Niedziela, 26 września
Imieniny: Łucji, Justyny
Czytających: 6021
Zalogowanych: 4
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Krokodyle łzy radnych nad podziemiami

Środa, 1 października 2014, 7:50
Aktualizacja: Poniedziałek, 6 października 2014, 3:33
Autor: Angela
Jelenia Góra: Krokodyle łzy radnych nad podziemiami
Fot. Archiwum Jelonki.com (Mestra)
– Nie rozumiem, dlaczego teraz kiedy znalazł się chętny do zagospodarowania walących się i od 10 lat niezagospodarowanych podziemi, radni ronią krokodyle łzy i zastanawiają się czy w ogóle ten obiekt przekazać ludziom, którzy chcą stworzyć z niego atrakcję turystyczną – tak wczorajszą (30.09.) dyskusję na sesji Rady Miejskiej dotyczącą oddania w dzierżawę podziemi przy ul. Chełmońskiego w Jeleniej Górze podsumował radny Rafał Szymański (PiS). Ostatecznie uchwałę przegłosowano. Jednak na wniosek radnego Józefa Sarzyńskiego (SLD) i po poparciu większości, zmieniono okres dzierżawy z 25 do 15 lat.

Podczas pierwszej wrześniowej sesji, która odbyła się w połowie miesiąca, radni zdjęli tę uchwałę z porządku obrad, bo jak mówił wówczas radny Krzysztof Mróz, przewodniczący komisji rozwoju, wokół całej sprawy było za dużo wątpliwości, których władze miasta nie zdążyły radnym wyjaśnić. Po dwóch tygodniach pytań i wątpliwości nie było mniej.

- Dlaczego Miasto chce wydzierżawiać ten obiekt akurat na 25 lat? – pytał radny Jerzy Pleskot. W odpowiedzi usłyszał, że jest to wynik rozmów władz miasta z chętnym inwestorem, który takie obiekty zagospodarował już w Kamiennej Górze (która wydzierżawiła swoje podziemia na 15 lat) i w Szczecinie (gdzie podpisano umowę dzierżawy na 25 lat). – Taki czas pozwoli przedsiębiorcy na odzyskanie poniesionych kosztów oraz na rozwinięcie „skrzydeł” przy wypromowaniu tego obiektu – wyjaśniała wiceprezydent Mirosława Dzika.

- Jakie są założenia i warunki wydzierżawienia tych podziemi? Co i kiedy konkretnie tam powstanie – pytał radny Krzysztof Mróz, który podkreślał, że radni już wielokrotnie zgodzili się na długoterminową dzierżawę różnych obiektów miejskich, a później nie mieli wpływu na to, co w nich powstaje lub w jakim są stanie.
Przewodniczący rady Leszek Wrotniewski podkreślał, że nadal nie otrzymał odpowiedzi na pytania zadane podczas prac komisji.

- Pytaliśmy wówczas o aspekty ekonomiczne oraz czy adaptacją tego budynku nie mogą się zająć jednostki miejskie np. muzea, które mogłyby czerpać z tego korzyści – mówił L. Wrotniewski (PO).
Odpowiedzi na te same pytania oraz na temat szczegółów inwestycji zabrakło również Bożenie Wachowicz – Makiele (klub Razem dla Jeleniej Góry), której zdaniem, na sesji powinien pojawić się przedstawiciel firmy Arado.

- Wówczas moglibyśmy go zapytać czy firma zapoznała się z ekspertyzą tego obiektu wykonaną w lipcu br., a jeśli tak, to ile pieniędzy trzeba będzie wyłożyć na usunięcie wspomnianych w niej usterek i dostosowania do obiektu turystycznego – mówiła radna.

W obronie uchwały stanął Rafał Szymański, który mówił, że nie rozumie, dlaczego radni ronią krokodyle łzy nad obiektem, który od dziesięciu lat popada w ruinę. – Muzeum Karkonoskie jest jednostką Urzędu Marszałkowskiego, a nie miasta, poza tym jego dyrekcja głośno krytykowała stworzenie w nim atrakcji turystycznej, więc przeciwnikom tego pomysłu nie powinno powierzać się takich zadań, bo jest ono skazane na niepowodzenie – mówił radny PiS. – A w Muzeum Przyrodniczym powinno się najpierw uzupełnić kolekcję, a dopiero później powierzać dyrektorowi bardziej odpowiedzialne zadania. Pojawili się ludzie, którzy mają pomysł i doświadczenie w prowadzeniu takich obiektów, więc dajmy im szansę i pozwólmy im zrobić to na swoich warunkach – mówił.

Oliwer Kubicki (PiS) pytał o to, czy miasto ma jakiś pomysł na przygotowanie przy podziemiach miejsc parkingowych dla przyjezdnych, czy pozostawi tę kwestię na barkach dzierżawcy.
Przełomowym punktem sesji był jednak wniosek radnego Józefa Sarzyńskiego o wprowadzenia do projektu uchwały autopoprawki i wydzierżawienia obiektu na okres do 15 lat, a nie jak planowano do 25 lat.

- Nie ma co demonizować tych kosztów, które inwestor będzie musiał ponieść, bo nawet nie wiemy, jaki produkt nam zaproponuje – mówił radny Józef Sarzyński. – Dobrze, że ktoś się tym obiektem zainteresował i trzeba zrobić wszystko, by przekazać podziemia w dzierżawę, ale trzeba też pamiętać o zapisach w umowie, która dałaby miastu możliwość odebrania tego obiektu na wypadek, gdyby się tam nic nie działo – uzasadniał radny Sojuszu Lewicy Demokratycznej. – 15 lat to wystarczająco długi okres czasu, by odzyskać poniesione nakłady, wypromować obiekt i ocenić ewentualne korzyści, które mogą z tego wynikać – dodał.
Partyjnego kolegę poparł Józef Gajewski. - Im bliżej końca kadencji, tym większa nasza skłonność do uszczęśliwiania przyszłych pokoleń, dlatego apeluję do rozsądku, by przegłosować autopoprawkę, bo 15 lat wystarczy, by inwestor sobie ocenił czy warto tę żabę jeść – mówił Józef Gajewski.

Po wprowadzeniu autopoprawki i jej przegłosowaniu, uchwałę przyjęto jednogłośnie przy obecności 14 radnych.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (19) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group