Sobota, 15 sierpnia
Imieniny: Marii, Napoleona
Czytających: 2272
Zalogowanych: 2
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Klient potraktowany jak przestępca

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Wtorek, 5 lutego 2008, 8:08
Aktualizacja: Środa, 6 lutego 2008, 7:15
Autor: Angela
Fot. TEJO
Łukasza Białowąsa kierowniczka marketu Kaufland nazwała złodziejem. Nie miała racji, ale konsekwencji nie poniosła. Dyrektor placówki argumentuje, że każdemu może się to zdarzyć, więc nic się nie stało.

Do pewnego sobotniego wieczoru był to jeden z najbardziej wygodnych sklepów dla pana Łukasza. Potem szybko zmienił zdanie. – To były najgorsze zakupy w moim życiu – mówi Łukasz Białowąs. – Jak miałem świetny humor wchodząc tam, to już przy wyjściu nie wiedziałem, jak się nazywam. Chcieliśmy sobie kupić szampana i kilka innych rzeczy. Kiedy przeszedłem do kasy, ktoś bez powodu zaczął do mnie krzyczeć „Ty złodzieju jeden, wyciągaj z za pazuchy co tam masz” – relacjonuje pan Łukasz.

Jeszcze wtedy nie wierzył, że kobieta krzycząca na cały sklep kieruje swoje słowa do niego. – Ludzie zaczęli na mnie patrzeć, a ja bezskutecznie próbowałem wytłumaczyć tej pani, że tylko zrobiłem zakupy i nic pod kurtką nie mam. Na moje słowa kobieta jednak znowu zareagowała krzykiem, wrzeszcząc, że na pewno coś tam mam. Nie dość, że jestem złodziejem, to jeszcze się wymądrzam.

Niestety, pan Łukasz nie miał telefonu i nie zadzwonił na policję, a kobieta pokrzyczała i poszła sobie. – Było mi wstyd, bo nic nie zrobiłem, a wszyscy na mnie patrzyli jak na przestępcę. Pomyślałem sobie, że zaraz pewnie nie otworzą mi się drzwi wyjściowe, ale nie. Pozwolono mi wyjść ze sklepu jakby nic się nie stało.

Łukasz Białowąs postanowił, że tak tej sprawy nie zostawi. Poszedł w poniedziałek do sklepu. Dowiedział się, jak się nazywa kobieta, która go publicznie poniżyła i poprosił o rozmowę samego dyrektora sklepu, wierząc, że ten zgodnie z przyjętym przez sklep założeniem, zachowa się jak należy.

– Opowiedziałem mu całą historię, a on powiedział mi, że ta pani ma stresującą pracę i miała prawo się zdenerwować – opowiada zaszokowany klient. – Po czym dodał, że chyba nie oczekuję od niego zwolnienia tej kobiety z pracy. Każdy ma prawo do popełniania błędów.

Umówiliśmy się na spotkanie z szefem sklepu. W poniedziałek pani kierowniczki nie było w pracy, bo miała wolne, więc dyrektor zdecydował, że wyjaśni sprawę w czwartek. Zaznaczył jednak, że jak pracowniczka będzie chciała przeprosić klienta, to on żadnych poważnych konsekwencji wyciągać nie będzie.

– Pracują tu tylko ludzie, którzy też mają prawo mieć zły dzień, więc jeśli ten klient został potraktowany według niego źle, to go oczywiście przeprosimy, zapraszając go do nas i z przeprosinami wręczymy mu kosz słodyczy, jak to zawsze robimy w ramach przeprosin – dodał.

Jak powiedział nam obrażony klient, przeprosiny i owszem były, ale takie od niechcenia, zdawkowe. I przede wszystkim nie przywrócą mu dobrego imienia w oczach ludzi, którzy pamiętnego wieczoru byli wówczas w sklepie.
– Ta pani zadzwoniła do mnie i powiedziała mi, że przeprasza, ale miała wtedy ciężki dzień i jeśli chcę to mogę przyjść do Kauflandu z nią porozmawiać - mówi rozczarowany Łukasz Białowąs.

