Środa, 28 października
Imieniny: Szymona, Tadeusza
Czytających: 7815
Zalogowanych: 8
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

O miłości, zdradzie i umieraniu

Wiadomości: Jelenia Góra
Wtorek, 10 grudnia 2013, 8:57
Aktualizacja: Środa, 11 grudnia 2013, 6:56
Autor: Elster
Fot. BM
Wczoraj (9 grudnia) na deskach Teatru im. Cypriana Kamila Norwida zaprezentowano gościnny spektakl „Jabłko” Verna Thiessena. Dramat w reżyserii Tomasza Dutkiewicza, przygotowany został przez warszawski Teatr Komedia.

Sztuka mało znanego w Polsce kanadyjskiego dramaturga Verna Thiessena to bardzo kameralne przedstawienie. Porusza temat miłości, zdrady, samotności i umierania najbliższego człowieka. Jest to z pozoru zwykła historia miłosnego trójkąta: bezdzietnego małżeństwa z szesnastoletnim stażem i „tej trzeciej”.

Po dziesięciu latach pracy Andy (Jan Jankowski) traci posadę. Nie wiedzie się jemu także w małżeństwie z Lyn (Małgorzata Foremniak), która jest pochłonięta robieniem kariery. Lyn ma do Andy'ego wieczne pretensje i odsuwa się od męża. Mąż w jej oczach to już tylko nieudacznik, który nie potrafi nawet wynieść śmieci. Pewnego dnia, gdy bezrobotny Andy spaceruje w parku, obok niego na ławce przysiada się studentka medycyny Samantha (Joanna Koroniewska). Nagle młoda dziewczyna wyznaje mu miłość. Niemal od razu zostają kochankami.

Tymczasem okazuje się, że żona Andy'ego jest śmiertelnie chora na raka piersi. Sytuacja staje się jeszcze bardziej skomplikowana, gdy kochanka męża zostaje opiekunką jego chorej żony i towarzyszy jej aż do samej śmierci. Mąż, rozdarty między śmiertelnie chorą żoną, a oczekującą jego miłości dziewczyną, zaczyna walczyć o Lyn i odkrywa w sobie, że jego uczucie i małżeństwo jest jak jabłko. A gdy umiera jedna jego połówka, umiera też całe jabłko, biblijny atrybut grzechu, ale i odwieczny symbol życia.

Małgorzata Foremniak wcieliła się w pewną siebie żonę, a potem zagubioną i przerażoną kobietę, która dowiaduje się o swojej chorobie, a w końcu godzi się z przeznaczeniem. Aktorka znów musiała się zmierzyć ze śmiertelną chorobą - rakiem. Z rakiem walczyła także jako doktor Zosia Stankiewicz-Burska w serialu „Na dobre i na złe”. - Po tym doświadczeniu uznałam, że nie będę więcej grać chorej osoby. Zmieniłam jednak zdanie i podjęłam wyzwanie, choć przyznam, że wiele mnie to kosztowało - opowiada o pracy nad rolą Małgorzata Foremniak.

Bohater grany przez Jana Jankowskiego zostaje postawiony przed pewną możliwością wyboru. Na oczach widzów dojrzewa do głębokiego uczucia. Kiedy nadchodzi moment ostatecznego wyboru i Lynn mówi, że umrze, Andy odrzuca studentkę, chce być wierny żonie.

Joanna Koroniewska, kojarzona głównie z telewizyjną postacią Małgosi Mostowiak z serialu „M jak miłość”, zagrała współczesną dziewczynę, która z cichą determinacją i bezwzględnie chce osiągnąć swój cel, a jest nim związek z wybranym mężczyzną, mężem umierającej kobiety.

Reżyser Tomasz Dutkiewicz, opracowując tekst dramatu w przekładzie Hanny Szczerkowskiej, skupił się na relacjach między bohaterami. O sile spektaklu decyduje jego intensywna i indywidualna relacja ze światem, w której sytuacja liryczna i dramatyczna nakładają się na siebie, decydując o zwielokrotnieniu obrazu. Sceny erotyczne za muślinową kotarą nie rażą dosłownością. Na zasłonie dzięki poetyce krótkich filmików jak w krzywym zwierciadle przedstawione są postacie z innej perspektywy. Spektakl bardzo oszczędny w scenografii (jedna ławka, jeden strój), którą zresztą reżyser Tomasz Dutkiewicz sam stworzył, jest dynamiczny (nastrój budują także jazzowe aranżacje muzyki) i refleksyjny zarazem.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (10) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group