Środa, 25 maja
Imieniny: Grzegorza, Magdaleny
Czytających: 2884
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Czarodziejka kamera zatrzymała czas

Sobota, 7 czerwca 2008, 7:07
Aktualizacja: 13:00
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Czarodziejka kamera zatrzymała czas
Fot. TEJO
Rynek jeleniogórski pełen straganów i wozów z towarem, zatłoczony pociąg do Pilchowic, tłumy kuracjuszy w Parku Zdrojowym, obserwatorium astronomiczne na Śnieżce – te inne uwiecznione na filmie obrazy częściowo nieistniejącego już świata, ożyły podczas piątkowych „Archiwaliów”. Impreza z racji 900–lecia założenia miasta miała charakter szczególny.

Kto nie był, niech żałuje! Unikalne zdjęcia filmowe przedwojennej Jeleniej Góry i Karkonoszy, wspomnienia ludzi, których już nie ma, a którzy byli pionierami polskości w naszym mieście, kadry z jeleniogórskich ulic i placów z lat 40. – to wszystko przewijało się na ekranie w klubie Kwadrat Jeleniogórskiego Centrum Kultury.

Sprawcą zamieszania jest Zbigniew Dygdałowicz z pracowni filmowej i audiowizualnej JCK, dla którego kolekcjonowanie archiwalnych filmów o Jeleniej Górze to więcej niż pasja. Bohaterowie wydarzenia to filmowcy, którzy zasiedli, aby wspólnie z mieszkańcami Jeleniej Góry obejrzeć nakręcone ujęcia i przeżyć to prawdziwe deja vu na ekranie.

Wiktor Werc jest dziś po osiemdziesiątce, ale trzyma się świetnie. Do Jeleniej Góry przybył z rodziną z Krakowa po 1945 roku. Miał kamerę na film 8 mm, z którą szalał po mieście. Sfilmował procesję na Boże Ciało, która szła w 1946 roku prawie taką samą trasą, jak dziś. W kadrach przybudówka ratusza w nieistniejącym już kształcie. Napisy: fryzjer męski, jadłodajnia. I dziewczynki, które sypią kwiatki, a dziś mają 60-70 lat.

Inna scenka: odjazd zatłoczonego pociągu do Lwówka, którym letnicy jadą na sobotę nad Jezioro Pilchowickie. Skład przejeżdża przez Bobrowice (Siedlęcin) i zatrzymuje się na Zaporą. Tam – stateczek z turystami, plaża, kąpielisko zabawa. Sielskie lata 40. nabierają dodatkowego smaku na czarno-białym, drgającym, nieco nieostrym obrazie tamtych dni.

Następny odcinek: sceny z Jeleniej Góry lat późniejszych. Opowieść o Teatrze Jeleniogórskim. Za kamerą Henryk Szoka, który także przyszedł na Archiwalia. Połowa lat 70. Z ekranu widać twarze nieżyjących już dziś ludzi związanych z teatrem. Wśród nich archiwista, a wcześniej muzyk, Bronisław Stasiak, który niemal do końca swoich dni pracował w placówce. – To był pierwszy polski teatr na Dolnym Śląsku, a Jelenia Góra była uważana za duchową stolicę całego regionu – słyszymy. Na scenie pierwsze kroki aktorskie stawiali Adam Hanuszkiewicz, Kazimierz Dejmek, Wiesław Gołas.

Inny obrazek: otwarcie dzisiejszego Gimnazjum nr 3, czyli dawnego Liceum Pedagogicznego i Szkoły Ćwiczeń. Rok 1966. – Prawie 60-tysięczna Jelenia Góra i problem z miejscami w szkołach. Ale oto następuje otwarcie kolejnej placówki oświaty – nieco naiwny komentarz w sztampowym stylu późnego Gomułki. Na ekranie ożywa płk. Wacław Kazimierski, legendarny komendant szkoły oficerskiej.

Zupełnie zapomniani dziś z nazwiska członkowie lokalnych władz partyjnych. Wszyscy tytułowani obywatelem magistrem lub inżynierem. Chór dziewcząt, które dziś z nostalgią wspominają szkolne czasy. Magister Adolf Sypko, ówczesny dyrektor szkoły, a późniejszy szef I LO im. Żeromskiego, jeszcze z ciemną czupryną i pełen młodzieńczej werwy układa papiery na dyrektorskim biurku.

Dalej na ekranie sunie tramwaj. – W Jeleniej Górze do niedawna wielkomiejskość była tylko pozorna, ale z chwilą otwarcia klubu Kwadrat wszystko się zmieniło – płynie głos spikera. Kadr wypełniają ludzie zgromadzeni w tej samej sali, w której odbywa się pokaz. Grają w bilard, czytają gazety, piją kawę. – Wczoraj było spotkanie z Wojciechem Siemionem, a dziś będzie z przewodniczącym miejskiej rady narodowej – przejętym głosem opowiada jedna z klubowiczek. Inny jest ze Starej Kamienicy i bardzo sobie Kwadrat chwali.

– Kiedy 16-letni Wiktor Werc kręcił ujęcia dawnej Jeleniej Góry, nie spodziewał się, że w przyszłości będzie to dzieło bezcenne – mówi Z. Dygdałowicz. Tak jak każdy z tych archiwalnych filmów. Czy to ten poniemiecki, czy też polskie propagandówki z lat siermiężnego socjalizmu. Bo na nich wszystkich jest unikatowe świadectwo historii naszego miasta.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (7) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2022 Highlander's Group