Sobota, 24 października
Imieniny: Marcina, Rafała, Antoniego
Czytających: 1702
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Chcą połączyć podstawówkę z gimnazjum. Sprzeciwia się kurator

Wiadomości: Region
Piątek, 21 marca 2014, 8:55
Aktualizacja: Sobota, 22 marca 2014, 7:56
Autor: Mea
Fot. Archiwum Gminy
Dolnośląska kurator oświaty Beata Pawłowicz odrzuciła wniosek Gminy Podgórzyn o połączenie Szkoły Podstawowej w Sosnówce z Gimnazjum, w tej samej wsi. Anna Latto, wójt gminy złożyła skargę na tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

- W przypadku łączenia szkoły podstawowej z gimnazjum Ustawa o systemie oświaty wymaga pozytywnej opinii kuratora oświaty. Kilka argumentów przemawiało za wydaniem opinii negatywnej. Chociażby fakt, że w Szkole Podstawowej w Sosnówce działa również oddział przedszkolny. Gdyby połączyć tę placówkę z gimnazjum, w jednym budynku miałyby zajęcia dzieci w wieku od 3 lat do 16, co nie jest wskazane ze względu na fizyczne i psychiczne bezpieczeństwo zwłaszcza małych dzieci. Nie zapominajmy, że przyszły rok jest bardzo ważny ze względu na rozpoczęcie edukacji przez sześciolatki. Szkoła powinna im zapewnić jak najlepsze warunki pod każdym względem. Budynek gimnazjum nie jest przystosowany do edukacji małych dzieci, jeśli chodzi np. o wielkość krzeseł, ławek, toalet. Mało jest pomieszczeń dydaktycznych, co nadal wymuszać będzie dwuzmianowość – poinformowała Janina Jakubowska, rzeczniczka Dolnośląskiego Kuratorium Oświaty.

- Ponadto w uzasadnieniu do uchwały intencyjnej mowa jest o ograniczeniu kadry kierowniczej, co przyniesie korzyści ekonomiczne. Jeden dyrektor miałby kierować zespołem, gdzie są dzieci realizujące edukację praktycznie na czterech etapach: oddział przedszkolny, edukacja wczesnoszkolna, klasy IV – VI i gimnazjum. Nie jest to dobry pomysł z punktu widzenia nadzoru pedagogicznego. Należ też zauważyć, że rada pedagogiczna gimnazjum również negatywnie wypowiedziała się o tej propozycji – dodała.

Jednak Gmina Podgórzyn nie chce, by oddział przedszkolny lub przedszkole, które dopiero miałoby powstać w Sosnówce, było połączone z Gimnazjum. Chodzi jedynie o „podstawówkę”.

- W ubiegłym roku podjęto kroki, by połączyć Szkołę Podstawową z Gimnazjum w Sosnówce, gdyż od wielu już lat liczni mieszkańcy, rodzice oraz radni składali takie wnioski. Wtedy uczniowie „podstawówki” mieliby zajęcia w szkole po wykonanej termomodernizacji , tj. budynku przystosowanym do realizacji funkcji nauczania. Powodem połączenia są złe warunki, w jakich muszą uczyć się dzieci w klasach 1-6. Szkoła znajduje się bowiem na drugim piętrze budynku, gdzie działa Ochotnicza Straż Pożarna oraz ośrodek zdrowia. Uczniowie narażeni są więc na kontakt z pacjentami, czy też muszą uważać na wyjeżdżające wozy strażackie. Ponadto schody w placówce są strome, a sale już stare, ze ściętymi ścianami. Przy tej szkole nie ma nawet boiska. Rodzice i nauczyciele wspierają pomysł połączenia szkół. W gimnazjum z kolei jest nowoczesne zaplecze sportowe, orlik, a nawet plac zabaw zbudowany właśnie z myślą o młodszych dzieciach. Liczymy się też z tym, że sale musiałyby zostać przystosowane do nauki młodszych uczniów – mówiła Anna Latto, wójt Gminy Podgórzyn.

