Czwartek, 6 sierpnia
Imieniny: Jakuba, Sławy
Czytających: 6271
Zalogowanych: 7
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Głos ma TOnZ

Wiadomości: Kotlina Jeleniogórska
Czwartek, 14 czerwca 2007, 0:00
Autor: TOnZ
Fot. Archiwum
Publikujemy list Bronisława Szelesa, prezesa Zarządu Okręgu Towarzystwa Opieki nad Zwierzetami, jako echa naszej publikacji zatytułowanej „Skandal na Spółdzielczej”.

„Ilość wypowiedzi internautów na temat losu czworonogów i sytuacji w Schronisku dla Małych Zwierząt mogłaby pokrzepiać ludzi, którzy poświęcają swój czas a często i pieniądze dla poprawy warunków bytu zwierząt i dawać im wiarę, że tak duże zainteresowanie tym problemem, przełoży się na większą aktywność społeczną i dodatkowe wsparcie w służeniu tej sprawie.

Cień zwątpienia w te czyste intencje pojawia się jednak przy uważniejszym analizowaniu tekstu i konfrontowaniu go z rzeczywistością. Smutne to i bolesne zjawisko gdy pod szyldem humanitarnych działań, wykorzystując wrażliwość ludzi chce się jednocześnie zaistnieć medialnie, błysnąć intelektem i przywalić komuś kogo się nie lubi, nie bacząc przy tym jaką szkodę wyrządza się zwierzętom, zniechęcając tych, którzy wspomagają je bez obłudy, fałszywych podtekstów, czy chęci zadziwienia środowiska swoją wspaniałomyślnością.

Naganny przypadek niestosownego zachowanie się lekarza wet. w trakcie przyjmowania zwierzęcia do utylizacji, jest klasycznym przykładem wykorzystania bolesnego zdarzenia, jakim jest rozstanie z ukochanym zwierzęciem i jego „pochówkiem”, do publicznego wyżycia się w okazaniu swojego niezadowolenia. Jak bowiem inaczej odebrany byłby list gdyby autor wspomniał w nim, iż zszokowane dziecko ma około 26 lat, a wzruszony tatuś niegdyś Wiceprezydent Miasta Jeleniej Góry nie wykorzystał czasu swego rządzenia aby rozwiązać problemów z jakimi od lat boryka się Schronisko dla Małych Zwierząt w Jeleniej Górze.

Oczywiście nie usprawiedliwia to faktu niewłaściwego zachowania się pracownika schroniska, co pewnie spotka się ze stosownym potraktowaniem przez Prezesa Zarządu Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Jeleniej Górze, będącego właścicielem schroniska – zmienia jednak tło zajścia, tym bardziej, iż jego główni bohaterowie znali się wcześniej.

Pisząc do Państwa pragnę jako działacz TOZ w Jeleniej Górze od 1960 roku, zwrócić uwagę na parę bardzo istotnych elementów związanych z opieką nad zwierzętami w naszym mieście. Idealnie by było gdyby zwierzęta dziko żyjące cieszyłyby się wolnością, a zwierzęta udomowione, wszystkie miały właścicieli czyli opiekunów.

Jest niestety inaczej. Trzeba przy tym wyraźnie powiedzieć, iż zwierzęta, które trafiły do schronisk, gdyż straciły swoich opiekunów z powodu ich śmierci lub choroby, stanowią niewielką część pensjonariuszy.
Schroniska dla zwierząt są złem koniecznym, stanowiącym wyrzut społecznego sumienia i są próbą złagodzenia bezmyślności, braku wiedzy i wyobraźni, bezduszności a nawet zwyrodnienia ludzi.

W Schronisku dla Małych Zwierząt w Jeleniej Górze zatrudnionych jest 6 osób w tym Kierownik i na ½ etatu lekarz weterynarii. Wszyscy zatrudnieni są pracownikami Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej. Obiekt wybudowany dzięki olbrzymiej presji społecznej w 1991 roku na 60 psów, obecnie miewa ich do 120 i 30 kotów.

