Środa, 28 października
Imieniny: Szymona, Tadeusza
Czytających: 7826
Zalogowanych: 8
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Grudniowe lodowisko

Wiadomości: Kotlina Jeleniogórska
Czwartek, 28 grudnia 2006, 0:00
Aktualizacja: Czwartek, 28 grudnia 2006, 10:22
Autor: TEJO
Fot. Arkadiusz Piekarz
Sporo roboty mają blacharze i zakłady ubezpieczeniowe. Powód: ulice, zwłaszcza rano, pokrywa cienka warstwa lodu i często dochodzi do stłuczek. Kierowcy jeżdżą jak latem lub wiosną.

To właśnie oblodzone nawierzchnie i nieostrożna jazda są przyczyną większości kolizji, do których ostatnio doszło na miejskich traktach i okolicznych drogach. O wielu nie wie policja, ponieważ nie są zgłaszane patrolom. Kierowcy sami dogadują się między sobą.

– Jednak, jeśli chcą dochodzić ubezpieczenia za uszkodzone auto, muszą mieć policyjną dokumentację przebiegu zdarzenia. Dotyczy to także sytuacji, kiedy samochód wpadnie w dziurę, ulegnie awarii, a kierowca chce odszkodowania od zarządcy drogi za naprawę auta – usłyszeliśmy w jeleniogórskiej drogówce.

Mimo rad i pouczeń, wielu prowadzących wciąż jeździ za szybko. Łatwo wówczas wpaść w niekontrolowany poślizg. Hamowanie nic nie da. Pojazd, nad którym w takiej sytuacji trudno zapanować, kończy jazdę w rowie lub na przydrożnym drzewie lub słupie.
Tak było podczas wypadku, który wydarzył się w święta w Miłkowie. 29-letni kierowca na prostym odcinku drogi stracił panowanie nad prowadzonym przez siebie samochodem i uderzył w przydrożne drzewo. Mężczyzna i o rok młodszy pasażer auta dochodzą do zdrowia w szpitalu.

Zdaniem policjantów kierowcy zbytnio ufają technice. Są przekonani, że jeżeli w samochodzie jest system hamowania ABS i zimowe opony, można bezpiecznie dodać gazu. – Nic bardziej błędnego. Gwałtowne przyspieszenie na oblodzonej nawierzchni to szalony manewr. ABS, jeśli nie „złapie” szorstkiej jezdni, po prostu nie zadziała tak, jak trzeba – wyjaśnia Paweł Suskowicz, instruktor nauki jazdy. – Lepiej jeździć nawet za wolno i nie zważać na oznaki niezadowolenia innych kierowców – dodaje.

Szczególnie niebezpiecznie jest na mostach, estakadach i bocznych, osiedlowych uliczkach. Tam, nie zważając na porę roku, często szaleją młodzi amatorzy mocnych wrażeń za kierownicą małych fiatów. Patroli policji prawie tam nie widać, a szkoda.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (15) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group