- Aktualnie w „podstawówce” jest oddział przedszkolny dla pięciolatków, który chcieliśmy zostawić w tym budynku, a przenieść jedynie uczniów Szkoły Podstawowej. Ponadto wiemy, że wielu rodziców jest zainteresowanych utworzeniem przedszkola dla dzieci w wieku 3-5 lat właśnie w starym budynku. Już dziś w szkole podstawowej uczą się dzieci w wieku od 5 do 16 lat i nie ma problemów z dużą różnicą wieku. Obecnie w gminie mamy jedynie dwa przedszkola: w Miłkowie i w Podgórzynie – wyjaśniła Anna Latto.

- Złożyliśmy skargę na opinię kuratora oświaty do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego – dodała.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (30) Dodaj komentarz

~ 21-03-2014 11:10
no to po co było niszczenie 8-klasowej podstawówki ????
kazimierzp 21-03-2014 11:17
Po tych przepychankach na linii kuratorium gmina widać, że kuratorium nie stoi na straży jakości nauczania dzieci i młodzieży, ale na straży interesów swojej grupy zawodowej - nauczycieli. Kuratorium powinno mieć wgląd jedynie w sprawy programowe i dotyczące samej metodyki nauczania. O reszcie powinni decydować samorządy które są przedstawicielami mieszkańców. Takie jakie są potrzeby edukacyjne na terenie gminy powiatu to o ich zaspokojeniu powinni decydować władze gminy, a nie ktoś kto w ostateczności walczy tylko o to aby nauczycielom krzywda się nie działa. Bo o jakości tego nauczania świadczą efekty pracy tych gron "pedagogicznych".
~Grześ 21-03-2014 12:02
Gdyby o "reszcie" miały decydować samorządy, to zakładając rzetelność i dobre intencje władzy, a również stabilną dobrą sytuacje finansową, szkoły funkcjonowałyby zgodnie z duchem i literą prawa i podstawy programowej. Ale to w naszej rzeczywistości się nie sprawdza. Każda reforma to ewidentne szukanie ciecia kosztów i udawanie że działania sa dla dobra (w tym przypadku dzieci z klas I - VI). Gminy i Wójtowie mając sporo zadań własnych i zbyt mało środków doprowadziliby do maksymalnego zagęszczenia obiektów i klas, jednocześnie pozbywając się"zbędnego personelu i zbywając opuszczone obiekty, lub zaniedbując je przez zaniechanie eksploatacji. Dzisiejsza szkoła wymaga przestrzeni, rozgęszczenia. Jest kosztogenna. Ale tak ma właśnie wyglądać. Jest XXI wiek i szkoła też ma być z tej epoki.
~do 11:17 21-03-2014 12:16
Po tych przepychankach widać, że gmina stoi na straży kasy. W byłej podstawówce oddział "0". Oczywiście płatny, bo w szkole jest za darmo. Zawsze mniej się wyda z budżetu na jedną szkołę niż na dwie. Już 100 lat temu stwierdzono, że najlepiej wiedzę się przyswaja w klasach do 10 uczniów. My jesteśmy mądrzejsi i mamy takie "twory" jak SP 11.
~Tubylec 21-03-2014 12:17
Ciekawe dlaczego w Jeleniej Górze kuratorium bez problemu wyraża zgodę na takie połączenia. Np. SP nr 15. Tam i w innych takich zespołach dzieci 6-letnie przebywają z gimnazjalistami. Strach się bać. Tylko czekać aż dojdzie do jakiegoś nieszczęścia. Szkoda, że kuratorium nie wszędzie mierzy tą samą miarą. Łączenie podstawówek i gimnazjów to zaprzeczenie ideom wcześniejszej reformy oświaty. Gimnazja powstały aby oddzielić maluszki od głupiejących 13-15-latków. A obecnie jeszcze pcha się w to bagno sześciolatki.