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami zapewnia woluntariuszy, bez których zatrudnienie w Schronisku byłoby dalece niewystarczające. W działaniu tym wspierają nas dyrekcje szkół i przedszkoli, wielu nauczycieli i młodzież szkolna. Staraniem TOZ pozyskiwana jest znacząca ilość karmy, a zebrane przez TOZ środki pozwalają na finansowy udział w modernizacji schroniska.

Obecny stan obsady zwierząt oraz konieczność przyjmowania zwierząt z coraz większego obszaru, a docelowo całego powiatu jeleniogórskiego i część powiatów ościennych, pociąga pilną potrzebę modernizacji i rozbudowy schroniska. Realizacja zamierzeń w tym zakresie wymaga większego zaangażowania władz Miasta, Związku Gmin Karkonoskich oraz wszystkich ludzi dobrej woli mogących sponsorować lub pozyskać sponsorów."

Prezes Zarządu Okręgu TOZ w Jeleniej Górze
Bronisław Szeles

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (23) Dodaj komentarz

~yoyo 14-06-2007 20:52
żebyś ty ludźmi sę tak przejmował jak zwirzętami, to by było OK.
~Karina 14-06-2007 21:04
Pan Kazimierz zapomniał jak wyrzucał za drzwi matkę z dzieckiem chorym na astmę z biura Prezydenta Miasta na Sudeckiej, która się strała uciec z zagrzybiałego mieszkania do zdrowego lukalu socjalnego. Wówczas nie miał oporów mo...lnych, gdy ta się ptrzykuwała do grzejnika...
~Tomany 14-06-2007 21:18
I co dalej ?
~i co łyso 14-06-2007 21:27
i co teraz internauci? nie wstyd? moim zdaniem jelonka prezsadza. atak na rodzinę Ragiel za to że wyszła z SLD zakrawa na krucjatę. Wsdyd
~kazimierzp 14-06-2007 21:38
Przykro mi, że pan Szeles zamiast skupić się nad rzeczywistą intencją mego listu, zawartą w końcowej konkluzji, sprowadził to do formy inwektyw w stosunku do mej osoby! W dodatku zawarł "w tej wycieczce do mnie" parę nieprawd! Weterynarza który zachował się wobec nas "obcesowo" nigdy nie miałem "przyjemności" wcześniej poznać. A robotnik którego tam też pierwszy raz widziałem zachowywał się akurat właściwie (o czym napisałem w liście). Nie chciałem "zaistnieć medialnie" – jakby pan Szeles czytał ten list uważnie to by zauważył, że moje dane były do wiadomości redakcji. Dopiero kiedy pan Ragiel podał w dopisku pod listem część moich danych podpisałem się w swej wypowiedzi w czasie dyskusji (jako zresztą jeden z nielicznych uczestników forum) swoim imieniem i nazwiskiem a w tejże wypowiedzi na forum (tak jak i w liście) nie stosowałem żadnych wycieczek osobistych. Dopiero po tej dyskusji na tym forum dowiedziałem się o głębszych konfliktach jakie wokół schroniska, czy też wokół osób związanych z tą placówką, narastają. Nie będę pisał o tym, o czym się po tym wszystkim (między innymi już poza forum z wypowiedzi pracowników MPGK) dowiedziałem ale może dobrze byłoby aby członkowie Towarzystwa nad zwierzętami pomogli w rozładowaniu tychże mocno nabrzmiałych konfliktów, a nie doszukiwali się wyimaginowanych "intencji". Jeżeli te konflikty zostaną rozładowane, a wszyscy którym dobro zwierząt jest rzeczywiście ważne będą mówić wspólnym głosem (a nie zajmować się obrzucaniem inwektywami) to wtedy