Niedziela, 1 sierpnia
Imieniny: Nadii, Piotra
Czytających: 1920
Zalogowanych: 2
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Jak ożyły dwa obrazy

Czwartek, 10 września 2009, 12:49
Aktualizacja: Piątek, 11 września 2009, 7:27
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Jak ożyły dwa obrazy
Fot. TEJO
– Gadał dziad do obrazu, a ten do niego ani razu – to powiedzenie może stracić na znaczeniu w zestawieniu z twórczością Kamila Kuskowskiego. Nie farba i płótno, ale sama rama i żywy kadr – tak tworzy swoje dzieła nietuzinkowy artysta poszukujący nowego wymiaru w sztuce, która – jego zdaniem – w tradycyjnym wydaniu bywa nudna.

– To jedna z trzech osobowości zaproszonych do BWA w ramach projektu „Słownik sytuacji”. Inspiracją dla jego dzieła jest przestrzeń miejska i multimedialna – tak dyrektorka Biura Wystaw Artystycznych przedstawiła uczniom Zespołu Szkół Ekonomiczno-Turystycznych Kamila Kuskowskiego,

Artysta przybliżył zebranym swoją sztukę przypominając o wystawie, którą prezentował 11 miesięcy temu w jeleniogórskim BWA. Jeden z projektów o nazwie „Muzeum” stawiał widza przed ramą z samym tłem i nagraniem opisującym „obraz”. W ten sposób powstał on nie na płótnie, ale w wyobraźni odbiorcy. – W mojej twórczości często jest obecna ironia, dlatego te opisy nie są pozbawione takich właśnie elementów – dodał.

Z ironią stworzył też „Bitwę pod Grunwaldem wg Jana Matejki”. Z mistrza batalistyki, ikony polskiego malarstwa (choć niedoskonałej, bo Matejko miał spory problem z oddaniem perspektywy) zapożyczył tylko wymiary płótna i ramę. Całość w kolorze przyblakłej szarości pyłu bitewnego z otworem drzwiowym. Widz wchodzi do środka obrazu, gdzie słyszy fragment ścieżki dźwiękowej filmu Forda „Krzyżacy”.

Kuskowski w ten sposób wyraża swoje znudzenie muzealnym „proszę nie dotykać eksponatów”. Tworzy dzieła, które widz nie tylko może dotknąć, ale być ich aktywnym uczestnikiem. Inne projekty artysty łamią tabu, w przypadku instalacji „Cycki” tyczy ono seksualności w ujęciu religii.

W Jeleniej Górze Kamil Kuskowski zaznaczył swoją obecność dwiema instalacjami: prostymi ramami z kadrem. Jeden na placu Ratuszowym obejmuje fragment podcieni i ulicę Solną. Drugi – w Parku Norweskim – Karkonosze. Kiedy widz spojrzy na kadr widzi nic innego jak obraz. Tyle że nie jest on namalowany ani pędzlem, ani żadną techniką graficzną. Namalowała go rzeczywistość, a artysta tylko to zauważył i w oryginalny sposób zaakcentował. Bohaterem takiego obrazu są przechodnie. Na „płótnie” może się znaleźć każdy z nas.

BWA przewiduje jeszcze jedną instalację w przestrzeni miejskiej. Jego areną będzie teren dawnego cmentarza przy Kościele Łaski pod Krzyżem Chrystusa. O szczegółach poinformujemy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (8) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group