Niedziela, 25 października
Imieniny: Darii, Kingi
Czytających: 6443
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Krystyna Janda i para gejów w wielkim mieście (recenzja)

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 2 października 2016, 7:15
Aktualizacja: 7:17
Autor: Manu
Fot. Użyczone/Teatr Polonia
W minioną sobotę (1.10) na deskach Teatru im. C.K. Norwida, w ramach XLVI Jeleniogórskich Spotkań Teatralnych, wystawiony został spektakl “Matki i synowie” Terrence'a McNally'ego w reżyserii i z główną rolą Krystyny Jandy, zrealizowany przez warszawski Teatr Polonia. Pomysłodawcą i koordynatorem wydarzenia była Agencja Koncertowo–Wydawnicza SOLO.

Zdaje się, że po raz pierwszy Polacy masowo oglądali perypetie bohatera-homoseksualisty w roku 1990 w legendarnej operze mydlanej “Dynastia”, gdzie już w pierwszym odcinku Steven Carrington przyznał się do swojej orientacji seksualnej, próbował zaakceptować siebie i zmusić do tego swoją rodzinę, a potem będąc w związku z mężczyzną walczył o prawa rodzicielskie do syna. Dzisiaj sytuacja jest zupełnie inna i nawet te najnowsze krajowe seriale bez geja obejść się nie mogą, a wątki homoseksualne rozwijają się, pogłębiają i stają się rzeczywistością.

Światowa premiera sztuki amerykańskiego dramaturga Terrence'a McNally'ego miała miejsce w czerwcu 2013 w Bucks County Playhouse w Pensylwanii. W roku 2014 spektakl w reż. Sheryl Kaller trafił na Broadway, zyskał uznanie publiczności i krytyków, był nominowany do Drama League Award i nagrody Tony, a odtwórczyni roli matki Tyne Daly zdobyła nominację do Drama League Award, nagrody Drama Desk i Tony.

Dramat Terrence'a McNally'ego rozgrywa się w nowojorskim apartamencie Michaela "Mike'a" Portera (Paweł Ciołkosz bardzo sprawnie prowadzi swojego bohatera), który zajmuje się finansami, i jego partnera - młodego pisarza Willa Ogdena (znakomity Antoni Pawlicki). Poznajemy ich gdy już od kilku lat są szczęśliwym małżeństwem. Wspólnie wychowują siedmioletniego syna Nika (Adam Tomaszewski). Konflikt pojawia się, gdy odwiedza ich Katharine Gerard (brawurowa kreacja Krystyny Jandy), matka Andre, zmarłego przed 15 laty na AIDS kochanka Michaela. Kobieta nie umie uporządkować swojego życia po stracie najpierw syna, a potem męża. Will i Michael muszą więc stawić czoła matce, która nie zaakceptowała homoseksualizmu swojego syna.

“Matki i synowie” to opowieść o samotności, potrzebie bliskości, nierozerwalnie związanej z poczuciem straty. To kolejna próba podjęcia ważnego tematu, o którym ciężko jest rozmawiać. Problem był tylko jeden, jak z taką materią poradzi sobie reżyserka. W przypadku Krystyny Jandy trudność była podwójna, ponieważ była nie tylko reżyserem, ale też grała główną rolę kobiecą. A jest to jedno z najtrudniejszych zadań w teatrze: reżyserować samego siebie. Jednak w tym przypadku Krystyna Janda wyszła zwycięsko z tej próby. A warszawski Teatr Polonia po raz kolejny udowadnia, że teatr powinien być miejscem nie tylko rozrywki, ale i solidnej refleksji.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (33) Dodaj komentarz

