• Środa, 24 kwietnia 2019
  • Godz. 2:54
  • Imieniny: Aleksego, Feliksa, Grzegorza, Horacego
  • Czytających: 3879
  • Zalogowanych: 2
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Groźne pułapki nie tylko na motocyklistów

Wiadomości: REGION
Poniedziałek, 26 października 2009, 9:15
Aktualizacja: 13:47
Autor: TEJO
Fot. ......
Gdyby motocyklista crossowy wjechał w druty rozpięte między drzewami, mogłoby skończyć się to tragedią. Leśnicy usunęli zasadzkę, która zagrażała nie tylko kierowcom głośnych jednośladów i quadów, lecz rowerzystom i zwierzynie.

O sprawie, która miała miejsce na drodze na terenie kamiennogórskiego nadleśnictwa, donosi Polskie Radio Wrocław. Rozgłośnia podaje, że miejscowa ludność patrzy krzywym okiem na hałasujących po bezdrożach crossowców. Sołtys Sędzisławia powiedział PRWr, że – mimo tej niechęci – nikt z mieszkańców nie posunąłby się do zakładania śmiertelnych zasadzek.

– Drut bez trudu pozbawiłby głowy jadącego szybciej motocyklistę. Leśnicy przypuszczają jednak, że mogła to być pułapka wybudowana trochę dla żartu przez złodziei, którzy ograbili z wszystkich urządzeń, także z drutu, elektryczne ogrodzenie pastwiska w Marciszowie – poinformowało Polskie Radio Wrocław.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (42) Dodaj komentarz

~człowiek 26-10-2009 10:22
p.....ło już tych ludzi, druty na trasie rowerowej w lesie!!!
~spacerowicz 26-10-2009 10:30
pulapka okrotna- ale nikt nic nie robi( straz lesna i miejska)z tymi crossami i quadami,nie mozna spokojnie spacerowac bo najezdzaja na spacerowiczow nie wspomne o zwierzynie ktora jest ploszona
~Exc 26-10-2009 11:05
:/ Durnie ;/
~ 26-10-2009 11:06
psychopaci!!!!!!!!!!!
~korek 26-10-2009 11:34
do czlowiek;no wlasnie trasy rowerowe a nie crossowe czy quadowe,jezdza bez karnie bo wiedza ze ich nikt nie dogoni tak samo jak tych co zakladaja tak durne pulapki,JEDNI WARCI DRUGICH
~yz 26-10-2009 12:35
wsiurom z nudow totalnie odpie...
~Tomy M. 26-10-2009 12:45
Powiedzcie mi kto zginął potrącony przez tych WYSOCE NIEBEZPIECZNYCH CROSSOWCÓW?!, powiedzcie mi kto był przez nich poszkodowany i odniósł uraz?! Dlaczego nie piszecie o downhilowcach którzy na rowerach ważących niewiele mniej od motocykla crossowego jeżdżą na złamanie karku ... często o wiele szybciej niż endurowcy. Musicie wiedzieć że Ci endurowcy to w większości stateczni ludzie pod 40'stkę, którym nie w głowie robienie komuś krzywdy.Poza tym w przeciwieństwie do ulicy i nawet toru crossowego , las nie wybacza błędów, kto nie umie jeździć bardzo szybko ląduje w szpitalu i rezygnuje z tego sportu.Dlatego można śmiało założyć że Ci którzy jeżdżą po lesie to wytrawni kierowcy z wysokimi umiejętnościami (poza nielicznymi wyjątkami), więc NIC WAM NIE ZAGRAŻA ... a hałas jaki robią gdy mijają Was na leśnym ducie trwa 10-15 sekund ... więc nie serwujcie mi tutaj bajek o strasznej uporczywości tego hałasu. Gdy widzicie endurowca (bo po lesie jeżdżą endurowcy a nie crossowcy!) to nic nie róbcie! Stańcie tam gdzie stoicie i nie biegajcie po drodze z lewa