Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Czwartek, 23 kwietnia
Imieniny: Jerzego, Wojciecha
Czytających: 20514
Zalogowanych: 94
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: KPR powalczył z faworytem

Sobota, 21 listopada 2015, 19:25
Aktualizacja: 0:40
Autor: Przemek Kaczałko
Jelenia Góra: KPR powalczył z faworytem
Fot. Tomek Raczyński
Skazywane na wysoką porażkę szczypiornistki KPR–u Jelenia Góra pozostawiły po sobie pozytywne wrażenie z meczu z Pogonią Szczecin, jednak z przekroju całego sezonu statystyki są nieubłagane – jeleniogórzanki jako jedyny zespół w Superlidze, z zerowym dorobkiem punktowym zamykają tabelę. Następne spotkanie w styczniu, a zarząd klubu zdaje się nie mieć recepty na ratowanie jedynej w stolicy Karkonoszy drużyny ekstraklasowej.

Ku uciesze wiernych kibiców żółto-niebieskie od początku sobotniego (21.11) spotkania kontrolowały przebieg gry utrzymując ok. 3-bramkowe prowadzenie. Już w 7. minucie było 4:1 dla miejscowych, dziesięć minut później 7:4, a w 22. minucie nawet 10:6. Z bardzo dobrej strony pokazywała się Ania Mączka, która w pierwszej części gry zdobyła aż 7 bramek. Zdziwienie mogły budzić decyzje trenerki Alicji Łukasik, która po wykorzystanych trzech rzutach karnych przez "Mąkę" do kolejnego karnego postanowiła wpuścić powracającą do gry Joannę Załogę, która bramki ze stałego fragmentu nie zdobyła. Ponadto po raz kolejny słabe spotkanie rozegrała Tetiana Bilenia, której rzuty z łatwością broniła nasza była bramkarka Martyna Kozłowska. Mimo to, trenerka ściągnęła Bilenię dopiero w końcówce meczu, gdy było praktycznie "po zawodach". Wyraźnie było też widać, że jeszcze dużo czasu do powrotu do formy potrzebują Załoga i Kobzar - mimo to wchodziły na boisko notując straty. Po raz kolejny cały mecz na ławce spędziła Justyna Fijałkowska - nasza "wieża", która gdy dostała szansę gry pod koniec września (przeciwko Łączpolowi Gdańsk) zdobyła 9 bramek.

Wracając do przebiegu gry należy podkreślić ogromną wolę walki KPR-u. Indywidualnego krycia doczekała się Ania Mączka, przez co w drugiej połowie tylko dwukrotnie wpisała się na listę strzelczyń. Do 44. minuty kibice przecierali oczy ze zdumienia, "czerwona latarnia" rozgrywek walczyła zaciekle o pokonanie wiceliderek. Na tablicy wyników było wtedy 17:15, ale kolejne 7 trafień zaliczyły przyjezdne (17:22) i wydawało się, że to koniec emocji. Ambitne jeleniogórzanki podjęły jednak walkę i dopisały do swojego dorobku 3 gole, przez co kibice uwierzyli, że nie wszystko stracone. Mimo kilku okazji żółto-niebieskie nie zbliżyły się do rywalek na jedną bramkę, a wynik na 20:23 ustaliła w 58. minucie Yashchuk.

KPR Jelenia Góra - Pogoń Baltica Szczecin 20:23 (12:9)
KPR:
Demiańczuk, Hoffman - A. Mączka 9, Uzar 3, Bilenia 3, Grobelska 2, Jasińska 2, Michalak 1, Nowicka, Tomczyk, Oreszczuk, Załoga, Kobzar.
Pogoń: Kozłowska, Orowicz - Szczecina 7, Zimny 4, Yashchuk 4, Sabała 3, Gadzina 2, Stasiak 1, Masna 1, Kochaniak 1, Głowińska, Koprowska, Zawistowska.

Widzów: 200.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy popierasz imprezy biegowe w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
776
Tak - świetny pomysł
60%
Nie - za duże utrudnienia dla mieszkańców
28%
Nie mam zdania
12%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego Opel stracił wszystko? Dziś prawie nikt go nie wybiera
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Motoambulans pogotowia wraca na drogi
 
Turystyka
Jaka będzie przyszłość Stawów Podgórzyńskich?
 
Teatr im. Norwida
Gortych na scenie Norwida. Kryminał, który już stał się hitem
 
Tragedie i dramaty
Poważny wypadek, na miejscu śmigłowiec LPR
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group