Sobota, 15 sierpnia
Imieniny: Marii, Napoleona
Czytających: 6257
Zalogowanych: 12
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

O zdradzie i zagadkowym morderstwie

Wiadomości: Jelenia Góra
Wtorek, 25 listopada 2014, 8:32
Aktualizacja: Czwartek, 27 listopada 2014, 19:12
Autor: Manu
Fot. BK
Wczoraj (24.11) na deskach Teatru im. Norwida publiczność jeleniogórska miała okazję obejrzeć gościnny spektakl “Intryga” autorstwa Jaime'go Saloma. Sztuka w reżyserii Jana Englerta zrealizowana została przez Teatr Kamienica w Warszawie.

“Intryga” (w tłumaczeniu Rubi Birden) to zgrabna opowieść kryminalna o miłości, zdradzie i zagadkowym morderstwie pióra niezbyt znanego w Polsce hiszpańskiego dramaturga Jaime'go Saloma. Początkowo Jan Englert był pełen wątpliwości, czy jako dyrektor artystyczny stołecznego Teatru Narodowego powinien reżyserować spektakl poza swoją macierzystą sceną. Ostatecznie Englerta przekonała Beata Ścibakówna. Scenografię przygotował Jan Kozikowski, a kostiumy Izabela Łapińska. Premiera miała miejsce 14 czerwca br. w warszawskim Teatrze Kamienica i od tamtej pory cieszy się tam dużym powodzeniem, a bilety trzeba kupować ze sporym wyprzedzeniem.

Bogaty biznesmen Robert Borowiecki (w tej roli Tomasz Stockinger) ma w życiu wszystko: pieniądze, władzę i piękną żonę Sylwię (Beata Ścibakówna). Pewnego dnia dowiaduje się, że grozi mu bankructwo. Na dodatek w prowincjonalnym miasteczku odkrywa sekretny romans żony z szanowanym lekarzem Andrzejem Lipskim (Szymon Bobrowski). Chcąc ukarać kochanków, obmyśla perfidny plan, dzięki któremu mógłby również uratować podupadłe finanse. Postanawia sfingować własną śmierć, zgarnąć pieniądze z polisy i zacząć nowe życie. Składa więc kochankowi swojej żony taką propozycję, która ma zadowolić całą trójkę. Lekarz ma podpisać fikcyjny zgon przedsiębiorcy, jego żona jako wdowa otrzyma 20 mln z polisy, a pieniądze zostaną przekazane potajemnie Borowieckiemu. Za to Lipski będzie mógł oficjalnie związać się z jego żoną. Borowiecki zapomina jednak, że nie ma intrygi doskonałej.

Z propozycją repertuarową i pomysłami inscenizacyjnymi Jana Englerta można dyskutować. Jednak podstawą kryminału jest nie tylko wartka akcja czy dobry scenariusz, ale wyraziste charaktery. Beata Ścibakówna, aktorka z dynamizmem, żarem wewnętrznym i ekspansywną osobowością sceniczną, przywdziewa maskę femme fatale i nałogowo łamie męskie serca. Joanna Koroniewska, powszechnie kojarzona z telewizyjną rolą Małgosi Mostowiak z Dwójkowej opery mydlanej “M jak miłość”, jako antypatyczna, mało komunikatywna i wyrachowana pielęgniarka Marta rysowana jest słabszą kreską. Grający postać zazdrosnego męża Tomasz Stockinger udowadnia, że nie jest tylko serialowym lekarzem, idealnym mężem i ojcem - doktorem Pawłem Lubiczem z telenoweli TVP1 “Klan”, ale aktorem z krwi i kości. Zmiana emploi zawsze popłaca. Szymon Bobrowski przez lata uprawiania takiego a nie innego repertuaru coraz bardziej stawał się kimś w rodzaju technika komedii (“Księżyc i magnolie” Rona Hutchinsona w krakowskim Teatrze STU) i farsy (“Boeing, Boeing” Marca Camolettiego czy “Histerie miłosne” Murray'a Schisgala warszawskiego Tito Productions). Tutaj Bobrowski jako kardiolog znów w kitlu (w TVN-owskich “Lekarzach” gra ginekologa Piotra Wanata) posiadł bezbłędną umiejętność dawkowania efektów, wyważania point, panowania nad widownią i znalazł ironiczny dystans do swojej roli cynicznego samca. Zbigniew Zamachowski z misiowatym wdziękiem, humorem i pełnym luzem wciela się w rolę nieporadnego i jednocześnie obdarzonego zdolnością dedukcji komisarza policji Roickiego. Granemu przez niego bohaterowi bliżej jednak do telewizyjnego porucznika Columbo niż Sherlocka Holmesa autorstwa Artura Conan Doyle'a czy Herculesa Poirota od Agaty Christie.

