Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 10 maja
Imieniny: Antoniny, Izydora
Czytających: 9751
Zalogowanych: 20
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Co się stało z biblioteką cystersów w Cieplicach

Poniedziałek, 26 kwietnia 2021, 8:01
Autor: Stanisław Firszt
Jelenia Góra: Co się stało z biblioteką cystersów w Cieplicach
Filip Gotard Schaffgotsch/fot. Wikipedia
Fot. Archiwum S. Firszta/fot. Internet
Po zajęciu Śląska przez Prusy w 1741 roku (ostatecznie w 1760 roku) nastały ogromne zmiany praktycznie w każdej dziedzinie życia. W niełaskę popadł biskup wrocławski Filip Gotard Schaffgotsch, który musiał wyjechać do dóbr biskupich na terenie Cesarstwa Austriackiego. Kościół Katolicki był zdany na łaskę i niełaskę króla pruskiego, który sprzyjał protestantom.

Kościół ewangelicki zaczął przeżywać bujny rozwój. W niełasce znalazło się też wielu przedstawicieli możnych rodów, które w czasach cesarskich pełniły wiele funkcji państwowych i regionalnych. Wśród nich znalazł się Johann Anton Schaffgotsch, założyciel fideikomisu Chojnik i Gryf, w Cieplicach i Sobieszowie, podskarbi cesarsko-królewski, tajny radca rzeczywisty, namiestnik i kanclerz Księstwa Świdnicko-Jaworskiego, Kawaler Orderu Złotego Runa. Król Fryderyk II pozbawił go wszelkich tytułów i skonfiskował jego majątek. Dopiero jego potomkowie: Karol Gotard (zm. 1780) i Jan Nepomuk (zm.1808) stopniowo odzyskiwali utracone majątki i przychylność nowych władz.

Wszystko wracało do „normalności”. We wrześniu 1803 roku hrabia Jan Nepomuk Schaffgotsch wziął jeszcze udział w uroczystościach 400-lecia pobytu cystersów w Cieplicach. Spokój przerwała wojna z Napoleonem. W latach 1807-1808 wojska francuskie wkroczyły na Śląsk. Także do Kotliny Jeleniogórskiej.

Przegrany król pruski Fryderyk Wilhelm III, który jednocześnie był zafascynowany Napoleonem, przejmował wiele rewolucyjnych prądów płynących z Francji. To, jak i potrzeba spłacenia kontrybucji Napoleonowi, spowodowało, że 30 października 1810 roku wydał on edykt o kasacie majątków kościelnych (tylko kościoła katolickiego) na Śląsku. Na jego mocy zlikwidowano wiele zgromadzeń zakonnych i skonfiskowano ich majątki (od tego czasu, m.in. Lubiąż stał się opuszczonym obiektem). Zawieszono kapituły kolegiackie i odebrano im majątki, majątek straciła kapituła katedralna we Wrocławiu i sam biskup wrocławski (od tego momentu biskupi stracili tytuł książęcy, jaki mieli od XIV wieku na równi z innymi książętami Śląskimi).
Sekularyzacja dosięgła też klasztoru cysterskiego w Krzeszowie i jego prepozytury w Cieplicach. Cystersi w Cieplicach przebywali dokładnie 407 lat, 5 miesięcy i 9 dni.

Mnichów zwolniono z konieczności przebywania w klasztorze. W tym czasie w Cieplicach mieszkali: Ojciec Laurentius (Wawrzyniec) Klenner (przeor), O. Bernard Beyer, O. Roman Rother, O. Filip Wacha (administrator parafii w Sobieszowie i Podgórzynie) oraz O. Aleksy Wolf (administrator parafii w Wojcieszycach).Na mocy dekretu królewskiego wszyscy oni przestali być mnichami, cystersami, a stali się zwykłymi księżmi. Ks. Laurentius Klenner pozostał jako proboszcz św. Jana Chrzciciela, wikariuszami w tej światyni zostali ks. Bernard Beyer i ks. Roman Rother. Pozostali cystersi ciepliccy pozostali na parafiach którymi administrowali.

