Sobota, 18 września
Imieniny: Ireny, Józefa, Stanisława
Czytających: 5657
Zalogowanych: 6
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Koncert życzeń utopistów

Czwartek, 19 listopada 2009, 22:49
Aktualizacja: Sobota, 21 listopada 2009, 8:06
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Koncert życzeń utopistów
Fot. TEJO
Z jednej strony zabita dechami wiocha, z drugiej – miasto mlekiem i miodem płynące z magicznym miasteczkiem, obserwatorium astronomicznym, działającymi na pełnych obrotach instytucjami kultury i innymi cudami. Nawet Paryż nie dorównałby wizji Jeleniej Góry, którą na kolejnym Obserwatorium Karkonoskim w BWA przedstawili niektórzy utopiści.

Alina Obidniak, długoletnia dyrektorka Teatru im. Norwida, Paweł Kucharski, dziennikarz telewizyjny i restaurator oraz Jan Cirut, architekt, plastyk i scenograf przedstawili dziś swoje spojrzenie na Kotlinę Jeleniogórską w marzeniach idealistów. – Jak powinno tu być – obywatelskie utopie – taki temat XXVIII debaty Obserwatorium przyciągnął do Biura Wystaw Artystycznych niemal komplet publiczności.

– Jestem utopistą, bo jestem człowiekiem. Jestem człowiekiem, bo jestem utopistą – mówił Andrzej Więckowski, autor wstępu i moderator spotkania. Więckowski podkreślił, że myślenie utopijne jest wpisane w nasz byt. Łączy się z ryzykiem, otwartością i wyzwoleniem. Zaspokaja też głód potrzeb wyższych. – Od poniżenia i gwałtu do Romeo i Julii – mówił eseista.

Andrzej Więckowski podkreślił również, że utopia jest w pewnym sensie gwarantem egzystencji. – Historia jest realizowana w utopii – dodał zaznaczając, że z niej także wypływają wynaturzenia i tragedie ludzkości. Wbrew pozorom celem utopii nie jest uszczęśliwienie wszystkich, lecz jedynie określonych grup: naziści chcieli uszczęśliwić tylko aryjczyków i Germanów, komuniści – komunistów, ale kułaków już niekoniecznie – powiedział A. Więckowski.

Alina Obidniak przedstawiła śmiałą wizję „rewitalizacji” kultury jeleniogórskiej opartej na „Tezach karkonoskich” przygotowanych zresztą wspólnie ze środowiskiem artystyczno-kulturalnym stolicy Karkonoszy. – Nie bójmy się być idealistami, odważnie patrzeć w przyszłość, przekraczać niemożliwe. Zróbmy wielkie pospolite ruszenie wyobraźni – zaapelowała długoletnia dyrektorka Teatru im. Norwida. W swojej wizji odwołała się także do ekologii i postaci Ducha Gór, pod którego „patronatem” miałaby powstać Europa regionów. – Witajcie w królestwie Ducha Gór! – tej treści billboardy powinni widzieć wjeżdżający do miasta goście.

Mówczyni podkreśliła, że obecnie kultura znajduje się w impasie. Środowisku brakuje integracji, instytucjom – nowoczesnego sprzętu, działaniom – odpowiedniej promocji. – Powinniśmy dorównać poziomem do europejskiego. Należy postawić na regionalne działania edukacyjne, wydawać monografie i wydawnictwa lokalne – mówiła Alina Obidniak. Zaakcentowała – między innymi – potrzebę działania w Jeleniej Górze letniej sceny teatralnej oraz Parku Baśni Ducha Gór w bezpośrednim otoczeniu willi Hauptmannów w Szklarskiej Porębie. – Teatr im. Norwida powinien być instytucją marszałkowską nie miejską – powiedziała.

