• Piątek, 13 grudnia 2019
  • Godz. 0:40
  • Imieniny: Łucji, Otylii
  • Czytających: 5780
  • Zalogowanych: 9
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Lubuskie rezydencje nie mają tyle szczęścia co nasze

Wiadomości: Jelenia Góra
Wtorek, 5 sierpnia 2014, 7:58
Aktualizacja: 8:00
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemo

Niedziela w Muzeum Karkonoskim upłynęła pod znakiem „Obiektów rezydencjonalnych w obliczu nowej rzeczywistości po roku 1945. Wykład poprowadził Maciej Siwicki ze Szprotawy, który jest doktorantem historii Uniwersytetu Zielonogórskiego, autorem licznych publikacji regionalnych, m. in. "Monografii Izby Pamięci w Szprotawie", społecznikiem i regionalistą.

Podczas niedzielnego spotkania w Muzeum Karkonoskim prelegent postanowił skupić się na obiektach znajdujących się obecnie na terenie województwa lubuskiego, które historycznie leżą na ziemiach dolnośląskich, jak chociażby w jego rodzinnej Szprotawie.

Podczas wykładu Maciej Siwicki przedstawił rezydencje, które po 1945 roku miały mniej lub więcej szczęścia. Jedne do dziś czekają na opiekuna i wymagają ogromnych nakładów finansowych, inne zniknęły już z powierzchni ziemi. Marzeniem Siwickiego jest, by w miejscach gdzie rezydencje nie przetrwały próby czasu postawić chociaż tabliczkę w trzech językach (polskim, niemieckim i angielskim) opisującą historię zniszczonego obiektu oraz odnaleźć przedwojenną fotografię, by pobudzić wyobraźnię miłośników historii.

- Wielu mieszkańców nie wie, co się kiedyś mieściło w ich miejscowościach. To jest taki apel, nie tylko pod kątem rezydencji, ale i obiektów sakralnych czy kamienic - mówił Maciej Siwicki.

Wzorem dla lubuskich rezydencji może być Dolina Pałaców i Ogrodów. Na naszym terenie wiele obiektów znalazło opiekunów i są pięknie zagospodarowane. Jak przyznaje autor publikacji regionalnych lepiej, żeby te obiekty pełniły funkcje komercyjne, niż popadały w ruinę i znikały. Siwicki podkreśla, że dla lubuskiego zamek w Żaganiu jest tym, czym Książ dla mieszkańców Dolnego Śląska, ale mnóstwo mniejszych rezydencji nie miało już tyle szczęścia.

- Na końcu wspomniałem krótko o Książu i Mysłakowicach, ale uważam, że mieszkańcy Jeleniej Góry są tu najbardziej kompetentni i doskonale znają te obiekty - dodał Siwicki.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (8) Dodaj komentarz

~jj 5-08-2014 10:55
lubuskie ma za to więcej szczęścia pod względem liczby jezior a u nas substytutem jeziora jest żwirownia;)
~adrrdga 5-08-2014 14:05
Aby przekonać się, że zamki, pałace i założenia ogrodowe położone w naszej okolicy mają się mimo wszystko lepiej, wystarczy porównać renesansowy dwór mieszkalno-obronny Czarne u nas w Jeleniej Górze z bardzo podobnym obiektem położonym w Miodnicy koło Żagania - notabene należącym niegdyś przez krótki okres czasu do rodu von Schaffgotsch. Rzeczywiście zabytki z lubuskiego prezentują się fatalnie na tle tego co mamy na Dolnym Śląsku, choć i u nas jest mnóstwo do zrobienia.
~ 5-08-2014 17:50
Co z tego że mają jeziora skoro nie potrafią wykorzystać swego potencjału. Stara baza noclegowa rodem z prl. Mentalnosc ludzi - postawa roszczeniowa i nic mi się nie chce zrobić. Tragedia. Lubuskie najgorzej wypada w rankingach pozyskania środków unijnych
~taka prawda 5-08-2014 19:30
No cóż, od razu poznać gospodarza. Nie tylko w lubuskiem jest gorzej. Dworki i pałace pod Wrocławiem też popadają w ruinę, zapuszczone i rozkradzione. Ale tam jest wschód, co wiele rzeczy tłumaczy. U nas mieszkańcy utożsamiają się ze swoim regionem, dbają o niego, mają coś takiego, co się nazywa w zachodnich społeczeństwach "świadomością obywatelską". No i bliżej do granicy, zarówno niemieckiej jak i czeskiej, przez co pozytywne wzorce łatwiej do nas przenikają. Im dalej na wschód tym gorzej niestety, a Wrocław to w zasadzie taka duża wieś.
~Schengen 6-08-2014 0:21
patrząc przez pryzmat skali to jest lepiej, ale boli jak w przypadku typu Wojanów - Bobrów....
~Grześ 6-08-2014 8:16
Ogólnie można przyrównać te dwory i pałace do dinozaurów. Był czas kiedy rozkwitały. Dzisiaj gdy zmieniły się źródła dochodu takie kosztowne obiekty oderwane od swoich dawnych źródeł utrzymania skazane są - jak te dinozaury na wyginięcie. Proszę zauważyć że większość tych w okolicy Jeleniej Góry to hotele i ośrodki spa. Przeznaczone dla wybrednej i zamożnej klienteli dość często z zza zachodniej granicy. Przyjeżdżają trochę przez sentyment do hejmatu i kiedy ich zabraknie to niezamożny rynek lokalny nie bedzie w stanie utrzymać takich obiektów. i wrócimy do punktu wyjścia. Ale dobrze że są i stanowią punkty odniesienia i dają mozliwość podpatrywania obiektów często wybitnych i urodziwych architektonicznie. No i są parki w których można spędzać urocze chwile.
~do 17:50 6-08-2014 9:57
to z tego że miejscowi mają gdzie wypocząć 5-10km od domu a ty musisz dymać 200km do najbliższego jeziora,no ale to już zasługa nie ich tylko natury,poza tym mam gdzieś ich potencjał jak jadę nad jezioro to wystarczy jezioro i słońce,jak szukasz luksusów to ciśnij na hawaje albo malediwy.
~do wyżej 6-08-2014 22:50
Mało masz jezior w okolicy? Może jakbyś odszedł czasem od kompa, to byś wiedział. A dodatkowo tu są piękne góry i wspaniałe odremontowane zabytki. Zamiast wypisywać hejty rusz czasem d... to sam zobaczysz co masz, a jak ci się nie podoba, to przecież nikt nie każe ci tu mieszkać. Nikt nie będzie tęsknił za taką marudą jak ty.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group