• Czwartek, 19 września 2019
  • Godz. 16:42
  • Imieniny: Konstancji, Januarego, Teodora
  • Czytających: 6355
  • Zalogowanych: 18
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Chcieli go ratować, a on uciekł

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Środa, 17 lutego 2010, 14:42
Aktualizacja: 17:30
Autor: Angela
Nietypowe zgłoszenie odebrał wczoraj patrol straży miejskiej i policji, który został zaalarmowany o ucieczce pacjenta z jednego z oddziałów Szpitala Wojewódzkiego w Jeleniej Górze.

Pacjent leczony na oddziale chirurgii onkologicznej ze szpitala oddalił się około godziny 17.40. Chwilę później na jego poszukiwania pojechali strażnicy i policjanci.

Mimo szybkiej interwencji, mężczyzna „wsiąkł”. Dwadzieścia minut później ktoś z autobusu zadzwonił jednak do dyżurnego policji i zawiadomił, że pasażer w piżamie, szlafroku i kapciach jedzie autobusem w stronę Piechowic.

Autobus został zatrzymany w okolicach Osiedla Piastów, a pacjenta odwieziono na szpitalny oddział. Z nieoficjalnych informacji wynika, że chory był po trepanacji czaszki.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (22) Dodaj komentarz

~ewel. 17-02-2010 15:21
nooo... to daleko zajechał :) pewnie do domu jechał ...na kolacje.
~ 17-02-2010 15:59
biedny czlowiek....
~cholera 17-02-2010 16:40
szkoda gościa, przykre...
~zdziwiony 17-02-2010 17:23
no to niezle mu tam zaszportali, ze sie facet wkurzyl i heja do domu
~Piękny Roman 17-02-2010 18:34
Ludzie,tylko proszę bez głupawych i ironicznych komentarzy,bo to biedny chory człowiek...Skoro leczony na chirurgii onkologicznej i po trepanacji czaszki to pewnie miał guza mózgu...I stąd teraz takie zaburzenia zachowania.Tylko współczuć nieszczęśnikowi.
~clown 17-02-2010 18:44
Pacjent po trepanacji czaszki swobodnie wychodzi na mróz w szlafroku ze szpitala. A panie pielęgniarki dalej piją kawkę, nieświadome tego, że pacjent sobie poszedł :)
*piipi* 17-02-2010 19:32
~Yogi 17-02-2010 19:44
Pipi przywykłem już do Twoich debilnych komentarzy, ale teraz widzę ,że z Toba jest coraz gorzej.Jezeli piszesz po to , aby prowokować , to w przypadku nieszczęść zamilcz.
nakatomii 17-02-2010 19:49
do*piipi*........nie wierze......że nawet to komentujesz w ten sposób..... ~SMUTNE..
~cezar 17-02-2010 20:13
znacie smietane z piech
*piipi* 17-02-2010 20:29
..do - [~Nakatomii ..] ..wiem ! ..ale,chciałabym tym moim "smutnym" konentarzem OBUDZIC .. panią *pielęgniarkę i *pana doktora !!
*piipi* 17-02-2010 20:31
..do - [~Nakatomii ..] ..wiem ! ..ale,chciałabym tym moim "smutnym" konentarzem OBUDZIC .. panią *pielęgniarkę i *pana doktora !!
~A 17-02-2010 21:03
piipi!twoja głupota nie zna granic,ani moralnych,ani żadnych,smutne,pewnie miałaś trudne dzieciństwo.w tym przypadku chorego pacjenta powinnaś sie zamknąć!!! a panu współczuję
~patrickjg1 17-02-2010 21:30