kazimierzp 21-03-2014 13:51
Mamy niż demograficzny, dzieci jest coraz mniej więc i w szkołach budowanych pod czasy wyżu miejsca jest coraz więcej. W Stanach Zjednoczonych do których wiele osób lubi przykładać miarę zrobiono szkoły zbiorcze do której zwozi się z okolicy dzieci aby w dobrych warunkach, przy wysokiej klasy kadrze mogły się uczyć. Dlatego i u nas wprowadzono gimnazja i gimbusy. Tam też w USA cały proces nauczania odbywa się w szkole - nie ma domowego odrabiania lekcji. U nas wielu rodziców chciałoby aby szkoła dla młodszych była pod nosem często nie patrząc się na jakim poziomie - aby tylko był papierek ukończenia. Co do cięcia kosztów przez gminy: subwencja oświatowa jest liczona na dziecko, nie ma dzieci to nie ma pieniędzy. Chyba, że gmina dołoży - a jak nie ma!?! To z czego?
~Klara 21-03-2014 14:05
Tubylcu, akurat mam dzieci w 15 zarówno w Gimnazjum, jak i w pierwszej klasie SP. Bardzo jestem zadowolona, że właśnie przy SP powstało Gimnazjum, bowiem dziecko zostaje "na swoim" nie głupieje tak bardzo, jak w przypadku, gdy opuszcza mury szkoły podstawowej i wchodzi w "dorosłość" gimnazjalną w innym mieście. Nie boję się o młodsze dzieci, bo znam gimnazjalistów akurat w tej szkole, przynajmniej w większości to młodzież spokojna. Zadziwia mnie wieszanie psów na gimnazjalistach przez nadwrażliwych rodziców, bo w niedalekiej przyszłości wasze maluchy również zostaną gimnazjalistami i co wtedy? Najważniejsze jest wychowanie, a nie straszenie dzieci gimnazjalistami.
~Tubylec 21-03-2014 14:08
Właśnie chodzi o ten poziom. Jaki poziom nauczania może być w takim "kołchozie". Maluszki w szkole sadza się przy ławkach z książka przed noskiem i pani przed tablicą 45 minut robi wykład. To zniechęca dzieci, które mają wrodzone funkcje poznawcze, do nauki. Bo w ten sposób się męczą. Dzieci najlepiej poznają świat przez zabawę. Niech nikt nie mówi, że takie zabawy odbywają się w klasach 1-3 w naszych szkołach. Na dywaniku 2-2 metry ponad 20 dzieci ? Poza tym panie pracujące w szkołach po kilkanaście a nawet dzieści lat maja swoje nawyki i przyzwyczajenia co do sposobu przekazywania wiedzy i nie potrafią na dywaniku wymyślić takiej zabawy aby w takiej formie przekazać tę wiedzę. Więc w cytowanych Stanach oddzielono maluszki od gimnazjalistów i mimo, że dojeżdżają razem to uczą sie osobno
~Grześ 21-03-2014 15:09
U nas zawsze trzeba się na kimś wzorować. Teraz jest moda na małpowanie USA więc stąd te przykłady. Kiedyś mówiono o radzieckiej szkole i cytowano takie też autorytety. Na szczęście to jakoś minęło, ale widać nie możemy żyć bez powoływania się. W anglosaskiej szkole tok nauki jest zupełnie inny niż w polskiej. W nauczaniu początkowym dąży się do np. tego by każda klasa miała swoje pomieszczenie z integralnym bogato wyposażonym zapleczem, swój własny ogrodzony "ogródek" i plac do zabawy na który jest wyjście z klasy. Wszystko oczywiście na parterze. O czym więc my próbujemy dyskutować. Jak przykroić nasze chciejstwo do realnych możliwości lokalowych i finansowych. O czym próbuje się dyskutować na forum. Chyba jedynie żeby kogoś niepotrzebnie wkurzyć. Bo i tak nic się nie zmieni- brak forsy
~frfrf 21-03-2014 15:50
łącznienie to najgorszy pomysł jaki tylko moze być. Jak chodziłem do podstawówki to nie było żadnego problemu ze strażą ani ośrodkiem zdrowie wszystko jest odłączone od siebie
~Lop 21-03-2014 18:25
Bardz....o...ale to bardzo....dobry pomysł .brawo
~Klara 21-03-2014 19:13
Tubylcu, a czy Ty byłeś na takich zajęciach w kasie I, czy II? Akurat są one prowadzone bardzo dobrze, dzieci nie muszą ciurkiem z tablicy przepisywać, a pani 45 minut gadać. Jest tam zabawa, jest sport i spacery, jest plastyka, wszystko tematycznie poukładane i realizowane. Nauka poprzez zabawę, kontynuacja zerówkowych przyzwyczajeń, ale i wprowadzanie nowych form - takie mam na dzień dzisiejszy obserwacje.
