Piątek, 14 sierpnia
Imieniny: Maksymiliana, Alfreda
Czytających: 5186
Zalogowanych: 8
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Dlaczego zwierzęta nie znoszą sylwestra?

Wiadomości: Region
Sobota, 30 grudnia 2017, 10:48
Aktualizacja: Poniedziałek, 1 stycznia 2018, 4:10
Autor: JC
Dr Wrzosek z lemurem
Fot. Tomasz Lewandowski/UPWr
– My się bawimy witając kolejny rok szampanem i fajerwerkami, a nasi czworonożni podopieczni cierpią – mówi weterynarz neurolog, dr hab. Marcin Wrzosek z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

Większość domowych zwierzaków źle znosi gwałtowne i niecodzienne hałasy. U jednych wystrzały powodują jedynie lekką nerwowość, u innych prawdziwą panikę. To dlatego, że zwierzęcy słuch jest wyraźnie bardziej wyczulony niż u człowieka.

Miarą natężenia fal dźwiękowych są decybele (dB). Przykładowo: szept to około 15-20 dB, normalna rozmowa to około 30 dB. Dźwięki powyżej 100 dB stają się nieprzyjemne dla ucha, 130-140 dB są już bolesne. Zwierzęta słyszą dźwięki dużo bardziej precyzyjnie i z większej odległości. Szacuje się, że dźwięki o tym samym natężeniu pies i kot usłyszą w odległości 4-krotnie większej niż ludzie. W związku z tym zwierzęta domowe mogą reagować gwałtownie na oddalone odgłosy wybuchów petard noworocznych, których my możemy nawet nie zauważać.

Dodatkowo słuch zwierząt charakteryzuje się większą czułością ze względu na ich dużo większy zakres słyszalności dźwięków. Psy słyszą dźwięki o częstotliwości od 15 Hz do 30, a nawet 50kHz. U ludzi zakres ten wynosi około 16Hz do 20kHz, co powoduje, że zwierzęta nie tylko słyszą lepiej i bardziej oddalone dźwięki, ale też słyszą częstotliwości dla nas niewykrywalne.

Na nasze sylwestrowe szaleństwa różnie będą reagować. Niektóre psy nie odstępują właścicieli na krok, inne ukrywają się gdzieś w najgłębszym kącie pod meblami, jeszcze inne uciekają na oślep i to na duże odległości. Strach wywołany hałasem może powodować agresję zwierzaka, a w efekcie np. zniszczenie, pogryzienie mebli czy poduszek, albo całkowity spadek apetytu czy biegunkę. W przypadku zwierząt cierpiących na choroby przewlekłe (np. dysplazję stawów biodrowych, chorobę zwyrodnieniową kręgosłupa) – nerwowość wywołana nagłym hałasem zwiększa napięcia mięśniowe i w efekcie powoduje dodatkowy ból.

Spróbujmy więc pomóc naszym zwierzętom przetrwać ten trudny dla nich czas. Psy w tym okresie zawsze wyprowadzajmy na spacer na smyczy, nie pozostawiajmy swobodnie biegających na podwórkach (zadbajmy też o podanie na obroży danych, dzięki którym – jeśli się zgubią, będzie łatwiej pomóc im odnaleźć swoich opiekunów). W domu zapewnijmy zwierzęciu miejsce, gdzie mogłoby się bezpiecznie schować, np. boks przykryty grubym kocem. Dobry efekt daje też zajęcie zwierzaka czymś co lubi – ulubiona zabawka, przysmak - odwracają uwagę od stresujących bodźców.

Można też wspomóc zwierzę farmakologicznie. Na rynku jest w tej chwili duży wybór leków od środków delikatnych, na bazie ziołowych, po silniejsze substancje czynne - jednak stosowanie leków trzeba koniecznie skonsultować wcześniej z weterynarzem. No i przede wszystkim, w miarę możliwości ograniczajmy źródła dźwięków. Radosnej, niekoniecznie hałaśliwej, zabawy!