na prawo, jeżeli stoicie w bezruchu kierowca motocykla bez problemu Was minie choćby nie wiem jak szybko jechał.Wypadek może zdarzyć się gdy ktoś "świruje" robi jakieś uniki, przeskakuje z lewej strony na prawą itd.Endurowcy w lesie stosują zasady identyczne jak na ulicy, a wiec zajmują o ile to możliwe PRAWĄ stronę drogi mijając się z ludźmi czy innymi pojazdami. Przy czym na takich drogach można "nadziać" się jedynie na pierwszy motocykl, czyli motocykl PROWADZĄCEGO, kolejne zostają ostrzeżone przez pierwszego gestem DOWN (dłoń trzymana poziomo poruszana z góry do dołu) ... reszta motocyklistów natychmiast zwalnia. Endurowcy nie jeżdżą tam gdzie można spotkać wielu turystów. Gdyby tak było to najczęściej można byłoby ich zobaczyć na ... Chojniku, bo to piękna trasa enduro :-) Endurowcy to są normalni ludzie, którzy zamiast jeździć 150 km/h samochodem przez miasto ... wyszaleją się w lesie na motocyklach. Dlaczego jeździmy w lesie, a nie po ulicy ścigaczami? Dlatego że lesie kierowca może tylko SAM SOBIE ZROBIĆ KRZYWDĘ ... na ulicy może ją mu zrobić pijany idiota.Kotlina jeleniogórska to wybitnie dobre tereny dla sportu ENDURO!!! To właśnie dlatego już 2 razy były tutaj MISTRZOSTWA ŚWIATA czyli "SIX DAYS". To dlatego przyjeżdżają tutaj obcokrajowcy, Niemcy, Holendrzy, Czesi. Czy jazda w lesie jest LEGALNA? A dlaczego NIE?!!! Jazda w lesie stanie się nielegalna gdy wjazdy do lasu zostaną odpowiednio oznaczone, na razie nie są więc od strony PRAWNEJ taka jazda jest w pełni LEGALNA i gwarantuje że takie stanowisko zajmie Sąd gdy rozpatrzy czyjeś odwołanie do nałożonego mandatu. Odbrębną sprawą jest to że sporo tych motocykli nie jest zarejestrowanych ... i nie bedzie bo to sprzęt sportowy A NIE MOTOCYKLE, od strony PRAWNEJ te motocykle NIE SĄ MOTOCYKLAMI. Endurowcy płacą mandaty i jeżdżą. Dlaczego? Dlatego bo ENDURO jest tego warte! Polecam tereny właśnie w okolicach Marciszowa i Janowic, mało tam ludzi w lasach, a lasy zapuszczone i naturalne. Pozdrawiam miłośników ENDURO!
~ 26-10-2009 13:19
"O sprawie, która miała miejsce (...) donosi o tym"?!
~valentine 26-10-2009 13:57
Często chodzę na spacery po lasach, z dziećmi przeważnie, ale i samej zdarzy mi się spacerować. Raz tylko natrafiłam na mijających mnie endurowców - zwolnili i spokojnie przejechali. Bardziej niepokoją mnie ludzie pędzący na rowerach w parku (np. w Cieplicach) gdzie lubię przyprowadzić dzieciaki w jesienną pogodę. Ale nie wygrażam się pod ich adresem, nie wyzywam i nie zakładam drutów...bo parki i lasy są dla wszystkich. Jeśli endurowiec, rowerzysta czy spacerowicz to człowiek kulturalny, przewidujący, myślący także o innych użytkownikach parków/lasów...to jest Ok. Niech sobie szaleją zamiast siedzieć przy kuflu piwa przed TV ;p
~racja Tommy 26-10-2009 14:15
Ale ta nienawisc do ludzi na maszynach bierze sie z zawisci,buraka nie stac nawet na rower to wali kamieniami w ludzi na quadach czy motorach pod pretekstem ochrony srodowiska,to ten sam gatunek troli co jak sasiad kupi sobie lepsze auto to przestaja sie mu klaniac.
