepszą opinię - uważa Ola Kamińska z I LO w Bolesławcu - nawet lecąc na trójach, jest gwarancja zdania potem matury i dostania się na studia. I wcale nie jest tak źle, jak straszono. Tu nie tylko dbają o olimpijczyków.

- Są szkoły, że jest tzw. ciepełko w szkole, a później uczniowie stają przed dylematem: co dalej. Trzeba zachować równowagę, zadbać o wyniki i atmosferę - Katarzyna Żak kiedyś była uczennicą w I LO, olimpijką (matura z indeksem w kieszeni), teraz sama wychowała już 7 uczniów - olimpijczyków.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
535
Staram się pomagać wszystkim
31%
Pomagam tylko osobom, które znam
35%
Nie biorę udziału w taki akcjach
34%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
15 błędów zimowej jazdy, które niszczą silnik
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Wracają ujemne temperatury
 
Kilometry
Czy można przejeżdżać przez skrzyżowanie na pomarańczowym świetle?
 
Karkonosze
Śmierć za śmiercią na Śnieżce
 
Teatr im. Norwida
Orwellowski „1984” na scenie Teatru Norwida
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group