szanse na rozwój tej placówki i dobrą atmosferę wokół schroniska będą dużo większe, a kiedy atmosfera będzie dobra to i o sponsorów prywatnych i publicznych będzie łatwiej! Co do mego stosunku do tej placówki w czasie pełnienia funkcji członka zarządu miasta, a po paru latach też i wiceprezydenta miasta. W tym miejscu też pan Szeles trafił jak kulą w płot, od samego początku byłem bowiem za powstaniem tego schroniska i od samego początku w tym zakresie w jakim mogłem mieć wpływ starałem się tej placówce pomagać mimo, że akurat gospodarka komunalna (w której mieści się i schronisko nad zwierzętami) mi nie podlegała. z poważaniem Kazimierz Piotrowski PS:To czy ktoś ma parę lat, kilkanaście, czy też kilkadziesiąt to nie oznacza, że można przy nich zachowywac się niewłaściwie, zwłaszcza w takich bolesnych momentach! W dodatku drogi panie Bronisławie żaden z moich synów nie ma 26 lat (mam ich trzech), mój najmłodszy który wtedy ze mną był ma parę lat mniej!;–) Miał pan niezorientowanych informatorów.
~p,Hejne Barbara do p. K. Piotrowskiego 14-06-2007 22:51
Proszę Pana o kontakt : o–608 305 235 w sprawie wsparcia: sms–osobiście oddzwonię, a mam nadzieję , że Pan w obecnym stanie z spoza układu "schroniskowego" dla małych zwierząt będzie mi Pan ostoją i wsparciem w walce z bezdusznoscią RAGIELOWO=SZELESTOWO=NAUCZYCIELSKĄ= Łączę wyrazy szacunku dla Pana i Jelonki com Barbara Hejne
~kazimierzp 15-06-2007 0:00
Szanowna Pani Barbaro! Jestem z tych którzy nie wierzą "w teorie spiskowe", nie wierzę "w układy". Bardzo często nieudolność pojedynczych osób, a bezwolność i obojętność innych powodują, że różne patologie narastają. Przez wiele lat uczono nas, jako dzieci, że "mądry głupiemu ustępuje". Przekonałem się, że wtedy "głupi się z tego cieszy i rządzi!" Dlatego między innymi bywam tak aktywny na różnych forach internetowych. Należę przy tym do osób silnie asertywnych. Co do Pani propozycji współpracy w walce z ...! Odmawiam! Odmawiam dlatego, iż wydaje mi się, że w tym konflikcie między panią, a państwem Ragiel potrzebny jest ktoś z silnym autorytetem i silną pozycją kto spowoduje wyjasnienie wszystkich narosłych między wami żali, pretensji i doprowadzi do załagodzenia, a może i rozładowania tego konfliktu. Myślę że pan Michał Kasztelan jako Prezes MPGK któremu podlega schronisko i pan Jerzy Łużniak zastępca Prezydenta Miasta któremu podlega Gospodarka Komunalna całego miasta, we współdziałaniu z którymś prominentnym przedstawicielem Rady Miejskiej (pani Ragiel jest radną Rady Miejskiej Jeleniej Góry)są w stanie te nabrzmiałe problemy rozwiązać! Uspokojenie poprzez "wyjaśnienie do bólu" tego konfliktu jest bardzo potrzebne dla dobrej atmosfery wokół schroniska! Powinno to przynieść pozytywny efekt, jeżeli Wam wszystkim leży na sercu rzeczywiście dobro zwierząt, choć i dobro ludzi pracujących zawodowo i społecznie w tym miejscu jest bardzo ważne! Z poważaniem Kazimierz Piotrowski
~Panie Szeles 15-06-2007 1:24