~xxx 26-10-2009 14:33
pewnie jezdzili komus pod oknami w niedziele z rana to sie chlop wkurzyl i zostawil niespodzianke
~crossowiec 26-10-2009 14:44
dajcie mi tych co te druty rozwiesili...
~diti 26-10-2009 15:05
Jeżdżę na rowerze, głównie po lasach i bocznych drogach. Wielokrotnie spotkałam na trasie endurowców - crossowców zwał jak zwał. Zawsze pierwszy dawał znak pozostałym i zwalniali. Dlaczego u nas w kraju zawsze utrudnia sie ludziom realizację ich pasji. Kierowcom przeszkadzają rowerzyści, spacerowiczom crossowcy itd itp. TROCHĘ WYROZUMIAŁOŚCI I BĘDZIE OKI!!!
~ 26-10-2009 15:42
Tomy M. ma racje ja jestem młodym endurowcem nie jeżdże zbyt szybko i tylko po lasach gdzie nie ma ludzi (zdala od miast i wiosek) NAJWIĘKSZE niebezpieczeństowo sprawiają kłusownicy którzy zastawiają płapki na zwierzyne a zamiast zwierzyny łapią się rowerzyści,motocykliści itp.
~brykiet 26-10-2009 16:13
najlepiej to wszyscy do koscioła.. w domu słuchać radia maryja .. nie wychodzić , nie rozmawiać nie patrzeć się..wogóle nie istnieć..ale chyba pytanie do madrch tego swiata.. to gdzie mozna sie rozerwac zebyscie nie gadali i nie bluźnili na innych... ??
~ 26-10-2009 16:36
mój kolega Soćko pewnie crosowcy go znaja kilka lat temu jechał motorem i zawisł na drucie kolczastym rozwieszonym między drzewami na wysokości szyji,mial szczęście bo dryt wszedl pod daszek na gogle i podrapal tr tważ mówil mi żżżżżżżżę 15 cm niżej i by pewnie stracil życie bo nie zerwal sie nawet jak w kask sie zaplątal...
~A>L 26-10-2009 16:40
Dobry komentarz Tommy M! Cała prawda i tyle!
~ktm 26-10-2009 17:45
sami jestescie głupi jeździłes kiedys na crossie ale w grupie nie to sie nie wypowiadaj cwaniaku
~toja 26-10-2009 18:20
A rowerzyści? Przeważnie nie mają pancerzy na szyi...
teessi 26-10-2009 18:42
do ~racja Tommy | - Nie masz racji z tą zawiścią. To nie o to chodzi. Każdy ma prawo do poruszania się po lesie. Jeśli ktoś biegnie po ścieżce leśnej, to jakim prawem ktoś inny każe mu się zatrzymywać tylko dlatego, że sam jest motocyklistą i z tego powodu uważa, że to on ma na niej pierwszeństwo? Jeśli ja mam się zatrzymywać, to endurowiec także niech zwolni i nie hałasuje. Nie jest w lesie sam. Hałas jest czynnikiem szkodliwym dla środowiska, płoszy zwierzęta i ptactwo leśne.
teessi 26-10-2009 18:43
Jednak rozwieszanie drutów to barbarzyństwo i bandytyzm wobec innych ludzi.
teessi 26-10-2009 18:44
To umyślne działanie przeciwko życiu ludzkiemu.
~matt 26-10-2009 19:26
sam jeżdże na crossie i nie raz widziałem takie poj**ne rzeczy takie jak właśnie rozstawianie drutu albo wielkie pozakrywane dziury. czy my coś robimy jeżdżać na motorach? zabijamy kogoś czy coś? w łeb sie puknijcie zwolennicy trwam, a jakby jechało tak jakieś dziecko na rowerze i nie zauważyło tego? głupota ludzka nie zna granic ;/
piipi 26-10-2009 19:44
~Taka *fajna "niespodzianka" ..wreszcie SKROCI o glowe NIEsfornych mezczyzn !
piipi 26-10-2009 19:48
~TESSI .. barbarzysntwo i bandytyzm tych ~OKRUTNIKOW na motorach szkodzi .. *niewinnym lesnym zwierzetom i roslinom !