~do Klara 21-03-2014 19:56
A gdzie Ty to zaobserwowałaś? Podpowiedz, jest czas zapisów do szkół, podpowiedz gdzie tak jest.
~Tubylec 21-03-2014 20:50
Może są gdzieś młode nauczycielki i realizują to, co opisuje Klara. W SP 15 miałem dwoje dzieci. Znam te panie i żywię do nich ogromny szacunek, ale one maja swój styl pracy, nieprzystający do nowych potrzeb pracy z dziećmi 6-letnimi. Niby rok różnicy, lecz 7-latek potrafi już całkiem inaczej funkcjonować. Dalej twierdzę, że w jednym budynku, bez właściwego rozdzielenia nie powinno się łączyć dzieci 6-letnich i 16-letnich. Zwłaszcza w SP 15, nie mam nic do tej szkoły, ale czy widziałaś tamte toalety. Z nich korzystają te wszystkie dzieci. Drzwi bez klamek, brak papieru toaletowego, To głęboka komuna, socrealizm.
~Klara 21-03-2014 21:45
...o tu przyznam Ci rację Tubylcu! Toalety wołają o pomstę do nieba! Jednak co do nauczania, nie mam zastrzeżeń, mam zaufanie do "piętnastki" i tyle. Nie chcę tu personalnie wymieniać osób, nauczycieli etc. Jednak codziennie przebywam w szkole, widzę postępy dzieci, widzę ich chęć do nauki, widzę jak witają się ze swoimi nauczycielkami, jak o nich opowiadają, nie boją się szkoły, a rodzeństwo w gimnazjum wręcz im jakoby pomaga swoją obecnością tylko, dlatego tak dobrze znam to środowisko i bronić go będę oraz polecać ową szkołę ;)
~Do Klara 21-03-2014 22:10
Matko, Ty chyba jesteś nauczycielką w tej szkole. Nie znam rodzica (a też miałam 2 dzieci w 15), który byłby z tej szkoły zadowolony. I nie mówię tu o toaletach, które od 40 lat są nieremontowane, ale o systemie nauczania, zarządzania tą szkołą i zachowaniem gimnazjalistów. Gimnazjum to spokojne dzieci? Może spokojnie to one palą papierochy i przeklinają - nie mówiąc o uczeniu się. Nie będę na forum opisywać co się dzieje w 15, ale proponuję poczekać do czerwca i sprawdzić ile dobrze albo średnio uczących dzieci z podstawówki 15 zapisało się do tutejszego gimnazjum (przecież mają pod nosem), albo ile utworzyło się klas pierwszych maluszków. Ta szkoła ma szanse na bycie dobrą szkołą, ale musi mieć dobrego dyrektora i dobrą kadrę nauczycielską.