~x 2-10-2016 8:14
p...ły...................tfu.
~bleblebleee 2-10-2016 8:30
Sztuka o niczym, dwoch homosiow wychowuje dziecko ktore jest dla nich przedmiotem, katastrofa, nuda, flaki z olejem, proba ukazania ich z jak najlepszej strony, dla mnie niewypal, szkoda ze Pawlicki ktorego bardzo lubie i nawet tutaj dobrze zagral, gra homosia, aaa i Janda odkad zajela sie polityka i aborcjami to jakby z niej powietrze zeszlo, to juz nie ta Janda....
~Widz 2-10-2016 8:57
I tym bardziej dziwi fakt, że publiczność na stojąco zgotowała owacje. Jandzie? Pawlickiemu? A może za działania polityczne pani Jandy?
~Widz2 2-10-2016 9:01
promocja wynaturzeń i powolne urabianie społeczeństwa że to jest norma. Szkoda kasy na bilety i tych owacji na stojąco. A Pani Janda - tradycyjnie aktorka jednej pozy i miny.
~zxzxzx 2-10-2016 9:14
Janda dostawała miliony od PO na swoją prywatną firme (jaką jest jej teatr) Te miliony były oczywiście brane z kasy państwa. Jak PiS doszedł do władzy to zredukował jej tą kwotę ale i tak dużo dał. Jednak Janda wpadła we wściekłość i teraz na złość rządowi robi sztuki o gejop...łach i l...ach.
~weronika 2 2-10-2016 9:54
p.Janda wcale nie była rewelacyjna a wręcz odwrotnie na początku stale się mylila , potem się rozkrecila, ale bez szlenstwa. Dla miejscowych snobow którzy do teatru chodza na "nazwiska" była wiec rewelacyjna
~Gość 2-10-2016 9:55
No, bez gejów to się nie obejdzie. Bez takiego akcentu trudno sztukę nazwac sztuka przecież. Bo nie ma innych, ważniejszych tematów i problemów do ukazania, prawdaż? Pani Janda jak wielu jel podobnych składa tym samym obowiązkową daninę wpływowym środowiskom. Smutne.
~A. 2-10-2016 10:10
Byłam, polecam. Zmusza do refleksji, ukazuje jak poprzez ograniczenia możemy oddalić się od bliskich. Uczy, że trzeba wybaczać, doceniać i okazywać miłość wszystkim tym, których kochamy. Wiele było momentów w których u człowieka niby pojawiał się delikatny uśmiech na twarzy, a w sercu czuć było smutek i żal. Zakończenie świetne, nie do końca oczywiste, ale resztę każdy sobie może dopowiedzieć. Aktorzy świetni, jestem pod wrażeniem i serdeczne podziękowania dla nich.
~rysiek w swetrze 2-10-2016 10:11
My tu gadu, gadu a tymczasem Najgroźnieszy terrorysta, ktory chce zablokować sejm, senat i prezydenta - niejaki Rzepliński wciąż na wolności !
~ 2-10-2016 10:53
~rysiek w swetrze - proszę o podanie źródeł badań, na które powołuje się pan pod artykułem "Co na byłym parkingu na Zabobrzu?" (Piątek, 30 września 2016, 07:05).
~nan 2-10-2016 10:56
p...łów należy obrzezać
czlowiekpuszcza 2-10-2016 11:51
Sztuka beznadziejna i zmusza tylko do refleksji nad tym, dlaczego Pani Janda wybrała taki a nie inny repertuar? Może dlatego, że pójdą na nie tylko określone środowiska, które zapewnią wpływy z biletów i reklamę marnej twórczości? Do tego jakieś 20% osób, które za wszelką cenę chcą być w kręgu pseudo intelektualistów. Marność...
~Arno 2-10-2016 12:11
Podczas oglądania porażająco wpływa na fundamentalne pytanie i zmusza do głębokiej refleksji; co ja tutaj robię????
~ 2-10-2016 12:30
Swietny spektakl znakomici aktorzy i co wazne madry tekst moze sie zdazyc ze nie wszyscy zrozumieli.
~ 2-10-2016 12:30
Podstarzała już biedna kobieta, któfrej to atrofia mózgowa zaczyna już dolegać. Również dyrekcja teatru żałóśnie wybiera repertuar.
~jedro 2-10-2016 12:50
jak nie pochwalasz pedo/lesbo/homo i chyba jeszcze nekro to nie rozumiesz współczesnej i jedynie poprawnej sztuki
~@^@ 2-10-2016 13:02
Nie mam nic przeciw takiej tematyce, sztuka może poruszać wszystkie ale...to co się dzieje w kulturze Zachodu to już jawna promocja homoseksualizmu. Ci ludzie sią wśród nas, nikomu to nie przeszkadza, ale lobbowanie to już tak...Zachodniej telewizji nie da się oglądać, nawet kanałów dla młodzieży, bo bez pary homo się nie obejdzie. No i jak zabrakło na teatr J. kasy od państwa to płynie kasa od pewnych filantropów.
~do katolibanów 2-10-2016 13:06
Otóż powiadam wam ,ze na postęp ludzkości nie ma siły.Nie dadzą radeyogolone łby,torkwemadoacy i inne pomioty średnowiecza.Czasy mmordowania Bruno za nami.
~ 2-10-2016 13:11
Tolerancja niby tak proste ale jak widac nie dla wszystkich.
~Arno 2-10-2016 13:23
do "postępowego" z 13:06, wam lewaki, p...ły i reszta d...ntów wydaje się, że zmienicie naturę naszego małego świata na ziemi i całego wszechświata? Nie, tego nie zmienicie bo fundamentem natury, naszej bliskiej i najdalszej jest ciągła walka o przetrwanie od bakterii do gwiazd. Zawsze silniejszy pożre słabszego. Wy tego nie rozumiecie, dlatego jesteście skazani na wymarcie...