Konwencja teatralnej “Intrygi” to krótkie sceny. Dynamiczna fabuła (liczne zwroty akcji, całe mnóstwo nieporozumień) rozgrywa się w gabinecie lekarskim, salonie i na cmentarzu. W pamięci pozostaje głównie drugi akt. Historia o kilku osobach uwikłanych w intrygę z pieniędzmi, manipulacją, pistoletem i trucizną w tle początkowo wydaje się jasna i logiczna, z czasem jednak okazuje się fałszywym tropem.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (20) Dodaj komentarz

~Adam G. 25-11-2014 16:58
Byłem, liczyłem na ciekawy spektakl i niestety się zawiodłem. Jak widać znane nazwiska nie gwarantują dobrego spetaklu. Typowa kiczowata komedyjka dla bezmózgów. Za to bilety drogie jak diabli. Czy teatr zwróci pieniądze za zbyt drogie bilety znudzonej widowni? Wypadałoby!
~oleg 25-11-2014 17:08
potwierdzam słowa poprzednika, spektakl był wyjątkowo denny. Nawet jak zapraszają w Norwidzie obce teatry to najgorszy chłam. dyrektor Norwida do wymiany !!
~ 25-11-2014 17:40
kultura jest droga, i jak tu zyc panie prezydencie????
~m. 25-11-2014 17:51
Fabuła iście "genialna". Już po opisie widzę, że totalny szajs.
~Jo! 25-11-2014 18:26
Ja również słyszałam, że sztuka raczej średnia i niewymagająca, takie przynajmniej wrażenia wyniosła publiczność z ww. spektaklu w Gdyni;) Pozdrawiam Aniu! ;)
~Agusia 25-11-2014 19:09
Niestety, takiego obecnie dyrektora ma teatr, który premiuje szajs i tandetę. Zero gustu artystycznego i dobrego smaku. Nawet jak zapraszają teatry z zewnątrz to głównie te najgorsze sztuki. Dlatego lepiej chodzić do teatru gdzie indziej, np. do Animacji albo nawet do Gołębiewskiego.
~do poprzedników 25-11-2014 20:13
To nie był spektakl zaproszony przez Norwida !!! To jakaś agencja impresaryjna wynajęła salę !
~do poprzednika 25-11-2014 20:52
Spektakl firmuje teatr Norwida, więc teatr Norwida ponosi za niego odpowiedzialność. Nie jest to żadne wynajęcie sali, tylko normalny zaproszony teatr. Teraz widzę teatr Norwida wypiera się odpowiedzialności gdy okazało się, że to niewypał. No ale po tym teatrze można się spodziewać każdych zagrywek, od dawna opinia i nim jest jak najgorsza.
~Obecny 25-11-2014 23:40
Tak czytam te wypowiedzi i ani jedna nie trafia w obiektywizm. Rozumiem mieć COŚ do obecnego dyrektora, ale jeśli ktoś chwali np. Animację za np. CABARETTISSIMO „Smaczki Rodzinne” lub fatalne nagłośnienie, źle umiejscowioną scenę (wg projektu) i mikrofonowe występy u Gołębiewskiego to Prawdy nie mówi. To nie była ani komedyjka ani farsa, ale kryminał to raz. A dwa - życzyłbym sobie, by 1/3 aktorów w JG tak mówiła ze sceny (dykcja, ton itd.) jak ci Państwo. Pełna widownia i 2 balkony o czymś mówi. A te kilka wypowiedzi? Nie wierzę temu. Bo byłem i widziałem i płaciłem za bilet. Pozdrawiam!
~filolog 26-11-2014 3:36
O, piesek z teatru się odezwał. Zawsze nocą budzą się psy z Norwida. Że aktorzy w Norwidzie są beznadziejni to fakt, ale też zapraszają tandetne teatry do Jeleniej Góry. Najlepszy tego dowód mieliśmy na ostatnim MFTU czy JST. Kto odpowiada za tak niski poziom teatru? Łatwo się domyślić.
~ 26-11-2014 8:09
Ładnie panie "filologu" .... "psy z Norwida" - popisałeś się pan kulturą! Brawo! Zresztą, jak zawsze.... Ma pan rację, teatr zupełnie nie jest dla pana. Żaden