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (23) Dodaj komentarz

~monziw 30-12-2017 12:05
pytam -po co te petardy i hałasy ,ąz tak dobrze to nie było i nie będzie nie ma sie z czego cieszyc
~kora 30-12-2017 13:13
najgorsze z czym natura się zmaga to człowiek, który niszczy wszystko i z niczym się nie liczy.
~ 31-12-2017 12:21
do: ~kora (13:13)
ty też jesteś człowiekiem, zdrajco własnego gatunku
~JGC 30-12-2017 13:38
Zaś bydło (rasa ludzka) wylegnie na ulice i będzie rzucać pustymi butelkami, klnąć, strzelać z petard i niszczyć wszystko co na drodze. Sterydowe pryszczate gnoje, które tylko potrafią walczyć z wiatami przystankowymi i koszami na śmieci, bo w konfrontacji jeden na jeden podwijają ogon pod siebie i uciekają.
~ 30-12-2017 14:15
Powinni całkowicie zakazać sprzedaży tego petardowego badziewia.A te janusze co lubią huk i błyski to zawsze mogą zgłosić się do Afganistanu na ochotnika.
~ 31-12-2017 19:57
do: ~ (14:15)
A co jeśli są jakieś osoby o imieniu Janusz które nie bawią się petardami ?
~1-2-3 30-12-2017 14:47
O zwierzęta trzeba dbać przez cały rok, a w Sylwestra szczególnie! Sylwester jest tradycyjnym dniem kiedy to HUCZNIE kończy się stary rok! Każdy bawi się tak jak mu pasuje. Odbieranie przyjemności z podziwiania fajerwerków jest ograniczaniem swobód obywatelskich! Nikt nie strzela, żeby przestraszyć zwierzęta, a wojownicy praw zwierząt powinni skupić się na okrucieństwie ludzi przez cały rok! Takie "akcje" to przykład zastraszania ludzi i powolnej indoktrynacji obcych nam kulturowo praktyk - takich jak traktowanie np. psów jako substytutów dzieci. Sylwester jest od tego, żeby hucznie zakończyć stary rok i równie hucznie rozpocząć nowy!
~Jan 30-12-2017 16:01
do: ~1-2-3 (14:47)
Huknij się w pusty łeb
~1-2-3 30-12-2017 19:09
do: ~Jan (16:01)
Argument godny yntelygenta :D
~Uy 31-12-2017 17:13
do: ~1-2-3 (14:47)
Data jak data ,jedyne co to zmiana z 17na 18. Ludziom odbija z tymi petardami.Masa zwierzat ptakow bolesnie to odczuwa.A czlowiek nachlany z reguly daje ujscie glupocie. PUKNIJCIE SIE PORZADNIE W ,,,,,,,i pomyslcie o innych.
~ 31-12-2017 20:00
do: ~Uy (17:13)
Ano myślą o innych : os..jących gołębiach ipsach s..jących i hałasujących
~Ajo 30-12-2017 16:25
Burze! Zdelegalizujmy Burze!
~ 30-12-2017 19:04
Fajerwerki powinny byc dozwolone tylko na Placu Ratuszowym. Wtedy kto chce by szedł na plac i podziwiał porządny pokaz fajerwerków a zwierzęta miałyby spokój w innych częściach wioski.
~Mój Pies 30-12-2017 20:47
Jestem wrogiem jakichkolwiek strzelanin, nawet niechby się pisiory skończyły. Mój Piesek miał 3 lata, jak 10 letni gnój rzucił w niego petardą. Ta wybuchła jakieś pół metra od mojego Yorka. Pies oszalał. Uciekał przez całe Zabobrze na oślep, wreszcie sie zaplątał w krzaki i go złapałem. Przez trzy dni się trząsł, nie jadł, nie pił, nie załatwiał się. Potem powoli się uspokajał, ale trwało wiele miesięcy, jak wrócił do normalności. I to też niepełnej. Każdy odgłos, strzał z rury