~ 2-10-2016 13:39
Tolerancja niby tak proste ale jak widac nie dla wszystkich.
~do arno 2-10-2016 13:59
Nam niepotrzebne są na siłę. zmiany .My boimy się fanatyzmu religijnego ,d...lizmu umysłowego i tych co rozwój ludzkości za wszelką cenę chcą zatrzymać.Bo fanatyzm to zagłada. i ludobójstwo w celu zaprowadzenia swoich porządków.I bardzo dobrze ,że prezes kładzie nacisk na naukeę historii .Proponuje zgłębić szczególnie wojny krzyżowe i średniowiecze z paleniem czarownic na stosie.Pan prezes ma w pełni moje poparcie dla polityki historycznej.
~Ktoś 13 2-10-2016 15:42
Ale ten kaczogród wyprał wam mózgi...masakra!!!
~bleblebleee 2-10-2016 17:18
Tolerancja ? Do czego do homosiow? To moze badzmy tolerancyjni dla zoofili i p...li, potem proponuje dla gwalcicieli, a na koncu dla mordercow i zlodzieji bo to tez ludzie. Tak tolerancja ponad wszystko.
~do ktoś 13 2-10-2016 17:29
Dokładnie. A tak w ogóle, jak coś mi się nie podoba, to nie chodzę i nie oglądam i nie robię z p...y jeziora.
~Izabela 2-10-2016 17:31
Jednak w Jeleniej też ciemnogród jest....pewnie te sklecone zdania o sztuce pochodzą od elektoratu pis....heee
~ 2-10-2016 19:59
jakbyście z homeseksualizmu nie robili takiego dramatu i krzyczeli tfu i że wynaturzenie to oni by się tak nie "obnosili" tym bardziej że co kogo interesuje kto z kim robi sobie dobrze w 4 ścianach, a ja geów lubię bo każdy gej to 1 kobieta więcej dla mnie
~do 17:18 2-10-2016 20:07
ależ granicę tolerancji bardzo łatwo jest wyznaczyć nawet takiemu zagorzałemu katolowi jak ty: po prostu każdy seks który żadnej stronie nie czyni krzywdy jest w porządku, a co do p...lii to kościół dużo może powiedzieć na ten temat prawda ? (tylko pytam żeby nie było że oskarżam, bo ja nie wiem do kościoła nie chodzę bo z bogiem nie ma on nic wspólnego a także wolę myśleć samodzielnie a nie żeby robiła to za mnie święta księga i wspólnota zombich głupio ją interpretujących) a co do gwałtów to mówicie że wola boża prawda ?
~Widz 2-10-2016 20:31
Nie wiem, ale ta realizacja kojarzy mi się z sytuacją filmu "Smoleńsk". W tym pierwszym sztuka ma przekonać do tolerowania "kochających inaczej", a w drugim do zamachu. Niestety, nie ma w tym nic, niczegoś nowego, odkrywczego. Choć tekst sztuki Terrence'a McNally'ego (także w życiu prywatnym geja) jest miałki i całość tchnie patosem, aktorzy próbowali jakoś bronić swoich postaci. Wielka szkoda, że Teatr Polonia nie przyjechał z innym tytułem, np. "Wielka Callas" też autora Terrence'a McNally'ego, gdzie słynne arie operowe wykonuje jeleniogórzanka Anna Patrys. Tylko szkoda aktorów na takie denne sztuki. Rozumiem, że Agencja SOLO zaprosiła i zarobiła. Ale obniżył się poziom zdecydowanie JST.
~bleblebleee 2-10-2016 22:18
20:07 - no a jaka krzywde wyrzadza sie dziecku jak zrobi loda za cukierka? przeciez kazde ze stron jest zadowolone a jaka krzywde wyrzadz sie np pieskowi albo owieczce? przeciez taka owieczka bedzie zadolona ze dostanie duzo salaty, no w czym problem? itd itp, wy homosie macie z..rany tok myslenia i wydaje sie wam ze jak cos jest nienaturalne i nikogo nie krzywdzi to jest oki, wlasciwie to zabicie kogos kto spi to tez powinno byc dozwolone bo to nie krzywdzi tej osoby bo przeciez spi....
~ 2-10-2016 23:46
Cudna sztuka, cudnie zagrana. Wspaniała publiczność. Dziękuję organizatorom za dostęp do "wielkiej sztuki". Nie wiem, kto pisze te komentarze, ale większość przeczytałam z obrzydzeniem. Do zobaczenia w teatrze.
~też-powiem 3-10-2016 0:08
do 20:07 Najwięcej do powiedzenia o kościele mają ci, którzy do kościoła nie chodzą. Oczywiście, że kościół nie ma nic wspólnego z bogiem ale z Bogiem ma bardzo, bardzo dużo wspólnego. Skąd wiesz jak interpretuje świętą księgę "wspólnota zombich"? To na tym polega "samodzielne" myślenie? Natomiast p...lii poszukaj przede wszystkim poza kościołem!
~XYZ 4-10-2016 13:11
Krystyna Janda, ur. w 1952 r . Pochodzi z ż...owskiej rodziny handlarzy ze Starachowic, aktorka, wyznanie luterańskie, n-ty raz „zamężna”, hołubiona przez „swoich”. Ma troje dzieci: najstarszą córkę z A. Sewerynem i dwóch synów z operatorem filmowym Edwardem Kłosińskim (†). A. Seweryn kiedyś publicznie wyznał, że gdyby nie jej pochodzenie etniczne, to w światku aktorskim byłaby nikim… Podaje do sądu Polaków „antysemitów i nawołujacych do nienawiści rasowej”. Wojująca feministka. Zawodowo aktorka, wypromowana przez „swoich”; bez tej nachalnej reklamy, jej poziom aktorstwa dałby jej zatrudnienie w teatrzyku powiatowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group