to nie prawda ze on uciekł z e szpitala ok. godz. 17.40 poniewaz jechal autobusem nr. 7 o 16.20. Wsiadł w samych klapkach i pizamie. nawet siedział koło mnie. mial na glowie z 20 szwów. gdybym wiedzial ze uciekl ze szpitala pewnie bym zadzwonil. myslalem ze to jakis pijak co go czesto bija bo mial jeszcze dłonie zabandazowane. i rzeczywiscie to byl on bo wsiadl kolo szpitala. jeszcze mial problemy z pokonaniem schodka w srodku autobusu, poniewaz gubil klapki
~xd 17-02-2010 21:34
ciekawe czy miał bilet?
~patrickjg1 17-02-2010 21:49
to nie prawda ze on uciekł z e szpitala ok. godz. 17.40 poniewaz jechal autobusem nr. 7 o 16.20. Wsiadł w samych klapkach i pizamie. nawet siedział koło mnie. mial na glowie z 20 szwów. gdybym wiedzial ze uciekl ze szpitala pewnie bym zadzwonil. myslalem ze to jakis pijak co go czesto bija bo mial jeszcze dłonie zabandazowane. i rzeczywiscie to byl on bo wsiadl kolo szpitala. jeszcze mial problemy z pokonaniem schodka w srodku autobusu, poniewaz gubil klapki
~ 17-02-2010 21:50
raczej nie, bo nie kasował, chyba ze mial miesieczny, bo planowal zbiec ze szpitala juz dawno hehe...
~Mieszczuch 17-02-2010 22:17
A gdzie jakiś durny komentarz Cienia albo rymcymcyma ? bo piipi już jest !!!!
~ 18-02-2010 8:57
Ja -niestety!-mam bardzo zle mniemanie o polskiej sluzbie zdrowia...w zadnym normalnym szpitalu cos takiego sie nie zdarza.Polscy lekarze to "bogowie w bieli"; niesostepni i zadzierajacy nosa. A pielegniarki...no coz. One zarabiaja tak malo, ze to kpina. Nie maja motywacji. Ale to nie usprawiedliwia odwalania fuszerki.Bardzo przykra historia. Miejmy nadzieje, ze ten Pan nie doigral sie zapalenia pluc w tych klapkach...
*piipi* 18-02-2010 10:26
..moze chcieli się pozbyc *chorego męzczyzny ? ..az strach pomyslec,bo nadchodzi wiosna i *BOCIAN moze z tamtąd .. uprowadzic *noworodka !
~ja 18-02-2010 16:39
Chorzy będą opuszczać oddziały,skoro na dyżurze \konkretnie chir, onkolog\jest bardzo często a nawet nagminnie aż DWIE pielęgniarki i około 40 pacjentów w tym kilka ciężkich stanów.Wiem co piszę !!!!!!
~mieszkanka 19-02-2010 17:42
Leżałam na tym oddziale i wiem, że tam pielęgniarki nie mają czasu w d...... się podrapać, a co dopiero o kawie pomyśleć. Często są tylko po dwie na dyżur, a takich pacjentów mają tam pól oddziału, na salach leży po czterech pacjentów (a sale są przystosowane na 3 osoby) i część ludzi leży na korytarzu. Nie znam nigdzie takiego oddziału, gdzie pracuje tak mało pielęgniarek...............i nawet nie ma takiej możliwości, by siedziały przy jednym chorym. Do tego drzwi na oddział są cały czas otwarte i każdy może wejść i wyjść kiedy chce i nikt nie jest w stanie tego zauważyć. Pytanie kto dopuszcza do czegoś takiego, jak na tym oddziale jest chyba więcej lekarzy niż pielęgniarek. Na całym świecie jest to niedopuszczalne, żeby na 50 chorych (bo na pewno tam po tyle leży) pracowało dwie pielęgniarki!!!!! To raczej pytanie do kierownika oddziału i dyrektora szpitala, że zezwala na takie uchybienia w opiece nad pacjentami. Proponuję, żeby redakcja JELONKI zajęła się szczegółowo tym tematem, bo dziś został znaleziony pacjent cały i zdrowy, ale jutro.................może się to nie udać.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group