wydechowej, rzucenie palety na ziemię, nawet mocne trzepanie dywanu powoduje że ucieka, drży i trzeba go uspokajać. Takie przejścia spowodowały, że nienawidzę tych d...lnych obyczajów, a tamten gnój przeżył tylko dlatego, że musiałem gonić uciekającego Pieska. Mogło się z nim stać coś złego. jak wróciłem wszystkie obecne tam gówniarze zniknęli. Było pusto. Zdawali sobie sprawę co ich czeka. Dziś, po 9 latach, nadal sie boi, ten okres już wyczuwa sam. W ub. roku strzelanie rozpoczęło się już 6 grudnia. A przecież nie trzeba robić kanonady, wystarczy jeden wybuch na kilka godzin, żeby zwierzęta sie bały cały czas. Nic do squ...synów nie dociera. Muszę jednak przyznać, że w tym roku jest tego zdecydowanie mniej, chociaż jak powiedziałem, wystarczy jeden d...l na pół dnia. Mam nadzieję, że po sylwestrze szybko się skończy ten barbarzyński obyczaj porąbanych katolików (gówniarze którzy załatwili mojego psa, wyszli właśnie z kościoła). Dwa lata temu, strzelanie trwało do 6 stycznie, w ub. roku do 3. Może teraz będzie lepiej. Ciężko jest z psem, który nie umie się załatwiać w domu, a boi się wyjść.
~ 30-12-2017 21:26
do: ~Mój Pies (20:47)
Raz w roku twój pies ci wybaczy. Też ci się coś od życia należy :)
~rysss33 31-12-2017 12:23
do: ~ (21:26)
Pewnie jesteś tępym pisiorem i nic cię nie przekona że cieszyć się można bez petard
~ 31-12-2017 12:20
do: ~Mój Pies (20:47)
york ? mała wredna i hałaśliwa rasa, ani trochę mi nie szkoda twego psa, ciekawe czy czasem twój pies sąsiadom cały rok nie umila życia szczekaniem przez ścianę
~Uy 31-12-2017 17:18
do: ~ (12:20)
I tacy jak ty niszcza PLANETE
~Bambo 31-12-2017 15:38
do: ~Mój Pies (20:47)
Choć to co napiszę nie pocieszy ciebie i twojego milusińskiego, ale doskonale ciebie rozumiem. Ja mam kota "domatora" i choć nie wychodzi z domu, też ten okres strzelania z petard wyczuwa i boi się. Myślę, że tak jak w innych miastach zamiast puszczania petard powinny być światła laserowe. To że kilku d...li zabawia się już przed nowym rokiem, to na to nie ma mocnych. g...k zawsze postanie głupkiem.
~Jerzy Petarda 31-12-2017 12:27
czy ci którzy nakręcają akcje skomlenia by nie strzelać, sprzątają po swoich psach ? dbają o to by ich pies nie umilał życia sąsiadom wielogodzinnym ujadaniem (cały rok a nie tylko raz w roku) ? prowadzą na smyczy by pies nie wbiegał pod samochód ani nie zaczepiał przechodniów ? Do tej pory nie strzelałem w sylwka, ale wasza akcja bardzo zachęca by w sylwestra policzyć ile razy się wdepneło w psiego batona i tyle razy strzelić czymś bardzo głośnym
~miras60 31-12-2017 15:35
do: ~Jerzy Petarda (12:27)
co ma piernik do wiatraka gadasz jak pis-owiec
~Ok 31-12-2017 17:20
do: ~Jerzy Petarda (12:27)
A teraz wez swoja glowe i postrzelaj w beton tyle razy ile wdeptales w g.....
~Baron von Ogon 31-12-2017 19:53
Psiarze to strasznie roszczeniowa grupa, pozwalają swym psom s..ć hałasować gdzie popadnie a teraz jęczą by nie strzelać

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group