Po wysłuchaniu prezentacji Pawła Kucharskiego można było odnieść wrażenie, że mieszkamy w mieście z epoki kamienia łupanego. – Do Jeleniej Góry można dojechać tylko po wyboistych drogach. W mieście nic nie ma, nic się nie dzieje, nikt nie jest zainteresowany inwestowaniem, nie ma kina, a wieczorem życie zamiera. Są kiepscy kucharze, choć jest szkoła gastronomiczna – oto główne punkty wystąpienia właściciela Villi Nowej.

Paweł Kucharski podkreślił także, że potrzeba jest zmiana myślenia, aby ludzie w pełni czuli się nie tylko mieszkańcami, lecz przede wszystkim obywatelami. Dodał, że w Jeleniej Górze – jako stolicy z prawdziwego zdarzenia – powinno koncentrować się życie kulturalno-artystyczne, aby turyści z kurortów mogli przyjechać właśnie tu po coś innego niż zjazdy na nartach czy sankach. Dostało się także promocji miasta, zdaniem mówcy – nieefektywnej i posługującej się przestarzałymi metodami.

Jan Cirut zgromadził potężną teczkę pełną swoich pomysłów, które opracowuje od co najmniej 15 lat. – To nie jest żadna utopia ani nadmierne wysilanie wyobraźni. Wszystko, co proponuję, da się zrealizować – mówił architekt, scenograf i jak się okazało – wizjoner. – Nad tylko jednym moim pomysłem można by debatować i trzy dni – dodał.

Jan Cirut referował dość pobieżnie – z uwagi na ramy czasowe spotkania – zawartość swojej teczki pomagając sobie slajdami wyświetlanymi na ekranie. Mówił o projekcie „Panorama futura” i kompleksie „Planeta Ziemia” – potężnym centrum multimedialnym, gdzie można by zwiedzać wirtualnie zakątki świata zagrożone zagładą. Takie centrum pierwotnie miało powstać w Podgórzynie, póki co jednak nie ma lokalizacji. J. Cirut wspomniał też o skomunikowaniu szlakiem rekreacyjnym Cieplic z Podgórzynem.

Opowiadał o Zaspole Międzynarodowych Schronisk Młodzieżowych, który chciał uruchomić w koszarach zlikwidowanej jednostki wojskowej przy ul. Sudeckiej jako symbol zerwania z wojenną wymową tego miejsca. Wspomniał o pomyśle zagospodarowania terenów zielonych przy wspomnianej ulicy na budowę modelu Fudżijamy i japońskich pawilonów.

Mówił o Parku Miniatur w Cieplicach, który miał powstać blisko Pawilonu Norweskiego. – Pomysł ten wykorzystał w Kowarach Marian Piasecki – zauważył Jan Cirut. Napomknął też o Magicznym Miasteczku, Uliczce Cechowej, Czeskim Centrum Informacji oraz Filmplastikonie. Swoich wizji nie rozwijał z uwagi na brak czasu. Przekazał jednak adres mailowy i poprosił publiczność o kontakt i pytania. – Wiedziałem, że pan jest utopistą, ale że aż takim, to nie miałem pojęcia – skwitował Andrzej Więckowski prezentację Jana Ciruta żałując jednocześnie, że nie może poświęcić mu więcej czasu.

Wszystkich mówców z uwagą słuchała publiczność. Zabrakło wśród niej oczekiwanego zastępcy prezydenta Miłosza Sajnoga. Pojawili się, między innymi, Bożena Wachowicz-Makieła, radna jeleniogórska, Marek Mikrut, wiceprzewodniczący rady powiatu, prezes Wspólnego Miasta Robert Prystrom, Stanisław Firszt dyrektor Muzeum Przyrodniczego, Jerzy Nalichowski, były wojewoda jeleniogórski. Zebrani długo jeszcze dyskutowali na temat przedstawionych wizji miasta i regionu.
Z trzech wystąpień najbardziej realnie i konkretnie zabrzmiał głos Aliny Obidniak. To nie była żadna utopia, ale przedstawienie takiego stanu rzeczy, jaki w Jeleniej Górze XXI wieku powinien być normalnością.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (16) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group