Jestem pewnie ,ze Pan wiedzial o tym i moze podobnych sytuacjach . Co Pan zrobil aby pomoc ludziom i oszczedzic los zwierzat i pieniadze wlascicieli? Nic Pan nie robi i nie zrobil z bezpanskikm psami , kotami szcurami itp w miescie . Bo i po co ? Moim zdaniem jest Pan zakochanym w sobie narcyzem co nie potrafi robic nic wiecej poza narzekaniem i zwalaniem winy na inne osoby czy sluzby .
~Do B.Szales 15-06-2007 4:22
Niepieknie swiadczy o tobie fakt urzadzania osobistych wycieczek w strone kazimierzap.W momencie swojego wystapienia byl on tylko i wylacznie internauta,rozzalonym na bezduszne postepowanie weterynarza. Kazimierzp nie jest mi znany jako byly wice–,nie interesuje mnie rowniez wiek jego syna,podkreslam raz jeszcze,dla mnie zaistnial na forum jako regularny internauta,piszacy kompetentnie i bezblednie(mam na mysli ortografie,wbrew pozorom poprawne wypowiedzi pisemne naleza do rarytasow). W przyszlosci prosze,zeby tego typu manifestacje osobistej antypatii zostaly mi oszczedzone.Pozdrawiam. Agnieszka
~Do"Karina" 15-06-2007 4:31
Nie widze zwiazku miedzy twoim komentarzem,a listem kazimierzap do redakcji.Wydawalo mi sie,ze tematem jest przychodnia malych zwiarzat,nie zas splodzielnia mieszkaniowa.
~obserwer 15-06-2007 8:05
Szanowna Pani..Agnieszka...nie podoba mi sie Pani styl bo nie znam ani Pani ani p.B.Szeles ale jak ktos zaczyna pisać cyt..Do B.Szales Niepieknie swiadczy o tobie.... to az mnie mierzi nawet jak jest internauta.Co to znaczy tobie?,a do p.p,Hejne Barbara stwierdzenie cyt.RAGIELOWO=SZELESTOWO=NAUCZYCIELSKĄ= moze świadczyć ze jest to osobisty konflikt pani .Pani n iczego nie przyjmuje do wiadomości a jedynie rzuca kalumnie ,co niektórzy chetnie podchywytuja i dopatruja sie nawet walki politycznej, a to jest poprostu nazywajac po imieniu chore , tak jak i pani zachowanie.Nic dodać nic ując!Poprostu trzeba sie leczyć z nien awiści bo ona jest gorsza nawet od raka!
~Wincenty 15-06-2007 8:26
Czytam to wszystko z mieszanymi uczuciami.Niby wzniosła sprawa, a na przodzie ambicje, animozje, dewiacje i zwykła złośliwość.Apeluję więc odkryjcie przyłbice i ujawnijcie się jak autor listu, którego atakujecie w kominiarkach ! Jak wszyscy się ujawnią łatwiej będzie Wam rozróżnić intencje i zdiagnozować gdzie zdrowe zaangażowanie, a gdzie choroba psychiczna. Ja niestety ujawnić się nie mogę bo dzisiaj "lekarze" są na cenzurowanym i nie chcę mieć na karku CBA
~miss małpka– finanse schroniska 15-06-2007 10:59
Przybliżę niezorientowanym internautom finanse Schroniska dla małych zwierząt. Miasto i MPGK przekazują w sumie około 320 tys. zł rocznie na utrzymanie zwierząt, do tego dochodzą "dary" z MARKETÓW w postaci przeterminowanej żywności oraz "dary" od producentów pokarmu Chapi i Pedigre z hurtowni a także darowizny pieniężne od Ludzi Dobrej Woli i wreszcie od przedszkolaków. ŁATWO wyliczyć, że na jedzonko dla zwierzaczków to schronisko pieniędzy nie wydaje.Więc gdzie TA KASIORA jest???? W schronisku jak Państwo widzicie nic się nie robi!!!!!
~Radek 15-06-2007 11:33
