Niedziela, 1 sierpnia
Imieniny: Nadii, Piotra
Czytających: 3446
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Centrum znów porosły chaszcze

Piątek, 8 lipca 2016, 7:39
Aktualizacja: Sobota, 9 lipca 2016, 8:11
Autor: Angelika Grzywacz–Dudek
Jelenia Góra: Centrum znów porosły chaszcze
Fot. Angelika Grzywacz–Dudek
– Co roku o tej porze wraca temat porośniętego chaszczami i samosiejkami terenu w centrum miasta przy Osiedlu Robotniczym w Jeleniej Górze – skarży się pan Paweł z Zabobrza. – Obok pięknej promenady wzdłuż Młynówki, kilkadziesiąt metrów kwadratowych szpeci i kłuje w oczy, a całości tego bałaganu dopełnia spalony kiosk – dodaje nasz Czytelnik.

- