• Niedziela, 15 grudnia 2019
  • Godz. 21:55
  • Imieniny: Celiny, Ireneusza, Niny, Waleriana
  • Czytających: 6940
  • Zalogowanych: 10
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Justyna Kowalczyk: "Nie wystartuję w biegu na Szrenicę...nie jestem kaskaderką"

Wiadomości: Szklarska Poręba
Sobota, 26 marca 2011, 0:21
Aktualizacja: Niedziela, 27 marca 2011, 16:06
Autor: Przemo
Fot. Przemo
Justyna Kowalczyk na piątkowej konferencji prasowej zapowiedziała, że nie weźmie udziału w zawodach wokół Polany Jakuszyckiej, jeśli trasa będzie wytyczona przez Szrenicę. Decyzja o wyborze trasy, którą najlepsi biegacze na świecie będą rywalizować w 2012 roku o punkty Pucharu Świata zapadnie na przełomie maja i czerwca tego roku w słoweńskim Portoroż.

Spotkanie z dziennikarzami w hotelu "Bornit" w Szklarskiej Porębie nasza multimedalistka IO, MŚ oraz PŚ, rozpoczęła od zdecydowanego protestu przeciwko planowanemu wytyczeniu trasy jednego z biegów przyszłorocznego Pucharu Świata przez Szrenicę.

- Moim marzeniem, jednym z większych było wystartowanie w kraju. Taka opcja się pojawiła. Jestem jedyną osobą w historii, która wygrała Puchar Świata i nigdy nie startowała w swoim kraju w PŚ. Ale jeśli takie będą plany (bieg przez Szrenicę - przyp.) to moje umiejętności nie pozwalają na to. Zdrowie jest najważniejsze, a zjazd po trasie alpejskiej jest powyżej moich możliwości – tłumaczyła Justyna Kowalczyk.

- Jeżeli Polski Związek Narciarski wyśle wniosek, aby były to dwa normalne biegi to z miłą chęcią wystartuję i będzie to dla mnie wielki zaszczyt. A jeśli to będzie tylko bieg na Szrenicę, to w tym momencie będę zmuszona trenować gdzie indziej – dodała Kowalczyk.

Świeżo upieczona Mistrzyni Polski w biegach narciarskich przyznała, że nie widziała na własne oczy zjazdu ze Szrenicy, ale ufa swojemu trenerowi Aleksandrowi Wierietielnemu, który bardzo krytycznie podchodzi do kwestii bezpieczeństwa biegaczy podczas zjazdu.

Zdaniem organizatorów Pucharu Świata w Szklarskiej Porębie trasa została przetestowana podczas niedawnego Uphill Trophy, oceny są pozytywne i to ze strony FIS-u jest nacisk na urozmaicenie biegów narciarskich. Z tą opinią nie zgadza się Justyna Kowalczyk:

To Polacy wyszli z propozycją biegu przez Szrenicę, Joerg Capol nawet nie wiedział o jej istnieniu. Podczas Uphill Trophy jeden z bardziej doświadczonych polskich biegaczy - Mariusz Michałek na podbiegu był pierwszy, jednak po trzech upadkach podczas zjazdu wyraźnie przegrał z nieznanym nikomu zawodnikiem – wyznaje Kowalczyk.

Julian Gozdowski dziękował naszej mistrzyni oraz trenerowi Wierietielnemu – oni tez zabiegali o to, by Puchar Świata był na naszym terenie, a w przyszłości nawet mistrzostwa świata. Nigdy nie miałem okazji podziękować, ale wiem, że takie działania były.

"Polskie piekiełko" jak nazywany jest spór pomiędzy obozem Justyny Kowalczyk, a organizatorami PZN może skutkować tym, że w 2012 roku po raz pierwszy i ostatni Puchar Świata w biegach narciarskich zawita do Polski. Miejmy jednak nadzieję, że pod koniec maja w słoweńskim Portoroż, FIS podejmie decyzję, dzięki której w rywalizacji na Polanie Jakuszyckiej zobaczymy zwycięski bieg Justyny Kowalczyk, a cała impreza odniesie sukces organizacyjny oraz medialny, który skutkować będzie kontynuacją startów o Kryształową Kulę na polskich trasach w latach następnych.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (24) Dodaj komentarz