Mamy tu przykład zależności... ktos czegoś nie zrobi–bo ma konflikt z tym i tamtym – zawiązuje koalicję–i smrodzą na siebie.... a zwierzęta cierpią. Mnie nie obchodzi kto jak się nazywa–ale kto jest w stanie pomóc zwierzakom. Nie sądzę też,że pieski,które tam trafiają–są źle traktowane... Podam przykład(genezę mych wniosków). Gdzieś tak ok. rok wstecz po godz. 22 koło małej poczty niebieska Honda Prelude potrąciła psa i uciekła. Pies pobiegł za przystanek i tam się położył (miał strasznie połamaną nogę–w kilku miejscach) podszedłem do psa–i go pilnowałem–żeby mu się nic nie stało... Zatrzymali się młodzi ludzie którzy szybciutko pojechali wymienić samochód na 5–cio drzwiowy–i wrócili z Panem ze schroniska. I powiem jedno–ten człowiek naprawdę kocha zwierzęta. To z jaką troską wsadzał go do samochodu–nie pozostawiło mi wątpliwości... Piesek w schronisku wyzdrowiał i znalazł nowy dom... Jedyny problem jaki tam jest–to bieda.. Jakby mieli dużo pieniążków na funkcjonowanie–to byłyby tam warunki wyśmienite... A co do utylizacjii zwierzaków nie mam pojęcia–ale jakbym ujrzał obrazek opisany przez p. Kazimierza – to chyba bym się ostro zdenerwował–i narobił jeszcze większego krzyku... Każdy ma swoje racje–ale najważnijsze jest to,że jak nam (odpukac) piesek ucieknie,żeby został "przechowany" w wyśmienitych warunkach–a nie zagryziony przez pozostałe 12 psów z boksu. Acha–znam parę osób,które wzięły pieski ze schroniska–wszystkie są łagodne i bardzo grzeczne–świadczy to o tym,że horroru tam nie ma... Więc proszę się nie kłócic–tylko pomyśleć wspólnie–jak tu wyrwać trochę "ojro" z Unii na to schronisko–żeby było przykładem dla całej Polski...
~do obserwatora 15-06-2007 11:50
Proszę często zaglądać do schroniska dla małych zwierząt przy ul.Spółdzielczej.W roku 2003 w boksie był pies na ktorego zachowanie zwróciłam szczegółną uwagę i na zakrwawioną szyję. Pielęgniarz powiedzial;cyt. ...to taki durny pies, pewnikiem gryzł się z innym Ja na to .....chyba z lwem, bo ma krew naokoło szyii.Okazało się, że psina miała linkę stalową wżynającą a właściwie wrastającą w ciało–usunięto ją operacyjne.Był to miesiąc MAJ – żar lał się z nieba a to zwierzę tak strasznie cierpiało. Dziwny jest dla mnie fakt, bo każde zwierzę MUSI BYĆ PRZEBADANE PRZEZ LEKARZ weterynarii zanim zamkną się drzwi boksu.Gdzie był kierownik Ragiel????Gdzie byli pielęgniarze????Gdzie dobroczyńcy z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami???Proces wrastania linki był długotrwały i bolesny. Widziałam kotkę po sterylizacji "rozcięta była od mostka w dół". Po operacjii zostala wsadzona w klatkę gdzie był już inny kotek. STRASZNIE CIERPIAŁA leżała na drucianej podłodze klatki. Nad tą klatką stoi druga klatka z kotkami , które załatwiały się na tą operowaną kotkę. Widzialam na wlasne oczy jak pielęgniarz myjąc pomieszczenie zwane izolatką "wężem" z wodą pod ciśnieniem za jednym zamachem lał wodą psa przestraszonego do granic możliwości!! O tych faktach poinformowalam wlasciciela schroniska p.Kasztelana ,prezesa MPGK. No i co!! Jedna sitwa–rąsia ,rąsię myje.I OBSERWATOR twierdzi,że to mój konflikt osobisty??? Obserwuj OBSERWATORZE uważniej. P.S koteczka dostala kocyk do leżenia. pielęgniarz na "gorąco"dostał..........nie będę cytowała. I dlatego od długiego czasu ścigam to ...................i sprawy naświetlam w różnych instytucjach . MAM NADZIEJĘ,ŻE WRESZCIE W TYM ROKU ZAISTNIEJĄ KORZYSTNE ZMIANY dla bytu zwierząt.Łączę pozdrowienia B.Hejne PYTAM SIĘ : gdzie był przez tyl
