Niedziela, 17 stycznia
Imieniny: Antoniego, Jana
Czytających: 8832
Zalogowanych: 8
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Muzyczne rekolekcje w Kościele Łaski. Moc Pasji

Niedziela, 10 kwietnia 2011, 22:56
Aktualizacja: Poniedziałek, 11 kwietnia 2011, 20:38
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Muzyczne rekolekcje w Kościele Łaski. Moc Pasji
Fot. TEJO
To dzieło Jana Sebastiana Bacha powstało w czasach, kiedy czas płynął wolniej. I jego wykonanie po 278 latach zatrzymało nieubłagalnie płynący czas na prawie dwie godziny. Jedynie gadżety współczesności: błyskające flesze i dźwięki komórek nieubłagalnie przypominały, że mamy rok 2011.

Monumentalna Pasja wg świętego Jana, którą geniusz baroku Jan Sebastian Bach napisał w roku 1724, zabrzmiała w niedzielę, 10 kwietnia, w Kościele Łaski pod Krzyżem Chrystusa jako zwieńczenie II Dni Muzyki Pasyjnej zorganizowanych przez Filharmonię Dolnośląską. W tle była także okazja inna: rocznica tragedii smoleńskiej, której ofiarom ten koncert był dedykowany.

Zebranych w Świątyni Łaski powitali: gospodarz kościoła ks. płk Andrzej Bokiej, proboszcz parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, oraz Elżbieta M. Terlega, która przybliżyła słuchaczom tło historyczne powstania działa oraz opowiedziała o nim samym. Otóż J. S. Bach skomponował Pasję na zamówienie lipskiej Rady Miejskiej, kiedy był kantorem miejscowej parafii świętego Tomasza.

Sama pasja jest sakralną formą muzyczną wyrażającą ewangeliczne treści związane z męką i śmiercią Jezusa Chrystusa. Podobnie jak sekwencja swój początek bierze z muzycznej obyczajowości średniowiecza, ale jako forma przetrwała do dziś (vide Pasja wg św. Łukasza Krzysztofa Pendereckiego). W czasach baroku jednak dzieła takie miały szczególne znaczenie: czas płynął wolniej i muzyczna kontemplacja liturgicznych treści była na porządku dziennym wiernych w okresie przygotowań do świąt Wielkanocnych.

Pasję Janową Bach oddał przed Wielkim Piątkiem AD 1724, kiedy to odbyła się jej premiera. Dzieło to potężne: 68 „numerów” i około 120 minut przepięknej muzyki: recytatywów przeplatanych ariami i wzniosłymi partiami chóru. Od skromnego basso continuo (organy i wiolonczela) i jednego głosu - po potęgę brzmienia większości wykonawców. Utwór podzielono na dwie części, które niegdyś wykonywano o różnych porach: rano i wieczorem. Aktualnie grywa się całość jedynie z króciutką przerwą na dostrojenie instrumentów.

Jak ta całość zabrzmiała w Kościele Łaski pod Krzyżem Chrystusa, który w roku 1724 już istniał, choć jeszcze nie w dzisiejszej formie? Imponująco. Doprawdy – trudno to wyrazić słowami. Niepowtarzalna akustyka barokowej świątyni niosła za sobą podniosłe i przyprawiające o ciarki brzmienie ponad stu wykonawców, w tym solistów – Iwony Hossy (sopran), Agnieszki Rehlis (mezzosopran), Thomasa Michaela Allena z USA (doskonały tenor, który zaśpiewał partie Ewangelisty) oraz Tomáša Krála z Czech (baryton – rola Jezusa).

Orkiestrę Filharmonii Dolnośląskiej uzupełnioną o instrumenty z epoki oraz chór Cantores Minores Wratislaviensis poprowadził Andrzej Kosendiak, dyrektor Filharmonii Wrocławskiej i znawca muzyki baroku. Znaczna większość melomanów wytrwała do końca, choć poświęcić dziś na muzykę ponad dwie godziny wydaje się niemożliwym. Wykonawców nagrodzono owacją na stojąco.

Koncert odbył się dzięki wsparciu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego. Muzyków oklaskiwali przedstawiciele samorządowców z Andrzejem Więckowskim, wicestarostą jeleniogórskim na czele. Była także delegacja z zaprzyjaźnionego Jablonca nad Nisou z wiceburmistrzem Peterem Tulpą. – Będą to swoiste muzyczne rekolekcje – powiedziała na początku Elżbieta M. Terlega. I tak właśnie było, bo pasyjne teksty podane w oryginale, każdy mógł sobie przyswoić dzięki projekcji tłumaczenia. Przeżycie ogromne: budujące i refleksyjne. Bez wątpienia jedno z największych wydarzeń muzycznych minionych lat w Jeleniej Górze. Brawo!

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group