Cały majątek ruchomy klasztoru przeszedł na skarb państwa pruskiego. To, co było cenne dla urzędników zostało natychmiast spieniężone, a pozostałe przedmioty i wyposażenie, bez opieki mnichów było dowolnie rozdawane i przejmowane. Bogata biblioteka klasztorna w Cieplicach została rozszabrowana i rozdzielona. Część dokumentów i książek trafiła do Wrocławia, o co zabiegał biskup Józef Christian Hohenlohe-Waldenburg-Bartenstein (1795-1817), a część przewieziono do budynku administracyjnego (pałacu) majątku Schaffgotschów w Sobieszowie, gdzie już funkcjonowała Biblioteka Majoracka (od 1733 roku). Sposób przewiezienia tych dokumentów i księgozbioru nie był najlepszy. Wszystkie te obiekty złożono chaotycznie i bez próby ich uporządkowania. Stało się tak, bo czas naglił i trzeba było ratować, bo się mogły skończyć w ogniu.

W lipcu 1812 roku, na wycieczce z rodziną w Kotlinie Jeleniogórskiej przebywał Joseph Mendelssohn. Zamieszkał w Cieplicach u aptekarza Thomasa. Skuszony sławą Biblioteki Majorackiej w Sobieszowie udał się tam, aby ją zobaczyć. „Chcieliśmy zwiedzić bibliotekę, o której czytaliśmy w naszych książkach. Jednak w pałacu nie znaleźliśmy nikogo, kto potrafiłby zrozumieć słowo „biblioteka”. Również słowo „książnica” nie posunęło nas ani o krok. Nasz gospodarz powiedział nam po powrocie, że nasz trud był próżny; trzeba było zapytać mnichów ( chodzi o byłych cystersów Klennera, Beyera, Rotha i Wacha), dokumenty i rękopisy porzucone są na pastwę zniszczeń i robactwa – takie niedbalstwo winno być moim zdaniem karalne i jest zbrodnią…”

Z tego wynika, że do obiektu administracyjnego Schaffgotschów w Sobieszowie mógł wejść właściwie każdy i nie było w nim nikogo z urzędników, a Mendelssohn trafił na prostych chłopów nie znających wartości złożonych tam zbiorów.

Najwidoczniej hrabia Leopold Schaffgotsch miał inne problemy, którymi musiał się zajmować (nadal trwała wojna z Napoleonem). Z skrótów Mendelssohna wynika, że tylko byli mnisi cystersi, którzy jeszcze funkcjonowali w cieplickiej parafii mogli znać wartość i zawartość wszystkich „papierów”, które przewieziono z klasztory do Sobieszowa. Uporządkowanie zbiorów, już po wojnie w 1815 roku Leopold Gotard Schaffgotsch zlecił baronowi Carlowi von Stillfriedowi. To zadanie zostało wykonane do 1824 roku. Po czym Biblioteką zajmował się dr Kutzen z Wrocławia (przyjeżdżał od czasu do czasu do Sobieszowa). W końcu, po remontach i adaptacji w klasztorze pocysterskim,

Bibliotekę Majoracką Schaffgotschów w 1833 roku przewieziono do Cieplic i udostępniono ją rok później (1 lipca 1834 roku). Przetrwała tam ponad 100 lat, ale po II wojnie światowej została podzielona i przejęta przez wiele instytucji w Polsce (archiwa i biblioteki). Część książek z biblioteki cystersów może dzisiaj znajdować się, m.in. w Bibliotece Uniwersyteckiej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, a część w Kurii Biskupiej we Wrocławiu.

Twoja reakcja na artykuł?

6
30%
Cieszy
1
5%
Hahaha
2
10%
Nudzi
0
0%
Smuci
4
20%
Złości
7
35%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
205
Dobry pomysł
47%
To jest niedopuszczalne
32%
Nie mam zdania
21%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego ceny mieszkań nie spadają mimo rekordowej podaży?
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Cieplicki Parkrun świętuje 500 edycji
 
Inne wydarzenia
Rajdowcy opanują Jelenią Górę i okolice
 
Karkonoski Park Narodowy
KPN kupił Stawy Podgórzyńskie
 
Aktualności
Radość w Podgórzynie – przyszły na świat małe bocianki
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group