~Many 26-10-2009 20:42
Człowiek jest człowiek u żąda spokoju, dobrym przykładem jest stara trasa MC w Siedlęcinie
~WETERAN 26-10-2009 20:47
I ja byłem młody i latach 70tych ujadałem na przerobionych na crossy WSK .WFM .URALACH i MIŃSKACH . Było nas w całej okolicy Jeleniej może 10 -15 .( wyprawy na szczyt Śnieżki ,pogonie milicji po parkach na MZkach, donosy sąsiadów do ORMO.....STARE DOBRE CZASY), Powodzenia chłopaki !!!!!!
~XXX 26-10-2009 21:43
w sumie jak czytałem wypowiedzi wasze stwierdzam fakt ze są takie miejsca gdzie można poruszać się wyczynowymi motorami , ale jak widzę ze wycieczka zasuwa calom szerokością drogi to oni są bez karni. sam śmigam motorem po lasach i widzę jak ludzie patrzą na nas jak niebezpiecznych ludzi którzy uprawiają swoja pasje. gdzieś trzeba swoje emocje wyładować to jest jedyna rzecz ktora pozwala mi się naprawdę wyszumieć.
piipi 26-10-2009 22:11
~Redaktorze Tejo ..proszę o usunięcie komentarzy z godz.19:44 i 19:48 ~Oświadczam,ze nie napiałam w/w komentarzy .Uzytkownik nickname "piipi"
rymcycymcy 26-10-2009 22:13
Mają kilka torów w okolicy i wcale nie muszą latać po lasach. To robią tylko ci którym wydaje się, że zaimponują swoimi pierdziawkami tipsiarom ze spalonymi włosami ;) Poważniejsi endurowcy, którym kryzys wieku średniego jeszcze nie odebrał rozumu (tak jak mi ;)) jeżdżą po wyznaczonych trasach ;)
~do rymcycy..cka 26-10-2009 22:36
dla twtojej wiadomosci to tipsiary jak to ty nazwałes nie leca na obłoconych meżczyznm tylko na tych zniewiesciałych lub "lekutko" wiekszych.... sadze ze nalezysz do tych pierwszych
~Stanleyowsky35 26-10-2009 23:47
Biedny Tommy M. Nie potrafi odróżnić lasu od "nielasu". Ale nie dziwię się! Lasu nigdy nie widać, bo zawsze go drzewa zasłaniają. Downhillowiec zjeżdzający po stromym bezdrożu - na maszynce ważącej 15 kg jest dla Tommy'ego bardziej niebezpieczny niż rozpędzony endurowiec na 150 kilogramowej maszynie - na trakcie przeznaczonym do spacerów. No i dla Tommy'ego - ktoś musi zginąć, abyśmy mogli zacząć rozmawiać o "problemie". A ja mam dość głęboko w butach Twoje argumenty drogi Tommy, ponieważ mieszkam w spokojnej okolicy, ale niestety przy moim domu biegnie ścieżka dojazdowa do lasu, z której codziennie korzysta kilka grup crossowców / quadowców / endurowców. I mocno mnie wkur..., że nie mogę położyć dziecka w ogrodzie do spania, bo zawsze rozbudzi go wataha niewyżytych impotentów na motorkach. I jakoś na 100 spacerowych spotkań z motocyklami pędzącymi przez las - ani razu nikt z jadących nie machał ręką aby inni zwolnili. Musimy usuwać się z drogi i uspokajać wpadające w histerię dzieciaki. Dlatego popieram rozwieszanie drutów :-P Uważam, że dla większej skuteczności - powinno się używać tych kolczastych.
