Poniedziałek, 26 października
Imieniny: Damiana, Lucjana
Czytających: 2660
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

(Nie)zdrowa woda

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 11 października 2006, 0:00
Aktualizacja: Środa, 11 października 2006, 11:21
Autor: Monika
Fot. Monika
Pod znakiem zapytania stoją prace nad przebudową starego kolektora, który został zniszczony podczas tegorocznej powodzi.

Skorodowane, przerdzewiałe i nieszczelne studzienki biegną wzdłuż kolektora sanitarnego od Sobieszowa aż do oczyszczalni ścieków w Jeleniej Górze.
– Widziałem jedną ze studzienek nawet niezabezpieczoną włazem – mówi Janusz Jędraszko z Jeleniej Góry.
Teraz leży na niej ukośnie betonowa płyta. Zdaniem Jędraszki tak być niepowinno, bo zagraża to środowisku naturalnemu i czystości wody.

– Nagminne kradzieże metalowych przykryw na studzienkach powodują, że musimy zabezpieczać je betonowymi płytami – tłumaczy Stanisław Dziedzic prezes spółki „Wodnik”.

Podczas sierpniowej powodzi poziom Kamiennej tak bardzo się podniósł, że woda przelała się do zbyt niskich studzienek, a stamtąd wypłynęła razem ze ściekami na łąki i zanieczyściła środowisko.
Poza tym, urządzenia w oczyszczalni musiały oczyszczać wodę z rzeki, która przelała się do komór studzienek.
Kolektor sanitarny na całej długości jest zniszczony i wymaga modernizacji.
„Wodnik” dzierżawi go od miasta.

– Wydział Gospodarki Komunalnej UM zaoszczędził pieniądze na inwestycjach z funduszy europejskich i teraz może je przeznaczyć na remont kolektora z Sobieszowa do Jeleniej Góry. W przeciwnym razie będziemy musielibyśmy wygospodarować środki w własnego budżetu – dodaje prezes Dziedzic.

Tych informacji nie potwierdza Regina Stefanowska, naczelnik WGK w Jeleniej Górze.
– Nie mamy takich planów w budżecie na następny rok poza tym utrzymanie kolektora należy do zarządcy – informuje Stefanowska.
Owszem zaoszczędzone pieniądze są. Będą jednak przeznaczone na budowę wodociągu i kanalizacji w Maciejowej. Dotychczas do miejskiego kolektora podłączeni są jedynie mieszkańcy ulicy Wrocławskiej.

Pozostaje mieć nadzieję, że pieniądze się znajdą zanim przyjdzie kolejna powódź i ścieki ponownie będą wylewać się na pola.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (5) Dodaj komentarz

~projektant 11-10-2006 14:43
nic się nie znajdzie, a potem powiedzą że nie wykorzystali środków itd. kołomyja jak zawsze, zamiast poprostu to zrobić. małe jednostki boją się decydować o inwestycjach a to oni właśnie wiedzą co robić pierwsze, a nie ktoś z większego miasta którego wogóle tu nie było, dla niego kolektor jest mało ważny, ważne np.żeby można było swobodnie przejechać przez środek miasta naprawiając w miarę dobrą drogę.
~kibitz 11-10-2006 20:01
Jasiu Jędraszko to były pracownik obecnego Wodnika . Pełnił funkcje kierownicze. Widzę że milość do firmy pozostała. odnośnie jego zastrzeżeń do stanu zabezpieczenia studzienek pełna zgoda.Ale nie przedstawiajcie tego jako niedociagnięcia z winy obecnego kierownictwa. Ludzie kradną wszystko co z metalu. Tego sie nie da się upilnować.Zastosowano pokrywy betonowe bo nie zagrozone kradzieżą. Ale jeśli trafi na ciekawego to musi to odsunąć żeby zobaczyć czy w środku nie ma skarbów. I stąd odkrycie Jasia.
~kmam 11-10-2006 20:47
Jak ktoś projektuje i buduje oczyszczalnię na terenie zalewowym - to tak ma. Tylko dlaczego MY za to płacimy?
~jeleniogórzanin 12-10-2006 7:43
Artykuł nijak się nie ma do lokalizacji oczyszczalni, coś "kmam" nie kuma! Kolektor był budowany w latach 1976-86 i to od razu w sposób delikatnie mówiąc niechlujny. On nie nadaje się do naprawy, on (tak jak stary kolektor z Zabobrza który obecnie jest na nowo budowany) nadaje się do wymiany. Przez swoje nieszczelności pełni często funkcję drenażu (czyli łapie wody gruntowe) i przez to płynie w nich nadmiar ścieków zmieszanych z wodą. Dlatego wybija na studzienkach, a oczyszczalnia nie jest wstanie takie rozcieńczone ścieki oczyścić. Wykonawcą tych wszystkich prac była nieistniejąca już od lat jeleniogórska firma JPRInż. Lokalizacja oczyszczalni! Ona stoi w najniższmym miejscu miasta - nikt rozsądny nie lokalizuje oczyszczalni wwyższych punktach bo ścieki (może to dziwne dla niektórych) ale nie chcą płynąć pod górę!;-). Gdyby nie niechlujstwo wykonawcy z lat siedemdziesiątych XX wieku (patrz j.w) to nie byłaby ostatnio zalana (woda dostała się poprzez dno osadnika). Kiedy są dobre klapy zwrotne na kanałach zrzutowych i kiedy są szczelne wszystkie dna zbiorników to tej oczyszczalni nic nie zagraża. Felerny osadnik ma zostac w trakcie obecnej przebudowy uszczelniony. Znajomość tematu przez pana Jędraszkę jest dosyć słaba. Nie dziwię się, że już nie pracuje w Wodniku!
~aborygen 12-10-2006 8:12
masełko maślane, od Ajnasza do Kajfasza itd. itd.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group