Pan Łukasz denerwuje się, bo nikt nawet nie powiedział, że on niczego nie ukradł. A prowadzi szkołę jazdy i kursanci patrzą się na niego bykiem z powodu tej sytuacji w sklepie

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (46) Dodaj komentarz

~gośc 5-02-2008 9:00
Co on prowadzi szkołe jazdy ):):): Ponoc najlepszą ):):):)
~WWw 5-02-2008 9:03
napisać meila do centrali. Ja tak zrobiłem (też nieprzyjemne zdarzenie)
~jeleniogórzanka 5-02-2008 9:04
są chyba jakieś przepisy prawne które chronią nasze dobre imie może pani , która pracuje w stresie potrzebuje urlopu a Panu współczuje cięzkiej sytuacji..
~ed 5-02-2008 9:09
nie jestem prawnikiem, ale chyba znajdzie sie jakiś paragraf na takie zachowanie. gdyby to mnie dotknęło to spawa miała by finał w sądzie - kasy nigdy za dużo...
~Qba 5-02-2008 9:09
Kaufland to jakiś trefny sklep.. ostatnio byłem świadkiem jak jakiś pseudo ochoniarz nadzwyczajmych wymiarów w cywilu biegał po sklepie w poszukiwaniu złodzieji, w końcu znalazł się na lini kas, wychodząca klientka bez zakupów została przez niego zatrzymana i zaczął uprzejmy Pan szukać jej po torebce.. nie wiadomo czego.. Jakies bezprawie zaczyna sie pojawiać w tym sklepie.
~jeleniogórzanka 5-02-2008 9:15
Moim zdaniem, jak ktoś jest nerwowy to niech sobie pracy innej poszuka a nie obraża innych na cały sklep. Są spokojniejsze i kulturalniejsze sposoby załatwiania takich spraw. Stawiam minusa dla pani w sklepie :)
ebee 5-02-2008 9:32
Tanie mięso psy jedzą. Market to tani sklep. Przynajmniej teoretycznie. A w tanich sklepach zwykły klient. Więc obsługa takiego klienta traktuje jak bydło. I nie tylko w Kauflandzie. Ale personel tych sklepów też jest traktowany jak bydło. I tu koło się zamyka. Traf chciał, że zdarzyło się mi rozmawiać z "bosem " jednego z marketów. Jego poziom kultury był zenujaco niski. Pocieszam się, że pechowo trafiłem, bojeśli tak jest w każdym Markecie................ resztę pozostawiam bez komentarza. Panu Łukaszowi radzę zachować spokój. W końcu to nie Pan Łukasz zacował się po chamsku. ! Pozdrawiam: EBEE
~klient, wasz pan 5-02-2008 9:33
To samo jest w Plusie na Wolności. Panie obsługujące są tak zmęczone tą pracą i życiem, że całą swoją agresję wyładowują na Bugu ducha winnych lientach. Aż uszy puchną jak się słyszy od płci pięknej takie wulgaryzmy w miejscu publicznym. Wstyd, wstyd, wstyd!
~ad 5-02-2008 9:37
W Kauflandzie zostałem zaciągnięty przez ochroniarzy na zaplecze do niemonitorowanego pomieszczenia. Jak chciałem zadzwonić na Policję zostałem pobity.
~trybun ludowy 5-02-2008 9:41
Poszkodowany może wystąpić do Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze z prywatnym aktem oskarżenia z art. 212 k/k (zniesławienie) oraz z powództwa cywilnego o naruszenie dóbr osobistych. Pani kierownik powinna ponieść konsekwencje za popełniony czyn. Zmęczenie nie jest żadnym usprawiedliwiniem publicznego oskarżenia klienta o kradzież.
~taaa 5-02-2008 10:01
kaufland to beznadziejny sklep , nie robie tam zakupow wlasnie z tego powodu ze ludzie tam maja stresujaca prace bauauauua . Ja w tesco itp nie mają tam jakos nikt nie krzyczy zlodzieju na caly sklep .
ebee 5-02-2008 10:23