piipi 27-10-2009 0:00
~Redaktorze Tejo ..proszę o usunięcie komentarza z godz.22:13 ~Oświadczam,ze nie napiałam w/w komentarza.Uzytkownik nickname "piipi"
~oleg 27-10-2009 0:30
do Tomy M.,zroyum jedno LAS nie jest torem wyscigowym ZROZUM to w koncu Ty i Twoi obroncy,wydzierzawcie sobie teren po bylym poligonie i zrobcie sobie tor z pryeszkodami z prawdziwego zdayenia a od lasu wara
~valentine 27-10-2009 7:53
Do oleg...w takim razie LAS to nie miejsce na rozpędzone rowery, rozwrzeszczane dzieci, śmiechy, wycieczki...etc. Dlaczego jedni mogą, a inni nie? Dlaczego sąsiad z piłą może od rana hałasować przy lesie, a endurowcy nie? Powtarzam, wszystko zależy od kultury i tu potrzebny jest jakiś kompromis.
~Daniel SUZUKI TSX 125 27-10-2009 8:05
dEBILE :-) nO Z GODZE SIE ŻE NISZCZA SCIUŁKE I TAKIE TAM NO WIEM BO
~ 27-10-2009 17:52
kurcze to miała być rozmowa na temat rozwieszania drutów na drogach a teraz zamieniło się to w kłutnie między pieszymi a endurowcami):
~ 27-10-2009 17:55
heh że są tacy maniacy jak oleg czy Stanleyowsky35 ktuży siedzą tylko przed komputerem i nic nie robią aż żal serce ściska
~śmieszek 28-10-2009 17:12
nie kłóćcie się - a brykiet do pieca !
~DZUM 28-10-2009 17:32
~Tomy M. ma racje. a Stanleyowsky35 jak jezdzisz samochodem kolo mojego domu to tez budzisz mi w ogrodzie spiace dziecko. I jak jestes za drutami to nie lepszy jestes od Hitlera on tez mial pociagi do mordowania niwewinnych ludzi. palo .
~Zdzisiu8803 28-10-2009 20:02
Debil Debila Debilem pogania bez komentarza
~Endurak 30-10-2009 21:26
Do Stanleyowski35 z twoich wypowiedzi śmiem twierdzić że z ciebie zwykły frajer i czubek przeszkadza ci wszystko i wszyscy w okolo łącznie z własnymi dziećmi ,które zapłaczą z róznych powodów, ale na takich frajerków też można znaleść sposób. Powinni cie wysiedlic na Antarktyde tam będziesz miał spokój,chociaż pewnie i pingwiny by ci przeszkadzały.ĆWOK! Lepiej dla ciebie żebyśmy się nigdy nie spotkali bo bym cie tak urzadził, że własna żona z dziećmi by cie nie poznała i leżal bys dłużej w szpitalu niż ja po tej twojej rozciągniętej lince między drzewami jak to opisałeś powyżej. Jak chcesz cwaniaczku to moge się z toba umówić na wyjaśnienie pewnych spraw nawet dzisiaj o każdej porze dnia i nocy to ci wytłumaczę dobitnie twoja głupote i brak zrozumienia w stosunku do innych ,którzy maja jakąś pasje w przeciwieństwie do ciebie mocherowy berecie. Nie myśl sobie ,że jestem jakimś małolatem ,który próbuje cię pojechac na jakimś forum ,jestem żołnierzem zawodowym który zaliczył kilka misji pokojowych i wiem co to lęk cierpienie i strach ,a ty jestes zwykłym bucem zadufanym w sobie ,który uważa że wszystko jest twoje i że wszyscy muszą chodzić według twoich zasad i tu się grubo mylisz. Sam jestem PASJONATEM tego sportu i jak pisałem powyżej to lepiej dla ciebie by było żebyśmy sie nie spotkali, ja ci nie grożę tak jak ty INNYM FANATYKOM TEGO SPORTU ,że rozwiesisz stalowe linki między drzewami. JA POPROSTU TAKI JESTEM i szanuję wszystkich tych ludzi,którzy mają jakąś pasję i równiez tych którzy te pasje potrafią zrozumieć.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group