• Piątek, 26 kwietnia 2019
  • Godz. 7:37
  • Imieniny: Klaudiusza, Marii, Marzeny, Marceliny
  • Czytających: 2896
  • Zalogowanych: 1
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Kiedy skończy się ten przykry serial?

Wiadomości: I-liga koszykarek
Sobota, 20 listopada 2010, 21:22
Aktualizacja: Niedziela, 21 listopada 2010, 20:30
Autor: Przemo&MDvR
Fot. Robert Ignaciak
Quo vadis MKS–ie Karkonosze...? to pytanie zadają sobie zawodniczki i kibice jeleniogórskich koszykarek. Spodziewaliśmy się trudnego spotkania, gdyż za rywalki mieliśmy wiceliderki ligi, nic nie usprawiedliwia jednak fatalnej postawy podopiecznych Pauliny Jasek, które dopisały do swojego dorobku kolejną kompromitującą porażkę.

Ostatni raz nasze zawodniczki schodziły z parkietu w roli zwyciężczyń17 października, kiedy to we własnej hali pokonały w meczu o punkty ekipę AZS-u Lublin 59:53. Była to pierwsza wygrana w sezonie i jak do dziś jedyna. Od tego momentu oglądamy festiwal nieudolności jeleniogórskich koszykarek. Zaczęło się o Korony Kraków (62:74), później przyszedł mecz Pucharu Polski z uznaną drużyną Odry Brzeg. Podopieczne Pauliny Jasek przegrały wysoko 60:86, ale tą porażkę można było jeszcze zrozumieć. Kolejne ligowe potyczki już nie, trzy ostatnie spotkania to totalna kompromitacja naszych zawodniczek i srogie baty od rywalek, które bez trudu wskazały nam nasze miejsce w szeregu. Serial rozpoczął się od Ostrovii Ostrów Wlkp. (53:76), następnie lekcję koszykówki dały nam zawodniczki IDS BUD Piaseczno (58:76), a teraz pogrążyły nas jeszcze rzeszowianki.

W sobotnim spotkaniu wielu powodów do radości nie mieliśmy – prowadzenie 4:2 było dla gospodyń ostatnim korzystnym rezultatem w tym spotkaniu. Serią 13. punktów z rzędu przyjezdne pokazały klasę i zakończyły pierwszą kwartę wynikiem 6:17.

W drugiej odsłonie jeleniogórzanki poprawiły skuteczność i toczyły wyrównaną walkę. W ciągu trzech pierwszych minut zdobyły więcej punktów (8), niż przez całą pierwszą kwartę. Rywalki nie pozostawały jednak w tyle i do przerwy na tablicy wyników było 22:31.

Drugą połowę nasze zawodniczki rozpoczęły bardzo źle, po kilku minutach było już 27:40, lecz w odpowiednim momencie poprawiły skuteczność w ataku i odrobiły nieco straty. Trzecią kwartę jeleniogórzanki wygrały jednym punktem, co dało lekką nadzieję na korzystny rezultat w tym spotkaniu.

Ku rozczarowaniu miejscowych kibiców w ostatnich 10 minutach wszystko wróciło do normy i rzeszowniaki mające w swym składzie bardziej doświadczone zawodniczki, w tym byłą jeleniogórzankę – Dorotę Arodź, zdeklasowały nasz zespół wygrywając tą odsłonę 22:6, a cały mecz 71:47. Jak się okazuje to zwycięstwo dało akademiczkom z Rzeszowa pozycję lidera w I-lidze centralnej.

MKS MOS Finepharm Karkonosze Jelenia Góra - AZS OPTeam Rzeszów 47:71 (6:17, 16:14, 19:18, 6:22)

Karkonosze: Kowalczyk (14), Podgajna (10), Mićków (9), Piwowarczyk (8), Pawlukiewicz (4), Krawczyszyn-Samiec (2)

AZS Rzeszów: Bibrzycka (20), Misiek (14), Rafałowicz (11), Rosochacka (10), Włodarz (6), Łodygowska (6), Arodź (2), Miszczuk (2), Furdak

1. AZS Rzeszów – 7 – 13 – 1.260
2. Solpark Pabianice – 7 – 13 – 1.197
3. Ostrovia Ostrów – 6 – 11 – 1.132
4. IDS BUD Piaseczno – 7 – 11 – 1.059
5. Korona Kraków – 7 – 10 – 0.915
6. Wisła II Kraków – 7 – 9 – 0.875
7. Domeny. PL – 6 – 8 – 0.980
8. Finepharm – 7 – 8 – 0.78
9. AZS Lublin – 6 – 7 – 0.918

