• Czwartek, 14 listopada 2019
  • Godz. 15:11
  • Imieniny: Emila, Judyty, Serafina, Wawrzyńca
  • Czytających: 6417
  • Zalogowanych: 13
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Od miłości do nienawiści droga krótka

Wiadomości: Jelenia Góra
Wtorek, 19 listopada 2013, 7:55
Aktualizacja: Środa, 20 listopada 2013, 7:06
Autor: Elster
Fot. Organizator
W poniedziałkowy wieczór (18 listopada) w Teatrze im. Norwida zaprezentowano widowisko „DŁUGi ŁYKend” autorstwa Norma Fostera, w wykonaniu Białostockiego Teatru Komedialnia. Spektakl został wyreżyserowany przez Piotra Dąbrowskiego i Julię Wacławik–Dąbrowską.

Sztuki przenosi się na scenę zgodnie z literą tekstu, przekładając na polskie realia kulturowe. Tekst kanadyjskiego dramaturga Norma Fostera na potrzeby spektaklu przetłumaczył Mirosław Połatyński, aktor i reżyser, który osiedlił się w Kanadzie, gdzie skończył reżyserię i założył kompanię teatralną, z którą podróżuje po Europie.

W niedalekiej przeszłości, gdzieś na wschodzie Polski, w głębokiej Puszczy Białowieskiej, w luksusowym domku letniskowym bez drogi dojazdowej…Poznajemy gospodarzy: prawnika Karola (w tej roli Piotr Cyrwus), fana muzyki Krzysztofa Komedy, i psychoterapeutkę Wandę (Katarzyna Walter). Do nich przyjeżdżają goście, czyli zaprzyjaźniona inna dojrzała para: nieudolny scenarzysta Robert Rojek (Wojciech Wysocki) i właścicielka sklepu Pola (Maja Barełkowska), która słucha Dody. Chcą podczas spotkania odsapnąć od codzienności i łyknąć (nawiązanie do tytułu) jakiegoś mocniejszego trunku. Wszyscy oni kochają się i nienawidzą zarazem.

Na przykładzie historii o dwóch nieudanych związkach Norm Foster opowiedział o braku porozumienia, o samooszukiwaniu się, o dociekaniu prawdy i nieprawdy. Iluzja uczuć budowana przez całe życie może zostać zburzona jednym gestem, rzuconym pochopnie słowem. Romansowe zawikłania między parami, retrospekcje ważnych momentów z ich życia łatwo mogą osunąć się w truizmy.

Spektakl dostarczył publiczności zdrowego śmiechu. Farsowe postacie Norma Fostera mają kilka świetnych odsłon. Dzięki dobrej robocie Katarzyny Walter (m.in. Agnieszka Olszewska w „Na Wspólnej”), Mai Barełkowskiej (m.in. Berta Kurchner z „Czasu honoru”), Wojciecha Wysockiego (czyli dr Mieczysław Wezół w „Ranczo” lub pisarz Jerzy Dudek z „Na Wspólnej”) oraz Piotra Cyrwusa, lubianego przez Polaków za rolę Rysia Lubicza z serialowego „Klanu”, widowisko utrzymało swoją rangę.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (4) Dodaj komentarz

~rumcajs54 19-11-2013 9:03
Za dużo przecinków i to tam, gdzie absolutnie być nie powinny. Zdanie rozpoczynające się od "By", a bohater Czasu honoru to Otto nie Otton, zatem Otta ! A poza tym o.k. chyba...
~ 19-11-2013 10:46
oj tam oj tam :P
~ 19-11-2013 14:01
"Ta czwórka wymienionych aktorów gwarantuje wysoki poziom rzemiosła, uzupełniony zresztą wdziękiem jak i osobowością". Konstrukcja zdania na poziomie wypracowania z drugiej klasy gimnazjum.
~Widz 19-11-2013 15:45
Brawa dla wykonawcfów. Bo aktorstwo na wysokim poziomie. Wszystkich było słychać jak na dłoni, a to jednak rzadkość w naszym teatrze. Pierwsza część dobra, druga do bani - a końcówka z tym gejostwem płytka.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group