Poniedziałek, 27 września
Imieniny: Kosmy, Damiana
Czytających: 6349
Zalogowanych: 12
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Kurator: Na Zabobrzu musi powstać kolejna podstawówka

Środa, 8 marca 2017, 15:16
Aktualizacja: Piątek, 10 marca 2017, 8:38
Autor: Jel
Jelenia Góra: Kurator: Na Zabobrzu musi powstać kolejna podstawówka
Fot. Archiwum
Kurator Oświaty we Wrocławiu zaakceptował decyzję jeleniogórskich radnych ws. nowej sieci szkół w mieście w związku z reformą oświaty. Ale nie do końca. Warunkiem jest przekształcenie Gimnazjum nr 4 w ośmiolatkę. Pismo w tej sprawie nadeszło dzisiaj (8.03). Co to oznacza?

- Opinia Kuratora Oświaty niweczy wkład pracy kilku tysięcy ludzi, którzy przez wiele tygodni negocjowali i w trudnych dyskusjach doszli do kompromisu. Kilku tysięcy, bo na zaproszenie władz miasta w konsultacjach na temat sieci szkół brali udział nie tylko nauczyciele i dyrekcje szkół, nie tylko przedstawiciele wszystkich związków zawodowych, ale też przede wszystkim rodzice uczniów i rady rodziców, a finałem stała się uchwała Rady Miejskiej, podjęta ogromną większością głosów – mówi rzecznik Urzędu Miasta w Jeleniej Górze Cezary Wiklik.

Chodzi o to, że na Zabobrzu MUSI powstać trzecia, samodzielna szkoła podstawowa. - Oznacza to więc, że trzeba stworzyć od nowa rejon dla tej szkoły, by zamieszkali na jego obszarze uczniowie byli jej przypisani. Skoro bowiem w miejsce likwidowanego Gimnazjum nr 4 ma powstać autonomiczna, w pełni samodzielna szkoła podstawowa, to należy PONOWNIE tak podzielić Zabobrze, żeby optymalnie „rozpisać” dzieci i młodzież między trzy placówki, uwzględniając zarówno odległości do poszczególnych szkół, jak i liczebność oddziałów, liczbę nauczycieli, itp. – wyjaśnia Cezary Wiklik.

- To nowa sytuacja i trudno z góry rozstrzygnąć, jakie stanowisko zajmie Rada Miejska, która będzie ponownie ją rozpatrywać. Faktem jest, że opinia „warunkowo pozytywna” – jak to zostało określone w piśmie Kuratora Oświaty we Wrocławiu – jest opinią w istocie negatywną, od której nie służy zażalenie, a ewentualnie skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. W praktyce oznacza to, że jest ostateczna i arbitralnie, ponad głowami rodziców,, „rozwiązuje” problem, który wcześniej rozwiązała w drodze kompromisu Rada Miejska. Tyle, że zupełnie inaczej – dodaje Cezary Wiklik.

Do sprawy wrócimy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (52) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group