Poniedziałek, 25 stycznia
Imieniny: Miłosza, Pawła
Czytających: 1900
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Jeleniogórzanie uwielbiają festiwal teatrów ulicznych

Poniedziałek, 22 lipca 2019, 14:21
Aktualizacja: Wtorek, 23 lipca 2019, 13:12
Autor: Przemek Kaczałko
Jelenia Góra: Jeleniogórzanie uwielbiają festiwal teatrów ulicznych
Fot. Przemek Kaczałko
Po raz kolejny jeleniogórska publiczność pokazała, że uwielbia sztukę uliczną – trzeciego dnia Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Ulicznych frekwencja ponownie była znakomita. Dopisała również pogoda oraz artyści. – Wielka szkoda, że tak szybko się skończyło – czekamy na kolejną edycję za rok – powtarzali widzowie.

Niedzielne spotkanie z teatrem otworzył ukraiński Kiev Street Theatre Highlights, który zaprezentował „Wesołą Bajkę o Smutnej Królewnie”:

To historia znana, wzbogacona przez kijowski teatr o nowe wątki. Zadania rozbawienia smutnej królewny podejmują się: Czarny Książę, mający na usługach trójgłowego smoka i wesoły muzykant, któremu dopomaga Baba Jaga i Chata na Kurzej Stopce. To pełne humoru, zabawnych sytuacji i interakcji z publicznością przedstawienie przeznaczone jest nie tylko dla najmłodszej widowni – podkreślają przedstawiciele teatru.

Po czterogodzinnej przerwie przyszedł czas na kolejny spektakl – tym razem Teatr Nikoli, który widzieliśmy dzień wcześniej w programie „Różowy punk”, zaprezentował kolejny tytuł, czyli „Impresario”:

Talent jest jak skrzydła motyla, unoszące artystę i dające mu lekkość oraz inspirację. Są one jednak tak delikatne i kruche, że nawet lekki powiew może naruszyć ich strukturę. Przedstawienie to historia artystów o wielkim talencie, którzy wpadli w sidła show biznesu. Główną postacią jest mający władzę impresario, który jak pająk konsekwentnie plącze swoje sieci, by łapać kolejne wielobarwne motyle. Odbiera im swobodę i wolność lotu, a więc twórcze życie. „Impresario” to również uniwersalna historia o wrażliwości i trudnościach bycia dorosłym – opisują organizatorzy.

Następnie Gilad Shabtay z Izraela poprzez „Kirkas Gilgamesh“ zaprezentował się w monodramie jako ekstrawagancki herszt, najsilniejszy człowiek na świecie, najbardziej giętki akrobata na planecie, żongler, który przeciwstawia się prawom fizyki (i miłości), dziwak, który oswoił ogień.

W blasku zachodzącego słońca na Placu Ratuszowym po raz drugi podczas 37. MFTU wystąpił Teatr Akt (Polska), który tym razem przedstawił program pt. „In Blue”:

Pierwotna wersja tego lekkiego i zabawnego przedstawienia została przygotowana na Europe on Water Festival w Istambule – Europejskiej Stolicy Kultury. To połączenie teatru pantomimy, tańca, cyrku, teatru ulicznego i happeningu. Tematem przewodnim jest podróż w krainę wyobraźni, w którą niespodziewanie wyrusza główny bohater. Spotyka na swej drodze nimfy, syreny, koniki wodne i inne baśniowe stwory. Fantazyjny wodny świat inspiruje do stworzenia niezwykłych obrazów – czasem lirycznych jak spokojna toń wodna, czasem dynamicznych jak rwący strumień, a czasem gwałtownych jak wzburzone morze. Środki wyrazu to: klasyczna pantomima, taniec z pelerynami-skrzydłami, taniec z wachlarzami, popis na wysokości, taniec na szczudłach i powerizerach – opisują organizatorzy.

Ostatnim spektaklem w przestrzeni jeleniogórskiego Rynku był „Korowód tańca” w wykonaniu Kiev Street Theatre Highlights.

To żywiołowy i kolorowy spektakl, zawierający sceny komediowe i taneczne. Zabawa z popisami szczudlarzy i z muzyką: flamenco, rock and rollem, pop dance’m, ale także ukraińską hołubką.

Finałem 37. Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Ulicznych w Jeleniej Górze był spektakl Teatru KTO. Sztuka pt. „Zapach Czasu” została zaprezentowana na placu przy Hotelu Mercure.

To poetycka impresja teatralna odwołująca się do świata dziecka, inspirowana twórczością Gabriela Garcii Marqueza, Hugo Clausa, Emila Zegadłowicza, a także przeżyciami z dzieciństwa autora scenariusza i reżysera. W przedstawieniu występuje wiele barwnych, czasem strasznych, czasem śmiesznych postaci i sytuacji charakterystycznych dla małego polskiego miasteczka lat 20., 30. Jest to jednak przedstawienie uniwersalne, opowiadające o dzieciństwie, dorastaniu, strachu, okrucieństwie i miłości. W widowisku nie ma tekstu, jest za to muzyka Piotra Czajkowskiego, grana również na żywo przez aktorów na harmonijkach ustnych. Wykorzystywane są też olbrzymie, jeżdżące dekoracje, ogień, pirotechnika i szczudła – opisują organizatorzy.

Tym samym 37. MFTU dobiegł końca i widzowie muszą wytrzymać do kolejnych wakacji, kiedy to odbędzie się kolejna – miejmy nadzieję, jeszcze bardziej widowiskowa – edycja najstarszego festiwalu teatrów ulicznych w Polsce.

Twoja reakcja na artykuł?

9
47%
Cieszy
0
0%
Hahaha
3
16%
Nudzi
0
0%
Smuci
1
5%
Złości
6
32%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (8) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group