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (12) Dodaj komentarz

~:/ 21-11-2010 0:54
Odpowiedz na pytanie tytułowe. Moze zmiana psudotrenerki wniosłaby cos swiezego do zespolu, w którym brak rywalizacji, atmosfery i checi. kolejny mecz jedną szostką, reszta dziewczyn, które trenują szesc dni w tygodniu spi na ławce. gdy sie przegrywa 20oma pkt mozna chociaz dac im wejsc na 5 min. Trenerka bez pomyslu, druga z kolei.
~ 21-11-2010 12:45
...ze słabej mąki chleba nie upieczesz. Nie zmiana trenerki może zmienić cokolwiek. Zmiana nastawienia zawodniczek względem tego co robią, może być ale nie musi kluczem do poprawy rezultatów. Mimo wszystko trenerce, zespołowi i klubowi życzę powodzenia w dalszej części rozgrywek i mocno wierzę w dobry końcowy rezultat. Ps. Pani Paulino. niech Pani nie przejmuje się negatywnymi komentarzami. Jak wiadomo powrzechnie, w J.G. ci co komentują to w końcu ,,wybitni,, trenerzy i byli koszykarze. Powodzenia życzę Pani i zespołowi.
~Yogi 21-11-2010 13:17
Koszykówka jest sportem zespołowym i gra cała drużyna.Jezeli przeciwnik jest o klasę lepszy to trudno liczyć na sukces, ale zawodniczki muszą wiedzieć, ze swoje indywidualne ambicje muszą zostawić w szatni i grać dla drużyny. Trener też powinien to wiedzieć i nie karac za niecelny rzut( z trudnej pozycji),ale powinien reagowac na bezsensowne indywidulne popisy , które niczego nie wnoszą . Jezeli jest na boisku zawodniczka doświadzczona,ze sporymi umiejętnościami to ona kieruje grą .Nie będe komentował postawy trenerki, gdyz za mało wiem , ale przestrzegam, aby kazdej uwagi na forum nie traktowć jako złosliwości. Gdy się jest młodym, bez praktyki trenerskiej,nalezy każdą uwagę traktowć poważnie, wyciągać wnioski.Na sukces w rozgrywkach ligowych w tym składzie nie ma co zbytnio liczyć , ale pozostaje jeszcze coś takiego jak wola walki , ambitna postawa.
~Wierny Kibic 21-11-2010 16:27
zapytania: Mogłby mi ktoś wujaśnić kakie doświadczenie ma pani "trener" zespołu? Jaki staż w prowadzeniu I ligowych zespołów? Jakie pojęcie o pracy z młodymi dziewczynami? Jak długo zostaje po treningu pracować z młodymi, niedoświadczonymi? I na koniec, moze warto zrezygnować z sielanki w saunach i na basenach przy tzw. "odnowie" a zająć się tworzeniem jakiejkolwiek taktyki zespołu. Pozdrawiam Wierny Kibic
~Aaa 21-11-2010 16:33
ps. jaka byla w meczu skuteczność rzutowa ? bo to chyba hit sezonu był wczoraj !?
~ 21-11-2010 19:57
A co się dzialo z Pania M.Myćką zajęta była wyborami. Może starsze zawodniczki tzw."Babcie " miałyby więcej woli walki niż młode pokolenie nie wspomne o umiejętnościach.
~:-) 21-11-2010 20:10
Dobre sobie. Myćka babcią"......
~hehehehe 22-11-2010 12:00
i co Martus ? zaiskrzylo z kims? stara milosc nie umiera, co?? rules utleniana blon pany :p ps. a co Ty oczekujesz Yogi jak niektore \"liderki w punktach\" z zeszlego sezonu mysla zamiast byc na meczu to byly juz po nim w atrapie z goscinna gwiazda na trybunach, a wlasciwie to pod koszem :))
~ 22-11-2010 18:09
Nie chodzi o "Myćka babcią "tylko o starsze dużo od Myćki zawodniczki, które jeszcze niedawno grały i dużo lepiej niż p.Myćka
~ 22-11-2010 23:44
Pani Myćka podczas meczu siedziała z koleżankami z drużyny na ławce i nie wystąpiła ze względu na kontuzję. Wyrażasz opinię i uwagi na temat woli walki nie będąc na meczu ???????
~tom 23-11-2010 7:51
A może to prezes Gadzimski jest do bani a nie trener może by zmienić właśnie jego niema innych zapewne doczeka na tym stołku emerytury
~ 23-11-2010 15:40
Skąd wiesz, że niebyło mnie na meczu

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Sonda

Czy wszystkie torby foliowe powinny być płatne?

Oddanych
głosów
788
Tak
67%
Nie
30%
Nie wiem
3%
Głos ulicy
Foliówki płatne?  
TV Dami
25.04.2019 r. Serwis Informacyjny TV Dami Jelenia Góra  
Miej świadomość
Mamy zdjęcie czarnej dziury  
Dialogi Jelonki
Krew (zawsze) potrzebna od zaraz
Aktualności
Trwa remont Wieży Książęcej w Siedlęcinie  
Aktualności
Wraca temat Sołtysiej Góry  
Copyright © 2002-2019 Highlander's Group