• Piątek, 15 listopada 2019
  • Godz. 3:07
  • Imieniny: Alberta, Leopolda
  • Czytających: 3395
  • Zalogowanych: 3
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Jeleniogórzanie uwielbiają festiwal teatrów ulicznych

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 22 lipca 2019, 14:21
Aktualizacja: Wtorek, 23 lipca 2019, 13:12
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemek Kaczałko
Po raz kolejny jeleniogórska publiczność pokazała, że uwielbia sztukę uliczną – trzeciego dnia Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Ulicznych frekwencja ponownie była znakomita. Dopisała również pogoda oraz artyści. – Wielka szkoda, że tak szybko się skończyło – czekamy na kolejną edycję za rok – powtarzali widzowie.

Niedzielne spotkanie z teatrem otworzył ukraiński Kiev Street Theatre Highlights, który zaprezentował „Wesołą Bajkę o Smutnej Królewnie”:

To historia znana, wzbogacona przez kijowski teatr o nowe wątki. Zadania rozbawienia smutnej królewny podejmują się: Czarny Książę, mający na usługach trójgłowego smoka i wesoły muzykant, któremu dopomaga Baba Jaga i Chata na Kurzej Stopce. To pełne humoru, zabawnych sytuacji i interakcji z publicznością przedstawienie przeznaczone jest nie tylko dla najmłodszej widowni – podkreślają przedstawiciele teatru.

Po czterogodzinnej przerwie przyszedł czas na kolejny spektakl – tym razem Teatr Nikoli, który widzieliśmy dzień wcześniej w programie „Różowy punk”, zaprezentował kolejny tytuł, czyli „Impresario”:

Talent jest jak skrzydła motyla, unoszące artystę i dające mu lekkość oraz inspirację. Są one jednak tak delikatne i kruche, że nawet lekki powiew może naruszyć ich strukturę. Przedstawienie to historia artystów o wielkim talencie, którzy wpadli w sidła show biznesu. Główną postacią jest mający władzę impresario, który jak pająk konsekwentnie plącze swoje sieci, by łapać kolejne wielobarwne motyle. Odbiera im swobodę i wolność lotu, a więc twórcze życie. „Impresario” to również uniwersalna historia o wrażliwości i trudnościach bycia dorosłym – opisują organizatorzy.

Następnie Gilad Shabtay z Izraela poprzez „Kirkas Gilgamesh“ zaprezentował się w monodramie jako ekstrawagancki herszt, najsilniejszy człowiek na świecie, najbardziej giętki akrobata na planecie, żongler, który przeciwstawia się prawom fizyki (i miłości), dziwak, który oswoił ogień.

W blasku zachodzącego słońca na Placu Ratuszowym po raz drugi podczas 37. MFTU wystąpił Teatr Akt (Polska), który tym razem przedstawił program pt. „In Blue”:

Pierwotna wersja tego lekkiego i zabawnego przedstawienia została przygotowana na Europe on Water Festival w Istambule – Europejskiej Stolicy Kultury. To połączenie teatru pantomimy, tańca, cyrku, teatru ulicznego i happeningu. Tematem przewodnim jest podróż w krainę wyobraźni, w którą niespodziewanie wyrusza główny bohater. Spotyka na swej drodze nimfy, syreny, koniki wodne i inne baśniowe stwory. Fantazyjny wodny świat inspiruje do stworzenia niezwykłych obrazów – czasem lirycznych jak spokojna toń wodna, czasem dynamicznych jak rwący strumień, a czasem gwałtownych jak wzburzone morze. Środki wyrazu to: klasyczna pantomima, taniec z pelerynami-skrzydłami, taniec z wachlarzami, popis na wysokości, taniec na szczudłach i powerizerach – opisują organizatorzy.

Ostatnim spektaklem w przestrzeni jeleniogórskiego Rynku był „Korowód tańca” w wykonaniu Kiev Street Theatre Highlights.

To żywiołowy i kolorowy spektakl, zawierający sceny komediowe i taneczne. Zabawa z popisami szczudlarzy i z muzyką: flamenco, rock and rollem, pop dance’m, ale także ukraińską hołubką.

Finałem 37. Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Ulicznych w Jeleniej Górze był spektakl Teatru KTO. Sztuka pt. „Zapach Czasu” została zaprezentowana na placu przy Hotelu Mercure.

To poetycka impresja teatralna odwołująca się do świata dziecka, inspirowana twórczością Gabriela Garcii Marqueza, Hugo Clausa, Emila Zegadłowicza, a także przeżyciami z dzieciństwa autora scenariusza i reżysera. W przedstawieniu występuje wiele barwnych, czasem strasznych, czasem śmiesznych postaci i sytuacji charakterystycznych dla małego polskiego miasteczka lat 20., 30. Jest to jednak przedstawienie uniwersalne, opowiadające o dzieciństwie, dorastaniu, strachu, okrucieństwie i miłości. W widowisku nie ma tekstu, jest za to muzyka Piotra Czajkowskiego, grana również na żywo przez aktorów na harmonijkach ustnych. Wykorzystywane są też olbrzymie, jeżdżące dekoracje, ogień, pirotechnika i szczudła – opisują organizatorzy.

