Piątek, 17 września
Imieniny: Justyny, Franciszka, Roberta
Czytających: 4185
Zalogowanych: 3
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Kryzysowa „Barejada”

Piątek, 25 września 2009, 18:45
Aktualizacja: Niedziela, 27 września 2009, 22:23
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Kryzysowa „Barejada”
Fot. TEJO
– Współczuję jurorom, którzy będą musieli ocenić 26 konkursowych filmów – powiedział na początek VII Niezależnego Festiwalu Filmów Komediowych i Niezależnych organizator imprezy Waldemar Wilk. Sądząc po bloku otwierającym, miał rację: rzeczywiście należy współczuć nie tylko jurorom, ale i publiczności.

Organizatorzy sami przyznali, że – ze względu na kryzys – festiwal powstał z kłopotami. Hanna Bareja, żona Stanisława Barei (legendarnego reżysera, którego twórczość i postać stała się przyczynkiem do zaistnienia „Barejady” w 2002 roku) spojrzawszy na rzadko wypełnione widzami rzędy sali widowiskowej przy ulicy Bankowej podkreśliła, że kryzys sięgnął też publiczności. Oglądając pierwsze projekcje, nie sposób było nie odnieść wrażenia, że w cieniu kryzysu stanęli również twórcy.

Gości XXVIII Barejady, w tym jurorów – wspomnianą Hannę Bareję, która gości na każdej edycji festiwalu od jego początku, reżysera Janusza Zaorskiego, Danutę Sawicz, pomysłodawczynię imprezy, Marka Oleksego, dyrektora programowego Festiwalu ZOOM Zbliżenia oraz przedstawicielkę klubu DKF – przywitał Jarosław Gromadzki, dyrektor JCK. – Życzę państwu wesołych filmów, bo śmiech jest nam na co dzień potrzebny – powiedział Waldemar Wilk, „sprawca” całego zamieszania.

Niestety, pierwszy – w sumie najważniejszy – blok filmowy okazał się niewypałem. Honor mogłyby ratować tylko reportaże Rafała Zalewskiego (o seks-skandalu w szkole policyjnej) i Artura Borzęckiego (o bałaganie w szczecińskim urzędzie, który – po zmianie numeru kamienicy – z życia jej lokatorów uczynił koszmar). Ale – co robi gatunek znany z anteny TVN na festiwalu filmów komediowych?

O jednej z pozostałych dwóch propozycji początkowego bloku, „filmie” o zespole „Rozkrock” lepiej jak najszybciej zapomnieć, bo szkoda energii na komentarz. Z kolei jedyna fabuła z początkowej serii – „Pralka” Jakuba Pączka mogła się podobać, gdyby wyciąć z niej choćby połowę lejących się z głośników wulgaryzmów. Nafaszerowany „…urwami” film to modna wśród awangardowych twórców poza, która – która – poza rechotem nastoletniej publiczności (od czasu do czasu syczącej otwieranymi puszkami raczej nie z coca colą) i niesmakiem u widza starszego – nie niesie z sobą żadnego przekazu.

Wiadomo, że nie należy oceniać festiwalu jedynie po pierwszych prezentacjach. Dlatego zachęcamy gorąco, aby obejrzeć pozostałe propozycje. Choć można mieć przeczucie, że im dalej w las, tym ciemniej i gorzej. Oby tak nie było, a kolejne projekcje dostarczyły wszystkim nie tylko bezmyślnych i szczenięcych rechotów przy scenach kopulacji, lecz także nieco więcej głębszych wrażeń. Taka jest bowiem istota komedii, zwłaszcza tej właściwej Stanisławowi Barei, której jest twórcą i – jak się okazuje – mistrzem bez następców.

Program festiwalowej soboty:
Sobota, 26.09.2009

16:00 V blok konkursowy /51 min./
Problemy z pęcherzem urzędnika? reż. Rafał Zalewski; 9 min.
Romekasz i Juliusza reż. Małgorzata Galik, Joanna Stanaszak; 27 min.
Ładna para reż. Wojciech Antosik; 7 min.
Byki reż. Małgorzata Frydrych; 8 min.

17:10 VI blok konkursowy /57 min./
Zakaz zamykania mieszkań reż. Artur Borzęcki; 5 min.
Pomiędzy reż. Anna Kasperska i Michał Stenzel; 16 min.
Artyści, politycy, Kościół… reż. Paweł Zalewski; 11 min.
110 tys. za miesiąc leczenia reż. Paulina Bąk; 9 min.

18:20 VII blok konkursowy /57 min./
Zafascynowani śmiercią reż. Żanetta Kołodziejczyk; 6 min.
Rolki tożsamości reż. Jakub Pączek; 1 min.
W drodze reż. Paweł Wysoczański; 50 min.

19:30 Pokaz specjalny
Awans reż. Janusz Zaorski; 76 min.

21:00 Uroczyste zakończenie Festiwalu i wręczenie nagród

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (5) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group