Wtorek, 24 listopada
Imieniny: Flory, Jana, Emmy
Czytających: 3362
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Maszerowali z kijami, by promować ideę transplantacji

Wiadomości: Wisła
Sobota, 1 marca 2014, 18:12
Aktualizacja: 18:19
Autor: red.
Fot. użyczone
W Wiśle odbyła się czwarta już edycja „Biegu po Nowe Życie”. Na starcie imprezy stanęli m.in. znani aktorzy, muzycy, dziennikarze i sportowcy, a także osoby po transplantacjach.

Grzegorz Blecharczyk jest sędzią Sądu Okręgowego w Krośnie. Miał 40 lat, gdy okazało się, że wymaga regularnych dializ. - Jeździłem na dializy trzy razy w tygodniu, trwały 4, czasem 5 godzin. To trwało półtora roku. Znam ludzi którzy dializowali się kilka lat, ale dla mnie ten okres to była wieczność. To uniemożliwiało mi normalne życie - opowiada.

Pierwszy problem z nerkami pojawił się u niego jeszcze w czasach liceum, przeszedł wtedy odmiedniczkowe zapalenie nerek. - Wyleczyłem się. Ale to było trochę tak, jak z sercem po zawale. Nie wraca już do poprzedniego stanu, zostają w nim zwapnienia, blizny - tłumaczy pan Grzegorz. Od trzynastu lat żyje z przeszczepioną nerką. Nie zna personaliów osoby, która uratowała mu życie. Podawanie takich danych jest w Polsce niezgodne z prawem. - Wiem, że była to kobieta i zmarła w szpitalu przy Lindleya w Warszawie. Ciągle o niej myślę. To dzięki jej nerce żyję zupełnie normalnie, pracuję wykonując niełatwy przecież zawód. Jej cząstka żyje we mnie - mówi Blecharczyk.

Na starcie „Biegu po Nowe Życie” stanęło ponad 30 osób po przeszczepach. - Są dowodem na to, że po przeszczepie można prowadzić normalne, aktywne życie, można uprawiać sport. Niestety, liczba zabiegów w Polsce nadal jest zbyt mała. Niektórzy pacjenci umierają dlatego, bo w porę nie udaje się znaleźć dla nich dawcy - mówi profesor Andrzej Chmura, kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej i Transplantacyjnej Szpitala Klinicznego im. Dzieciątka Jezus w Warszawie, inicjator i współzałożyciel Polskiego Stowarzyszenia Sportu po Transplantacji.

Mówi, że zmienić ma to Narodowy Program Rozwoju Medycyny Transplantacyjnej. Zbyt mała wiedza na ten temat jest nawet wśród samych lekarzy. Trzeba już w szkołach uczyć o tym, czym jest transplantacja. Nie każdy na przykład. wie, że nie ma już żadnych ograniczeń co do wieku dawców i biorców.

- Mamy najlepsze przepisy w Europie, dbając zarówno o interes dawców jak i biorców. Nie ma możliwości, by doszło tutaj do nadużyć - zapewnia profesor.
Dodaje, że bardzo ważne dla rozwoju transplantologii są także takie właśnie imprezy, jak „Bieg po Nowe Życie”. - Przyjeżdżają na nie znane osoby, odrywają się od swoich zajęć. Ludzie zaczynają się zastanawiać, dlaczego to robią - uważa.

Ambasadorem imprezy jest Przemysław Saleta. Znany sportowiec oddał przed laty nerkę swojej córce Nicole. - Naprawdę ciągle jeszcze mało się o tym mówi. Ja z problemem transplantologii zetknąłem się dopiero wtedy, gdy okazało się, że moja córka jest chora - mówił Saleta na konferencji po wydarzeniu.

Na starcie „Biegu po Nowe Życie” stanęli aktorzy: Jarosław Jakimowicz, Izabela Zwierzyńska, Olga Kalicka, Rafał Mroczek, Marcin Mroczek, Maciej Jachowski, Bartosz Obuchowicz, Adrian Żuchewicz, Sebastian Wątroba, Rafał Zawierucha; dziennikarze: Jarosław Kret, Beata Tadla, Jerzy Mielewski, Radosław Brzózka, Wojciech Kania; artyści: Paweł i Łukasz Golcowie, Kabaret Łowcy.B, Leszek Malinowski, Jula, Filip Mettler, Rafał Kożuch i Michał Nowak z grupy FEEL, Rafał Brzozowski, Szymon Wydra i Carpe Diem, Łzy, Michał Wójcik, Sabina SAGO Golanowska, Michał Kaczorowski, Wojciech Ezzat, Candy Girl i sportowcy: Krzysztof Diablo Włodarczyk, Rafał Sonik, siatkarz Jastrzębskiego Węgla Michał Łasko i trener Lorenzo Bernardi, Artur Siódmiak, Tomasz Frankowski oraz oczywiście Przemysław Saleta.

Planowo uczestnicy mieli rywalizować w sztafetach narciarskich, ale z powodu braku śniegu organizatorzy musieli zmienić program. Uczestnicy sztafet maszerowali z kijami do nordic walking. Rafał Sonik, najbardziej utytułowany Polak w historii Rajdu Dakar śmieje się, że trasa była zdecydowanie za krótka. - Jestem długodystansowcem, dla mnie lepiej byłoby, gdyby trzeba było maszerować kilkanaście godzin - żartuje.

Mówi, że idea transplantologii jest mu bliska m.in. dlatego, bo przyjaźni się z profesorem Jerzym Sadowskim, który współpracował z nieżyjącym już profesorem Zbigniewem Religą. - Uważam, że trzeba wspierać tą ideę, jak tylko można - mówi.

Dziennikarz i prezenter pogody Jarosław Kret śmieje się, że na szczęście nikt nie miał w Wiśle do niego pretensji o to, że o tej porze roku nie ma śniegu. - Takie imprezy to jeden ze sposobów budowania społeczeństwa obywatelskiego, sprawiają, że ludzie stają się bardziej świadomi. Przyjechaliśmy tutaj wszyscy po to, by uświadomić ludziom, jak bardzo sprawa transplantacji narządów jest ważna - mówi.

Artur Siódmiak, były reprezentant Polski w piłce ręcznej przyjechał do Wisły aż z Gdańska specjalnie po to, by wziąć udział w imprezie. Mówi, że na trasie bardzo pomagał mu fantastyczny doping. - Dlaczego biorę udział w tym wydarzeniu? To proste. Przeszczep może komuś uratować życie. Dlatego trzeba o tym mówić - tłumaczy.

Najlepsza na mecie okazała się sztafeta Brugi w składzie Rafał Zawierucha (aktor), Robert Królewicz (sportowiec po przeszczepie) oraz Wojciech Sośniaczyński (przedstawiciel partnera).

Patronat honorowy nad „Biegiem po Nowe Życie” 2014 objęli Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Bronisław Komorowski i Małżonka Prezydenta RP Anna Komorowska.

(Tomasz Furtak)

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group