Trybunie ! Nie tacy chodzą w tym kraju wolno. Nie licz na cud. Markety to państwo w państwie. Robią i ...będą robić z nami klientami co chcą. Jedyne pocieszenie to to,że nie musimy tam przecież robić zakupów. EBEE
piipi 5-02-2008 10:50
...to jest tylko Lukasza wina,a takze jego....szampanskiego humoru ! Moze on w tym Kauflandzie o orginalnego Champagne...Pania Kierowniczke po prostu zapytal.
~xxx 5-02-2008 11:06
ja po prostu podszedłbym do pani kierowniczki i uderzył ją w twarz z tzw. liścia
~czasami klient 5-02-2008 11:13
PROPONUJĘ WSZYSTKIM KLIENTOM TEGO MARKETU ZWRACAC BACZNA UWAGE NA CENY NA POLKACH I CENY NABIJANE W KASIE - od wielu tygodni zawsze znajduję jakieś różnice. Uważam, że jest to co najmniej nieuczciwe, a być może nawet wyczerpuje znamiona 286 kk
~qba 5-02-2008 11:28
po kauflandzie chodzą ochroniarze "tajniacy" tzw. detektywi - płacą im 2,50 za godzine wiec co sie dziwic ze sa takie sytuacje. btw. ostatnio nie chcialy sie otworzyc drzwi wejsciowe i przez 15 minut nikt nie mogl ani wyjsc ani wejsc. a pracownicy tylko wzruszali ramionami, i nikt nie wiedzial o co chodzi. pełen profesjonalizm!!
~Yogi 5-02-2008 11:41
Niestety , hipermarkety broniąc się przed kradzieżami , goniac za zyskiem, zapominają ,ze to od nas kupujacych zalezy ich byt. Niestety Kaufland to według mnie najgorszy z hipermaketów( do Plusa i Biedronki nie chodzę ). Zdecydowanie najbardziej dba się o klienta w Lidlu I ochrona tam jakby sympatyczniejsza.
~jeleniogórzankaaaa 5-02-2008 12:31
do xxx - Ten liść mógłby zaszkodzić Tobie. Lepiej ekspiedientkę pociągnąć do odpowiedzialności za publiczne znieważenie. Nawet złodziej, który póki sąd mu nie udowodni winy - złodziejem nie jest. Facet niech świadków znajdzie i zaproponuje na łamach prasy publicznych przeprosin. (A tak prywatnie to też bym tej "pani" przyfasoliła)
~xxx 5-02-2008 12:49
TAK W TYM MARKECIE DZIEJA SIE CUDA NA NORMALNEGO KLIJENTA PATRZA JAK NA ZLODZIEJA NIC NIE WOLNO NAWET WYCIAGNAC CHUSTECZKI Z KIESZENI A NIE MOWIAC JUZ O TOREBCE ALE PANU OCHRONIARZOWI TO WOLNO WSZYSTKO BYLAM SWIADKIEM JAK JAKAS PARKA ROBILA ZAKUPY NA BAGATELNA KWOTE ALE PRZYSZEDL PAN OCHRONIARZ COS POGADALI I ZAPROWADZIL ICH W USTRONNE MIEJSCE GDZIE NA OCZACH KLIJENTOW SPAKOWALI CALY TOWAR DO TORBY I ON ICH WYPROWADZIL PRZEZ KASY NIKT ICH NAWET NIE ZATRZYMAL CZY TO JEST NORMALNE NORMALNYCH KLIJENTOW TRAKTOWAC JAK ZLODZIEJI NIECH KIEROWNICTWO PRZYJRZY SIE DOKLADNIE SWOIM PSEUDO OCHRONIARZOM
~ 5-02-2008 13:16
A moze pan Lukasz powiedzial by cala prawde jak to bylo?A nie od razu zwalal cala wine na bogu ducha winna kierowniczke sklepu.To ze przychodzi sie do sklepy pod tzw.humorkiem i zachowuje sie prowokujaco to niech ma pretensje do siebie a nie do calego swiata.
KochaS831 5-02-2008 13:48
Ochrona supermarketów nie ma prawa zaglądać nam do zakupów oraz tego, co mamy w plecaku, torebce itp., ponieważ to do nich nie należy. Oni są tylko po to, żeby łapać złodziei. Rewizje ma prawo dokonać tylko Policja, która zostaje wezwana na teren supermarketu, jeśli istnieje podejrzenie kradzieży. Ochrona nawet nie może nas przetrzymywać w pomieszczeniu, które się zwie popularnie "pokój zwierzeń". Na miejscu Pana Łukasza napisałbym skargę do głównej siedziby Kauflandu i dokładnie opisałbym to zajście.
