Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 18 lutego
Imieniny: Maksyma, Szymona
Czytających: 6416
Zalogowanych: 25
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Mokry koniec wakacji

Sobota, 1 września 2007, 0:00
Autor: Angela/ TEJO
Jelenia Góra: Mokry koniec wakacji
Fot. Janusz Lewicki
Baseny zamknięte, zaczną się kontrole, aby w przyszłym sezonie było bezpieczniej.

Średnio udany – tak można określić zakończony właśnie sezon na basenie miejskim przy ulicy Sudeckiej. Rekordów frekwencji nie było, bo – mimo ciepłej aury w wakacje – upały zbyt często nie występowały.

Kanikuła na kąpielisku była znacznie bardziej bezpieczna: zdarzyło się mniej incydentów niż w ubiegłym roku. To dzięki ratownikom, którym zawdzięcza życie jeden pechowy pływak. O mało nie utonął po tym, jak zasłabł w wodzie.
W regionie na strzeżonych kąpieliskach było równie bezpiecznie. Za to ofiary pochłonęły akweny niestrzeżone, między innymi, zbiornik Bukówka blisko Kamiennej Góry.

– W tym roku sprawdziliśmy już niemal wszystkie odkryte baseny i w większości przypadków pojawiały się niedociągnięcia – mówi Jan Gazda, prezes Dolnośląskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego z oddziału w Jeleniej Górze.
Jednym z miejsc, które mogłoby posłużyć za przykład innym, był wspomniany basen w Jeleniej Górze na ulicy Sudeckiej, gdzie odnotowano nawet więcej ratowników i sprzętu, niż było to wymagane. Podobna sytuacja miała miejsce na basenie krytym przy Szkole Podstawowej numer 11.

Zarządcy basenów, chcąc zaoszczędzić pieniądze, albo w ogóle rezygnują z ratownika, albo zatrudniają młodszych ratowników, którzy nie mają uprawnień i nie mogą podejmować działań ratowniczych.
– Wielu administratorów w ogóle nie wie, że jest to prawnie wymagane – mówi Piotr Wincenty z Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego i dowódca grupy wodno-nurkowej Komendy Państwowej Straży Pożarnej w Jeleniej Górze.

– Byliśmy z dzieckiem na basenie w pewnym hotelu. Nie wiedząc, że nie ma tam żadnego ratownika, pozwoliłam mojemu dziecku, które jeszcze nie potrafi pływać, wejść do wody – mówi Karolina Domagalska. – Kiedy mały zachłysnął się wodą nie było nikogo, kto by pomógł. Wówczas okazało się, że nikt nad naszym bezpieczeństwem nie czuwa. W przypadku mojego syna nie była to groźna sytuacja, ale dała mi do myślenia, tak na przyszłość.

– Na każdym basenie musi znajdować się co najmniej jeden ratownik na każde 25 metrów linii brzegowej – mówi Lech Lichtarski, posiadający uprawnienia do oceny stanu bezpieczeństwa. Poza tym basen musi być oznakowany informacjami o zakazie skakania do wody oraz głębokości wody.
Kontrolerzy zadbają o to, aby niedociągnięcia zostały zlikwidowane, a kolejny sezon był jeszcze bardziej bezpieczny.

Sonda

Czy będziesz płacił podatek kościelny?

Oddanych
głosów
369
Tak
20%
Nie
80%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Brak tej witaminy może nieodwracalnie uszkodzić wzrok
Rozmowy Jelonki
Jeden albo dwa nie zaszkodzą, ale...
 
Samorządy
Agnieszka Lemiszewska nowym wicestarostą karkonoskim
 
Aktualności
Violetta Kapcewicz zwyciężczynią „The Voice Senior”
 
Policja Jelenia Góra
Policjanci na Biegu Piastów
 
Teatr im. Norwida
"Powiedzmy miłość" w Jeleniej Górze
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group