Niedziela, 6 grudnia
Imieniny: Mikołaja, Jaremy
Czytających: 5387
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Nasi olimpijczycy gościli w Ratuszu

Wiadomości: Jelenia Góra
Wtorek, 3 kwietnia 2018, 13:33
Aktualizacja: Środa, 4 kwietnia 2018, 7:43
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemek Kaczałko
Maciej Kurowski i Wojciech Chmielewski gościli dzisiaj (3.04) w jeleniogórskim Ratuszu, gdzie spotkali się z prezydentem i dziennikarzami. Nasi olimpijczycy reprezentowali Polskę i Jelenią Górę podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w PjongCzangu.

Zgodnie z powiedzeniem „lepiej późno, niż wcale” władze miasta dostrzegły wyczyn jeleniogórskich sportowców, którzy mimo przeciwności losu, takich jak kiepskie finansowanie saneczkarstwa czy brak toru do treningów (mistrzostwa Polski odbywają się w Siguldzie na Łotwie) – zanotowali najlepsze wyniki dla polskich sanek od wielu lat. Spotkanie z prezydentem było też okazją do rozmów na temat budowy toru treningowego w Sobieszowie, o czym poinformujemy w osobnym materiale.

Naszych saneczkarzy należy określać mianem tytanów pracy, bowiem żeby zasłużyć na stypendia z ministerstwa, muszą znaleźć się w ósemce mistrzostw świata. - W poprzednim sezonie pokazaliśmy, że możemy konkurować z najlepszymi, ale potrzebna jest pomoc – z Miasta i Kadry Polski. Trzeba inwestować w ten sport, bo w przeciwnym wypadku dalej będziemy się ocierać o pierwszą dziesiątkę, a nie wyżej – zaznaczył reprezentant MKS Karkonosze Sporty Zimowe.

Jak podkreślił Wojtek Chmielewski, który staruje w dwójce z Jakubem Kowalewskim z KS Śnieżka Karpacz, miniony sezon był stabilniejszy od poprzedniego - był w wyższej formie, ale musi jeszcze popracować nad głową. - W tym sezonie mieliśmy mały problem, bo na niektórych torach byliśmy pierwszy raz, a żeby osiągać jak najlepsze wyniki trzeba ryzykować – wspomina miniony sezon w Pucharze Świata Chmielewski. Celem naszej dwójki jest poprawienie wyniku olimpijskiego podczas Igrzysk w Pekinie w 2022 roku.

Z kolei 32-letni Maciej Kurowski nie deklaruje z góry nastawienia na kolejne ZIO, bowiem o kontynuacji kariery chce decydować rok po roku. Jak dotąd, startował w trzech igrzyskach z rzędu, a te w Korei Południowej były dla niego najbardziej udane. Jeleniogórzanin podkreśla rolę fizjoterapeuty Pawła Zimonia i sztabu szkoleniowego z Term Cieplickich, za co jest ogromnie wdzięczny. - W Vancouver podczas pierwszych moich Igrzysk przed startem gotowałem się strasznie, a teraz w Korei był ogromny spokój i skupienie na tym, co trzeba zrobić – podkreśla M. Kurowski, który przyznaje, że kluczowym momentem dla rozwoju jego sportowej kariery był wyjazd na studia do Katowic po igrzyskach w Kanadzie, bowiem w Jeleniej Górze wsparcie sportu delikatnie mówiąc „kuleje”. - Tylko dzięki tej decyzji jestem po trzech igrzyskach, to była świadoma i bardzo dobra decyzja. Gdybym nie przeszedł do AZS-u Katowice, pozostałbym bez środków do życia – stwierdził tytan pracy, który oprócz saneczkarstwa, rozwija się sportowo w Polskiej Lidze Paintballa oraz pracuje zawodowo. Kurowski podał przykład zapaśnika Damiana Janikowskiego z Wrocławia, który porzucił swoją dyscyplinę sportu na rzecz MMA, bowiem brak lokaty w czołowej ósemce mistrzostw świata sprawia, że sportowiec pozostaje bez środków do życia.

Jeleniogórzanie planują pojawiać się w naszych szkołach, aby popularyzować sport, a szczególnie saneczkarstwo wśród dzieci i młodzieży. Jak podaje trener Przemysław Pochłód, w Jeleniej Górze i Karpaczu tę dyscyplinę sportu trenuje ok. 220 osób, ale ze względu na brak bazy treningowej i ograniczone możliwości finansowe, niewielu dociera do wieku seniora. Przykład Kurowskiego i Chmielewskiego pokazuje, że ciężka praca przynosi dobre skutki.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (5) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group