~jo 5-02-2008 14:14
każdego obwiązuje kultura osobista. a prostactwem jest krzyczeć na cały sklep pani jak chce pracować miedzy ludzmi powinna się nauczyć reakcji na zachowaniami pana na lekkim rauszu i menelka co naprawdę kradnie bułkę. może jakieś szkolenia ,a jak się nie nadaje to niech do fabryki idzie
~aaa 5-02-2008 14:41
na szczescie poszla reklama na jelonce szkoly jazdy pana lukasza tak 3mac
~Malgolka 5-02-2008 15:19
kazdy medal ma dwie strony - kupuje w Kauflandzie dosc czesto i uwazam,ze obsluga jest mila/na serach i miesnym/ a na ochroniarzy nie zwracam uwagi sklep jak sklep i jesli klient jest"nieawanturujacy sie"to i druga strona jest w porzadku
piipi 5-02-2008 16:07
...( zdjecie z Jelonki)...Czy ten Pan,ktory stoi przed wozkami sklepowymi - to Lukasz Bialowas ?
~misiak 5-02-2008 17:10
<i> regulamin złamany </i>
~bel 5-02-2008 17:43
ochroniarz chodzi z reklamowka i swiruje ze robi zakupy a wyglad jego moi koledzy pod sklepem lepiej wygladaja no ale za 2.50 na godzine brak kasy na odzienie ale teraz serio bylem swiadkiem w tym markiecie jak bez powazniejszego uzasadnienia czepiaja sie ludzi dziwie sie ze jeszcze tam ktokolwiek robi zakupy faktem jest nabijaja dziwne rzeczy na paragon ktorych nie ma na przeprosiny czekoladke a ilu ludzi dalo sie naciagnac zaplacilo za nic i czekoladki nie dostal jezeli chodzi o obsluge nie spotkalo mnie nic zlego z ich strony sa to w wiekszosci mile babki a ochroniarz oby byl lepiej ubrany a tak mam wrazenie ze taki obszczymor patrzy bym czego nie zwinal z wygladu nalezalo by jego kontrolowac milych zakupow w kauflandzie
~d3m0l 5-02-2008 17:53
Przecież tych ochroniarzy można kichnięciem powalić, co do całego zdarzenia to zdjął bym kurtkę, obrócił sie publicznie jak na pokazie mody, strzepnął bym kurtałką by ewentualna schowana flaszka nie pozostawiła złudzeń. A następnie oświadczył, że będą mieli murowany proces :) a czuł bym sie pokrzywdzony na sumki 5 cyfrowe no i jeszcze koszty zastępstwa procesowego dla radcy prawnego ;) Cukierkami mogą sobie dzieciaki karmić.
~Dino 5-02-2008 19:58
Bardzo arogancko zachowuje sie tez kasjerka ciemny bląd w okularach w plusie - miewa pretensje do klientow ze nie mają drobnych itd - sama wygląda jakby bala sie wody brudny fartuszek tluste włosy i wyjatkowo niegrzeczne traktowanie ludzi i co? komu sie poskarzyc? pisalem skargę w kwietniu 2007 roku do dzisiaj odpowiedzi brak
~ok REDAKCJA !!! 5-02-2008 20:32
<i> regulamin złamany </i>
~Josef 5-02-2008 20:44
Ja też bym liscia sprzedał tej kierowniczce, dyrektorowi i Halinie z PKP dla zasady. A co do ochroniarza to nie ma prawa nikogo zaczepiać i zabierać do jakis pokoji. Że też mnie nigdy to nie spotka ( jakiś cieć się czepił ) myśle że po tym Kaufland musiał by sprzedać te przesuwne drzwi albo wziąść kredyt żeby mi odszkodowanie wypłacić. Wyrwał bym od nich co tylko sie da.
~szkot 5-02-2008 20:44
Lukasz byly kierowca w MZK :D
~do Josef 5-02-2008 21:44
Nie mozna pozwac jak zaciągną cię do pomieszczenia na zapleczu bo nie ma świadków. Może jest pokoik z kamerą ale zaciągają do takiego gdzie nie ma.