~Klara 21-03-2014 23:43
...nie jestem nauczycielką, a nawet nie mam w tej szkole nikogo z rodziny, ani żadnych znajomków, być może trafiłam właśnie akurat tam na dobrych nauczycieli... czy to dziwne? Co do gimnazjalistów, nie chwaliłam wszystkich tylko tych, których znam. Owszem zdarzają się typki spod ciemnej gwiazdy, ale w każdej szkole tacy są, a nie tylko w 15. Przypominam, że piszę o swoich dzieciach - wszystkie uczęszczały i uczęszczają do 15, nie palą, nie piją, nie rabują ;) ...a za to zbierają niekiedy nagrody w konkursach szkolnych. Uważam więc, że są dobrze i były dobrze prowadzone właśnie w owej szkole. Każdy jednak ma swoje zdanie i swoje spostrzeżenia.
~mieszk. 21-03-2014 23:45
Kurator z Wrocławia, to nic dziwnego, że nie zna sprawy, a chodzi jej tylko o to, żeby ludzie z jej grupy zawodowej (nauczyciele) nie stracili posadek. We Wrocławiu tak samo załatwia się posadki - po znajomościach. Później takie niedouczone panienki decydują o sprawach, o których nie mają bladego pojęcia. Skoro Wrocław tak się upiera przy dwóch szkołach, to może sfinansuje ich funkcjonowanie? Znowu mieszkańcy muszą płacić za nieodpowiedzialne decyzje nierozgarniętych urzędników.
~vvv 22-03-2014 7:34
Szkoła nr 15 jest bardzo dobra,moje dziecko je uwielbia.Nauczyciele ciężko pracują aby nauczyć te nasze dzieci. Jak komuś się nie podoba zabierz swoje dziecko gdzie indziej i nie narzekają, niedaleko jest sp 6 i Piechowice dla podpowiedzi.
~Ama 22-03-2014 11:05
Tak zrobiła większość rodziców dzieci z sobieszowskiego przedszkola - zapisali dzieci do SP 6.
~Tubylec 22-03-2014 17:25
Ludzie, niepotrzebnie robicie nagonkę na 15-tkę. Moją intencją było zwrócenie uwagi na nierówne traktowanie podmiotów przez kuratorium i bezsens w łączeniu podstawówek z gimnazjami w sytuacji, kiedy do szkoły idą już dzieci 6-letnie. A 15-tka jest taka jak inne szkoły. Może nawet lepsza niż moloch typu zabobrzańskiej 11-tki. A warunki w szkołach są takie jak daną szkołę traktuje organ prowadzący, czyli prezydent miasta. Jak jest traktowany Sobieszów przez władze miasta widać z okien autobusu. Nawet nie chce się tam wysiadać. Ruina! Zaniedbania długoletnie a radni sobieszowscy widoczni sa tylko w kampanii wyborczej. Niektórzy nawet leki biednym staruszkom wykupowali byle uzyskać głosy i diety. Widać, że 15-ka trochę ostatnio dostała kasy na remonty - elewacja, boisko, plac zabaw, ale ... .
~xyz 23-03-2014 9:55
ja nie jestem pewna czy Ty na pewno masz dzieci w 15 bo ja tez mam, mało tego mieszkam obok szkoły i wystarczy byc koło niej w czasie przerwy zeby zobaczyc co robia gimnazjalisci. Byc moze na dzieci 1-3 nie ma to wpływu bo sa cały czas pod opieka pani ale juz na 4-6 owszem ma. Ja nie jestem zadowolona z tej szkoły i załuje, ze do niej posłalam dzieciaki. To nie jest bezpieczna szkoła nie mówiac juz o wynikach testów koncowych.