~~`` 26-11-2014 8:56
filolog pisze "O, piesek z teatru się odezwał. Zawsze nocą budzą się psy z Norwida." o 3:36 !!! zabawne... przecież rano do pracy... No tak, ty już nie masz pracy, wywalili cię.
~ 26-11-2014 12:24
Ty za to zarabiasz spamem produkowanym na zamówienie teatru Norwida. Dlatego pełno cię pod każdym wątkiem o teatrze. Ile ci płacą trollu, 4 grosze od sztuki? Znany forumowy Miłoszek, troll i spamer, który nigdy nic nie pisze merytorycznie, a jedynie ujada na innych zgodnie z tym jak go zaprogramowali.
~P26 26-11-2014 13:20
Nie wszystko musi przypaść do gustu każdego. Byłam, widziałam i jestem zadowolona. Pełna sala, 2 balkony i entuzjazm wśród widzów ... Kultura w Jeleniej Górze upada. Powodem nie jest dyrektor teatru, tylko brak zainteresowania sztuką wśród mieszkańców, którzy jak widać wyżej potrafią jedynie krytykować zamiast docenić, że w ogóle działa u nas taka instytucja jak teatr!! Skoro jesteście tacy mądrzy i oczytani zaproście lepszy teatr, z lepszą sztuką ... wykażcie się kreatywnością w działaniu, zamiast pisać denne komentarze i krytykować każdego i wszystko! I nie jestem pracownikiem teatru :) ani hejterem na etat. Żal mi Was za to co wypisujecie!
~ 26-11-2014 16:28
Za to co ma miejsce w teatrze odpowiada dyrektor on powinien wiedziec co u niego na tej szacownej scenie sie odbedzie ale w wypadku Jedrzejasa panuje kompletny brak wiedzy bo przeciez to on zaprosil do Jeleniej Gory na dzien teatru Showbizz ktory zasluguje na opinie chaly roku. A wiec dyrektor teatru albo nie wie co zaprasza lub co jest prawdopodobne po prostu sie nie zna.
~ 26-11-2014 16:56
Wywalił cię z pracy, trudno, musisz się z tym pogodzić. Wypisywanie bzdur w necie ci nie pomoże. Nie wiem, może psycholog? A biorąc pod uwagę, twoje nędzne odzywki... - może PSIcholog ci pomoże??
~mieszkaniec JG 26-11-2014 17:46
Byłem na spektaklu i niestety wcale nie było takiej frekwencji jak piszesz. Na sali praktycznie pustki, bilety drogie, to nic dziwnego że mało kto przyszedł. Zwyczajnie kłamiesz! Pewnie nawet nie byłes na tym spektaklu bo byś nie wypisywał takich bzdur. Jeśli dyrektor zatrudnia spamerów do pisania nieprawdy na forach albo każe aktorom to robić to mocno współczuję. To oznacza tylko tyle, że teatr Norwida już osiągnął dno. Doskonale widać, że te wszystkie kłamstewka są dziełem jednej, albo co najwyżej kilku osób, stale dyżurujących w wątkach teatralnych. Prezydent miasta powinien rozwiązać umowę z obecnym dyrektorem, a cały teatr porządnie przemeblować. To co się dzieje w teatrze Norwida to już przekracza granice toleraancji mieszkańców.
~ 26-11-2014 18:46
potwierdzam wszystkie negatywne opinie na temat teatru. ten teatr nieustannie udowadnia że dno może być jeszcze niżej. a to co pracownicy teatru wyrabiają na forach to już się w głowie nie mieści. wstydzę się że mamy takie teatr w jeleniej górze !!
~aa 26-11-2014 20:09
Również byłem i spektakl do bani!
~Wuj 22-03-2016 18:16
Spektakl bardzo przeciętny. Nie dziwię się zatem, że aktorzyny zmuszeni zostali do chałturzenia z "Intrygą" po prowincjach. Cóż, w stolicy pewnie już nikt nie chciał tego oglądać, ale 90 złotych za bilet to naprawdę przesadna żenada:)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group