Tym samym 37. MFTU dobiegł końca i widzowie muszą wytrzymać do kolejnych wakacji, kiedy to odbędzie się kolejna – miejmy nadzieję, jeszcze bardziej widowiskowa – edycja najstarszego festiwalu teatrów ulicznych w Polsce.

Twoja reakcja na artykuł?

9
47%
Cieszy
0
0%
Dziwi
3
16%
Nudzi
0
0%
Smuci
1
5%
Złości
6
32%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (8) Dodaj komentarz

~Oliwia 22-07-2019 15:20
Nie, nie uwielbiają. Chodzą oglądać, bo nic się w tym nudnym mieście nie dzieje i nawet mierne wydarzenia przyciągają spragnionych jakichkolwiek atrakcji. I od razu zastrzegam, że to nie tylko moja opinia.
~Michrou 23-07-2019 0:00
do: ~Oliwia (15:20)
Co mia się dziać? Słyszę podobne narzekania od nie wiem kiedy, ale konkretów nikt nie podaje nigdy. Spora część ludzi pewnie narzeka, bo "trawa u sąsiada jest bardziej zielona".
~ 22-07-2019 16:00
do 15:20 kiedyś były bary, knajpy , biedny mógł się najeść a teraz wszystko pozamykane , młodzież wyjechała za pracą a pozostali tylko menele i ci co rano robią segregacje w śmietnikach
~I 22-07-2019 17:25
Ostatnia "sztuka" pseudonowatorska z powielanymi do znudzenia stereotypami i wiodącymi wątkami wydalniczo-bluzgowymi z przewidywalnym po 5 minutach przebiegiem, efekciarskimi a nie efektownymi elementami scenografii, przegadana i wtórna. Brak zaskoczeń, brak odkrywczej nuty, no chyba, że kogoś jeszcze kręci motyw wydalniczy z bluzgami. Strach brać na taką "sztukę" nastoletnie dzieci. Ludzie w JG jednak już nie takie obrazy widzieli. To wyrobiona publika w dużej części - to opinia kilku artystów-uczestników sprzed roku.
~bast 22-07-2019 19:17
Te nastoletnie dzieci powinny być w domu. Przedstawienia o godzinie 22 są przeznaczone dla ludzi dorosłych. Kapujemy? DOROSŁYCH. Oznacza to ni mniej ni więcej tyle, że w przedstawieniu o tej porze można spodziewać się i języka (chociaż rzadko, bo w teatrach ulicznych werbalizm jest mało istotny) i golizny, i śmielszych sceny, przedstawień mających szokować etc. Dla dzieci są przedstawienia do 20. Ale jeśli jesteśmy przy dzieciach... Wybiegnięcie dzieci za bańkami mydlanymi na scenę (aktor zaprosił 1 dziecko) i przeszkadzanie aktorowi, który akurat wjechał na rowerze... No i tekst dziecka (które schodziło) do aktora "Siema". Kolokwialnie mówiąc: "bez jaj!" Nie, nie mam pretensji do dzieci. Bo to dzieci. Ale do dorosłych, którzy je wychowują/opiekują się nimi już tak. WSTYD. I jeszcze tatuś uchachany, bo synuś powiedział do aktora "siema". No boki zrywać :(
~I 22-07-2019 20:46
do: ~bast (19:17)
"nastoletnich" oznacza zwyczajowo przedział od 11 do 19 lat. Też przed 22.00 zawsze byłeś w domu w wieku 16, 17, czy 19 lat? I pewnie spać się kladłeś po dobranocce? Tu chodzi jednak przede wszystkim o zachwyt młodego człowieka sztuką, o coś więcej niż tylko "siku" i k...
~teatrzyk muszelka 23-07-2019 9:39
Autor te spostrzeżenia wziął patrząc na niewielki tłumek na Pl Ratuszowym? Sorry ale teatry odbywały się w weekend i wtedy jest więcej ludzi w mieście i stanęli żeby pooglądać ci, którzy gdzieś szli - najprawdopodobniej do knajpy albo na spacer. MFTU nie są już od wielu lat żadną atrakcją. Panie Kaczałko bądź pan realny i nie pisz jakichś wydumanych i szumnych artykułów - to zwyczajna propaganda. Teatry są marne i marne jest zainteresowanie nimi.
~Człowiek koń 23-07-2019 11:42
Jeleniogórzanie są za głupi aby cokolwiek zrozumieć, cokolwiek wynieść z każdej ze sztuk!!! Tylko stali z otwartymi gębami i patrzyli martwym wzrokiem na średniej jakości grę. Po co u nas się organizuje takie wydarzenia jak większość widzów ma podstawowe wyksztalcenie

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group