~kauf land 5-02-2008 22:16
Ja chodze do Kauflandu na zakupy,bo w tym markecie pracuje taka ładna laseczka mała czarna,aż miło się robi zakupy jak pracują tam takie ładne laski.
~Qba 5-02-2008 22:31
powinni wpus...ć tylko w krawatach!! Klient w krawacie jest mniej awanturujący się :-)
~fan komury z kowar 5-02-2008 22:36
zbieraj swidkow i zakladaj sprawe tej babie bo jak sie nie umie zachowac to niech ponosi konsekwencje opisz zdazenie do prasy naglosnij ja wydrukuj kilka plakatow o obsludze wsklepie itd naklej wokolo zobaczysz efekt przerosnie twoje oczekiwania a pani sklepowa z lat 80 niech zmieni klimat ponoc na w glebokiej rosji jescze takie zachowania uchodza pozdrawiam
~pytek 5-02-2008 22:40
A jak nazywaŁa się ta kierowniczka rozchisteryzowana?
~mila 5-02-2008 23:12
Za dużo tutaj niejasności. KuUpuję w kauflandzie i raz widziałam jak starsza pani coś ukradła. Ponieważ nie ma bramek więc napewno niektórzy kradną. Ten Pan był ze znajomymi i nikt nie miał telefonu? Wierzyć mi się nie chce. Dlaczego jeśli nic nie ukradł nie poszedł do kontroli. Wydaje mi się że prawda mogła być inna. A teraz jest okazja powyżywać sobie na całym personelu sklepu. Sprawa zawsze wygląda tak jak jak się opisze oczywiści z punktu widzenia rozmówcy ale nie zawsze jest to prawda.
~_rymcycymcy___ 5-02-2008 23:21
Piipi ...ja myślę, że na zdjęciu to kierowniczka w przebraniu za Łukasza pilnuje żeby nikt wózka nie świstnął ;)
~zniesmaczony 6-02-2008 7:04
zgadza się, w tym markecie dziwne panują zwyczaje byłem świadkiem jak dyrektor tego marketu zbeształ pracownicę na oczach klientów tylko za to że poszła kupić sobie podpaski. Żenujące.
~xxx 7-02-2008 18:15
<i> regulamin złamany </i>
~do mila 7-02-2008 22:01
co Ty wypisujesz chyba tam pracujesz (jak nic nie ukradl dlaczego nie poszedl do kontroli)a myslisz ze kontrolowanie nie jest upokazajace robic z klijenta potencjalnego zlodzieja w jakim swiecie Ty zyjesz szkoda im forsy na bramki (bo podobniesz ich nie ma) wiec niech zamontuja a nie obserwuja kazdego klijenta myslisz ze milo sie robi zakupy jak jakis osilek patrzy Ci na rece
~wróg 8-02-2008 13:44
ten dyrektor powinien zostac usuniety ze swojego stanowiska to on wymysla te dziwne zasady ma swoich ulubiencow i bedzie ich bronic a reszta sie nie liczy jak pomioty ludzi traktuje za przerwe na sniadanie zbeszta
~ 21-02-2008 11:19
W całej tej opowieśći nie padły słowa ze pan łukasz nic nie miał pod kurtka. Wiec skad wiadomo ze tam nic nie było, moze cos bylo a pan Łukasz sie tłumaczył ze tago nie ukradł, (bo w zasadzie prze przejsciem przez kase jeszcze sie nie jest zlodziejem). ja mysle ze to bylo wlasnie tak, blad kierowniczki jest taki ze nie zglosila tego ochronie (o ile taka maja) i nie poczekala az pan Łukasz przejdzie przez kase. byc moze chcial to wyciagnac z pod kurtki później bedac przy kasjerce (jasne). Pozdrawiam
~zzzzzz 12-11-2009 18:08
ciekawe jakim ty byś był dyrektorem i jakbyś pracował na jego miejscu gdybyś mniał na głowie kilka milionów miesięcznie na głowie
~do kauf land 21-10-2010 15:06
do "kauf land" a która to jest ta mała czarna?też na nią zwrócę uwagę ;)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group