~ 26-03-2011 6:29
Wyznania Pani Kowalczyk nie są prawdziwe. Michałek na podbiegu był cały czas drugi, a przewrócił się raz. Pani Justyno. Czas się nauczyć zjeżdżać na nartach. Wszyscy wiemy, że ma pani z tym problem i dlatego przegrywa na zjazdach z Biergen.
~:( 26-03-2011 9:19
W każdym kraju trasy są przygotowywane pod miejscowe gwiazdy... a w Polsce podkłada się kłody Justynie... to prawda, że słabo zjeżdża, ale trasa powinna być przygotowana konkretnie pod jej umiejętności... działacze szukają interesu w tych zawodach, a cierpi na tym Justyna i pan Gozdowski... STOP OBŁUDZIE!
~............ 26-03-2011 9:20
zjechać to oczywiste że by zjechała, ale na poziomie mistrzowskim prędkości są chore i nawet mała pomyłka może kosztować dużo... może nawet zdrowie czy życie. wystarczy spojrzeć co się stało z Robertem Kubicą... ryzyko istnieje i jeśli zawodniczka nie chce go podejmować to pozostaje tylko pogodzić się z jej decyzją, większość ludzi dupy z domu nie rusza a krytykuje że ktoś dla ich prywatnej rozrywki nie ryzykuje zdrowia czy życia. społeczeństwo robi się coraz bardziej prymitywne.
~ 26-03-2011 9:27
niech nie przyjezdza jak nie umie zjezdzac i podjezdzac pod gore.niech skonczy karjere jak malysz i da sobie spokoj lepiej.
~ 26-03-2011 10:16
na polanie Jakuszkciej nie można rozegrać zawodów FIS w sprincie. jest za wąska.
~faks 26-03-2011 10:18
Nigdzie nz swiecie nie ma takich zjazdow na biegowkach. U nas to chyba pomylili narciarstwo biegowe ze zjazdowym. Jakuszyce sa miejscem gdzie powinny odbywac sie takie zawody. Podbiegi owszem, ale nie takie zjazdy ;). Moze niech zrobia tam zawody w podbiegu pod szrenice na snowboardzie ;)
~ 26-03-2011 11:12
zawody na Szrenicy to propozycja Międzynarodowej federacji Narciarskiej. Ale gwiazdeczka zjeżdżać nie potrafi. I w tym problem. Ale to jej problem, bo inne zawodniczki potrafią.
~ 26-03-2011 11:48
kiedyś na stos kierowano tych, co mówiuli, że ziemia jest okrągła i krazy wokół słońca. Dzisiaj na stos prowadzi się tych, którzy mówią: zróbmy coś innego.
~TomekLubań 26-03-2011 11:52
Zatem czekamy na wspaniale zawody bez Pani Kowalczyk!!!
~ 26-03-2011 11:55
kiedyś na stos kierowano tych, co mówiuli, że ziemia jest okrągła i krazy wokół słońca. Dzisiaj na stos prowadzi się tych, którzy mówią: zróbmy coś innego.
~legion32 26-03-2011 11:55
Kowalczyk po prostu nie umie zjeżdżać i żadna to tajemnica!!!!
~Marcello 26-03-2011 12:21
Żal słuchać was ludzie. Wielka mistrzyni, a wy NIEUDACZNICY! Tak, nikogo nie obrażam, takie mam zdanie o dzieciach neo i frustratach! Justynka wygrywa co moze a u nas chcą nam idiotyzm wcisnać i trase jakaś jak po Alpe Cermis zrobic. WSTYD! POLACY Z JUSTYNĄ!!!!!
~kkk 26-03-2011 12:52
pomyślcie najpierw, że podjazd na biegówkach może być, ale zjazd to bez przesady to nie jest 100 metrów w dół. W pucharze świata jeździ się inaczej a nie powoli dla przyjemności. A po drugie to o czym mówimy, na biegówkach się biega, a nie uprawia się zjazdy jak na nartach zjazdowych. Ciekawe czy ci wszyscy "mądrzy" zjechali sobie kiedyś kilka kilometrów w dół na niestabilnych biegówkach? Nie krytykujmy, jak sami nic nie robimy, jak mało wrażeń to jaki problem samemu ubrać narty i się puścić w dół, a potem może podyskutować i wygadywać głupoty!!!
~Sławek 26-03-2011 16:34
W pełni zgadzam się z kkk i Marcello. Justyna zasługuje na podziw i szacunek i wszelkim zakompleksiałym frustratom doradzam, żeby się zamknęli i nie psuli swoją małością klimatu wokół wielkiego sportowca. Siedźcie w kapciach w domu i gryźcie pazury z zawiści i nie wychylajcie się bo nie macie prawa do zabierania głosu i oczerniania Justyny. Nie jesteście uprawnieni nawet do czyszczenia Jej butów. Pozdrowienia dla sympatyków J.K.