~B.Szeles do Pana Piotrowskiego 15-06-2007 12:04
Jak widać na załączonej korespondencji emocji nie brakuje. Nas obu również nie omija. To co można było załatwić bezpośrednio przenieśliśmy na forum i toporki wykopano. Powiedziałen co uznałem za stosowne ale topora wydobywać nie mam zamiaru. Duży punkt dla Pana za odmowę współpracy z oszołomami.Chylę czoła !!!!!!!!!! Ci co tego nie pojmują nie warci sa komentarza. Pozdrawiam
~Mieszkaniec Jeleniej Góry 15-06-2007 13:20
wiska/ – j e s t się c a ł e ż y c i e.
~Pies 15-06-2007 13:44
Najwyższy czas aby prezydent i komisja komunalna przyjrzała się działalności schroniska dla zwierzat.Jest to już kolejny sygnał o złym traktowaniu zwierząt.Może czas najwyższy zmienić kierownika gdyż widocznie zobojętniał na sprawy naszych małych przyjaciół.
~B.Hejne 15-06-2007 14:08
Wylazło szydło z worka–wszystkie brzydkie sprawy DOBRODZIEJE Z TOWARZYSTWA OPIEKI NAD ZWIERZĘTAMI ZAŁATWIAJĄ cyt; BEZPOŚREDNIO i absolutnie nie można przenosić tego na forum publiczne.OJ TOWARZYSZE Z TOWARZYSTWA OPIEKI nad ZWIERZĘTAMI. PANIE SZELES ekologiczny izolator obuwia wychodzi Panu z butów.Nawet na forum Jelonka com. nie błyszczy Pan intelektem.Dobrze ,że zwierzęta nie biorą z Pana przykładu,tylko kierują się miłością i szacunkiem do człowieka.,
~Do"obserwer" 15-06-2007 15:10
Mnie natomiast mierzi sztywna,pozbawiona juz od lat"panskosci",zabawnie brzmiaca forma – "szanowny pan,pani".Przykro mi jedynie,ze nieopatrznie przekrecilam nazwisko B.Szeles.Pozdrawiam. Agnieszka
~Mieszkaniec Jeleniej Góry 15-06-2007 18:43
Panie E.Ragiel niepotrzebnie wywołał Pan tę wielką burzę na forum Jelonki.W takiej sytuacji należało zwyczajnie,po ludzku ,przeprosić Pana Kazimierza Piotrowskiego za poniesione szkody mo...lne opisane w liście, Po zamieszczeniu słów przeprosin w Jelonce ,podpisać się imieniem i nazwiskiem oraz stanowiskiem służbowym. Kierownikiem schroniska się bywa,natomiast Eugeniuszem Ragielem /wykluczając zmianę nazwiska/ pozostaje się przez całe życie.Gdzie Pana duma i honor?
~Dagmara do Pani Agnieszki 16-06-2007 18:45
Komentarz bardzo dobry, jestem też podobnego zdania co do tresci wystąpienia p.Br.Szalesa.Jeszcze dodam,iż treść w/w listu przypomina referat partyjny sprzed 1989 r.Natomiast forma per ty nie jest odpowiednia.Uszanowania innych nigdy nie jest za wiele.
~MISS MAŁPKA 27-06-2007 22:51
A CO TU TAK CICHO?? Temat bardzo przykry , należy go jak najszybciej wyjasnić ! A JAKI ROZWOJOWY , DUŻO PRACY CZEKA w celu wyjasnienia tych przekretów. Temat dla RAJCÓW MIASTA JELENIA GÓRA– bo miasto daje pieniądze i to duże na Schronisko i dla organów kontrolujących . Czyżby ten monit również został zlekceważony przez te organa ??A p.p.Ragiel i im podobni dalej się śmieją , że nikt IM nic nie zrobi?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group