• Piątek, 26 kwietnia 2019
  • Godz. 7:38
  • Imieniny: Klaudiusza, Marii, Marzeny, Marceliny
  • Czytających: 2909
  • Zalogowanych: 1
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Nielegalny prezes

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 21 grudnia 2005, 0:00
Aktualizacja: Środa, 4 stycznia 2006, 0:17
Autor: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Szef miejskiej spółki Wodnik ma kłopoty z prawem Stanisław Dziedzic został nielegalnie powołany na prezesa spółki Wodnik - twierdzi radny Grzegorz Niedźwiecki. Zapowiada, że będzie domagał się jego odwołania. Sprawę bada prokuratura.

Według radnego, Stanisław Dziedzic złamał ustawę o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. Mówi ona wyraźnie, że prezesem spółki miejskiej nie może być osoba posiadająca więcej niż 10 procent udziałów w spółkach prawa handlowego.
- Pan Dziedzic jest współwłaścicielem spółki Josta, zajmującej się produkcją odzieży - mówi Grzegorz Niedźwiecki, jeleniogórski radny i prezes ruchu walki z korupcją. - Drugim współwłaścicielem jest jego córka.

Stanisław Dziedzic nie ujawnił tego faktu blisko rok temu, gdy był powoływany na prezesa spółki miejskiej Wodnik. Dopiero teraz zwrócił się do sądu o likwidację swojej firmy.
- Moja spółka nie prowadzi działalności od kilku lat. Istnieje tylko na papierze. Wyrejestrowałem ją z urzędu skarbowego, ale zapomniałem to zrobić w krajowym rejestrze sądowym - mówi. - Nie zgłosiłem tego, gdy obejmowałem stanowisko szefa Wodnika, bo najzwyczajniej w świecie zapomniałem. Sądziłem, że ustawa zabrania posiadania akcji w spółkach konkurencyjnych do Wodnika.
Jak twierdzi, nie upiera się, by nadal kierować Wodnikiem. - Nie prosiłem o tę posadę. I jeśli prezydent mnie odwoła, to trudno, pogodzę się z tym - przyznał.

- Nie wiedziałem, że pan Dziedzic ma własną spółkę - mówi prezydent Jeleniej Góry Józef Kusiak. To on powoływał prezesa Wodnika. - Zażądam od niego wyjaśnień.
Jak jednak twierdzi, jest zadowolony z wyników osiąganych przez spółkę. Wodnik przez ostatnie 11 miesięcy zanotował zysk rzędu 1,3 mln złotych.
- Trzeba jak najszybciej wyjaśnić tą sprawę - mówi Kazimierz Klimek, jeleniogórski opozycyjny radny. - Mam dobre zdanie o panu Dziedzicu, ale jeśli złamał prawo, powinien ponieść konsekwencje.
Podobnego zdania był radny Jerzy Łużniak. - Na pana Niedźwieckiego należy brać poprawkę. On sam też nie jest święty - dodał.

- To świeża sprawa, dostaliśmy niedawno anonim, a wczoraj otrzymaliśmy dodatkowo oficjalną wiadomość od pana Niedźwieckiego - mówi Andrzej Reczka, prokurator rejonowy w Jeleniej Górze. - Na pierwszy rzut oka rzeczywiście coś jest nie tak. Nie jestem pewien, czy prezes łamie punkty tej ustawy, którą wskazuje pan Niedźwiecki. Musimy zebrać dokumenty i przesłuchać świadków. Dopiero po tym będę mógł powiedzieć coś więcej.
O pomoc zwróciliśmy się do Transparency International, organizacji zajmującej się zwalczaniem korupcji. - Mamy sporo podobnych spraw. Zajmiemy się także i tym tematem - zapewnił nas Łukasz Pupek z TI.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (1) Dodaj komentarz

~wujek jurek 21-12-2005 16:52
czepiacie się tego dziedzica, a jego poprzednik mial sprawe karna o zaniedbania radny niedzwiecki za kolnierz nie wylewa i raczyl sie beltami o czym donosily media to moze o nich napiszcie a nie o dziedzicu?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Sonda

Czy wszystkie torby foliowe powinny być płatne?

Oddanych
głosów
788
Tak
67%
Nie
30%
Nie wiem
3%
Głos ulicy
Foliówki płatne?  
TV Dami
25.04.2019 r. Serwis Informacyjny TV Dami Jelenia Góra  
Miej świadomość
Mamy zdjęcie czarnej dziury  
Dialogi Jelonki
Krew (zawsze) potrzebna od zaraz
Aktualności
Trwa remont Wieży Książęcej w Siedlęcinie  
Aktualności
Wraca temat Sołtysiej Góry  
Copyright © 2002-2019 Highlander's Group