~ 26-03-2011 17:33
Zawody zawodami wiec Pani Kowalczyk czas potrenowac by byc wszechstronna a nie narzekac ale to tak jest ze Ci ktorym sie wydaje ze sa orlami woda sodowa wali w glowke czego Justyna jest przykladem Mysle ze organizatorzy nie zmienia trasy i obejrzymy prawdziwych sportowcow a nie mieczakow jak Kowalczyk
~ 26-03-2011 19:30
Niech Włodyga z Gozdowskim robią na koszt PZN-u zawody Pucharu Świata tylko na Polanie Jakuszyckiej. Szklarska będzie miała reklamę za friko. W takim wariancie i tak będą to jednorazowe zawody. Bazując na doświadczeniach organizatorów EURO 2012 należy zachować ostrożność w zakresie finansów, bo to nie sztuka wydać miliard na stadion, na którym trawa za cholerę nie chce rosnąć. W takich okolicznościach przy organizacji imprezy sportowej burmistrz musi również mieć na względzie aspekt finansowy. Jeżeli PZN podejmuje decyzje skutkujące określonymi kosztami, to niech te koszty pokrywa. Mogą to robić wspólnie z Justyną, Wieretielnym i Gozdowskim . Jak popłyną, to niech ich potem tłumaczy Rodziewicz.
~KIBIC 26-03-2011 21:01
Może czas najwyższy przestać "gwiozdorzyć" i nauczyć się zjeżdżać , wszyscy wiemy ,że ta Pani pięta achillesowa . Wszystkie uczestniczki biegu , będą miały takie same warunki . Wymiękasz ??? . Odwagi i do walki !!!.
~biegacz 26-03-2011 21:14
Brałem udział w Pre World Uphill Trophy a wiec "przebiegłem"- chociaż trudno to nazwać biegiem narciarskim - całą tą trasę. I wcale nie dziwię się Justynie, że nie ma zamieru startować na tej trasie. Czyżby organizatorzy Pucharu Świata w pogoni za uatrakcyjnieniem zawodów zatracili poczucie zdrowego rozsądku. To mają być BIEGI NARCIARSKIE a nie zawody w padbieganiu i szaleńczych zjazdach nartostradą. A ciekawy jestem co powiedzą Skandynadowie jak dowiedzą się jaka to jest trasa. A parę kilometrów dalej w Jakuszycach czekają znakomite trasy.
~nord666 26-03-2011 21:30
Czy któryś z krytykujących kiedykolwiek miał biegówki na nogach!!! Szybciej bym ze Szrenicy zjechał na łyżwach niż biegówkach. Justyna ma rację.
~innybiegacz 26-03-2011 21:32
Justyna ma rację. Przesadzają. Puchar Świata w naszym kraju powinien być pod Nią robiony, aby jak najlepiej pokazała się przed własną publicznością!
~nord666 26-03-2011 21:38
Czy któryś z krytykujących kiedykolwiek miał biegówki na nogach!!! Szybciej bym ze Szrenicy zjechał na łyżwach niż biegówkach. Justyna ma rację.
~f...... 27-03-2011 13:44
lolka już nadaje tylko na łyżwy
~UrzadBiegacz 27-03-2011 18:16
Jak tacy mądrzy jesteście to sami zjedzcie na biegówkach ze Szrenicy. Widze ze urzad miasta odseparowywuje sie od Jakuszyc.
~kkk 28-03-2011 15:04
jak miasto chce zrobić coś atrakcyjnego to niech sobie wymyśli coś nowego w mieście, a nie na siłę szuka rozrywki dla publiczności typu zjazd na biegówkach. Jest wjazd na rowerach na Śnieżkę, ale zjazd jest kontrolowany za samochodem, dlaczego? Dlatego że względy bezpieczeństwa i zdrowego rozsądku są tutaj zachowane. W takich sprawach jak wyznaczanie tras biegowych na puchar świata powinna odbyć się narada z panią Justyną Kowalczyk i innymi POLSKIMI biegaczami, oczywiście mam na myśli trasy w Jakuszycach. Inne państwa walczą o swoich zawodników,a u nas? Proszę nie wydziwiajmy, niech sport pozostanie sportem z prawdziwego zdarzenia. Nie róbcie cyrku. To jest zbyt poważna sprawa. W pełni zgadzam się z panią Justyną.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group