~xyz 23-03-2014 9:58
i na pewno moje dzieci w tutejszym gimnazjum nie zostana
~Klara 23-03-2014 14:34
Ama, coś nie halo chyba, bowiem tylko kilkoro dzieci, bodaj 4, zapisano gdzie indziej w zeszłym roku, pozostałe poszły do 15 :)
~Ach... 23-03-2014 14:57
...cudze chwalicie swego nie znacie. Szkoła 15-stka nie jest złą szkołą a, że nie wielką, to bardziej rzuca się w oczy.Jeśli jest coś nie tak to od razu reaguję pani pedagog. Swoją drogą wszystkiemu jest winna rejonizacja, dyrektor musi do szkoły przyjąć dziecko z tego rejonu mimo, że wie o jego złym zachowaniu, ale trudno takiego delikwenta się pozbyć, gdy rodzice nie wyrażają zgody na przeniesienie.Takie mamy "chore" przepisy, a wszędzie znajdzie się czarna owca. Co do dyrekcji i nauczycieli nie mam zastrzeżeń, w szkole są organizowane różne zajęcia, dużo jest wycieczek i imprez sportowych. Jedynie denerwują te ubikację, choć ostatnio informują, że będą je remontować.Dzieci z przedszkola prawie wszystkie przechodzą do 15-stki i ja swoje też tu zapisałam.Pozd mama trójki uczniów.
~xyz 23-03-2014 14:57
poszło więcej tylko czesc wrociła a dlaczego?? bo nie dawali sobie rady.. jednak klasa była bardzo słaba druga mocniejsza - ci słabsi zostali w 15. w tym roku z tego co mi wiadomo będzie podobnie , mocniejsi ida , zostają Ci co stawiają na sport i ci co nie dzadza sobie rady gdzie indziej. Niestety wystarczy przesledzic wyniki sprawdzianu z ostatnich lat... niezmiennie jedno z ostatnich miejsc . Szkoda bo to kiedys była dobra szkoła, teraz jest niedoinwestowana , stawia się tylko na sport a w klasach brak pomocy dydaktycznych, komputery masakra, - szkoła przyjazna dzieciom to fakt, swietnie się tam czuja bawia , na przerwach pełen luz kazdy gania gdzie chce i jak chce - ale powyżej klasy 3 to już nie jest priorytet niestety.
~Klara 23-03-2014 17:38
Sugerujesz, że w 15 są słabsze dzieci? A w innym mocniejsze? To dlaczego wygrywają różne konkursy z wszelakiej wiedzy? Nie mówię tu o sportowych osiągnięciach. Nie uważasz, że takie traktowanie uczniów jest niesprawiedliwe? Zupełny brak szacunku do pracy nauczycieli, brak szacunku do człowieka przez Ciebie przemawia, moim zdaniem.
~Klara 23-03-2014 17:39
...dla pracy nauczycieli - miało być ;)
~do 14:57 24-03-2014 3:15
Sprawdziłam, dzieci z klas od 1 do 6 osiągają wyniki porównywalne z średnią krajową, maluchy są nawet lepsze. Gorzej jest z gimnazjum. W podstawówce głównie odpowiadają za to nauczyciele, a w gimnazjum również uczeń i tu jest problem, nie wszystkim chce się uczyć, ale za to szkoła nie ponosi winy. Jeśli ktoś nie chce się uczyć, to i Żerom mu nic nie da.
~Tadzik 24-03-2014 15:41
"[...]Gdyby połączyć tę placówkę z gimnazjum, w jednym budynku miałyby zajęcia dzieci w wieku od 3 lat do 16[..]" Albo brak rzetelności dziennikarzy (co w przypadku jelonki nie jest dziwne), albo Pani kurator nie zna tematu ( i to też nie jest dziwne, jeżeli chodzi o kuratorium). W Sosnówce nie ma przedszkola, jest oddział przedszkolny czyli tzw. zerówka czyli pięcio i sześciolatki. Ale co tam jak napiszemy, albo przekażemy informację o jak najmniejszych dzieciach, to ludzi bardziej ściśnie za serca. ŻENADA.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group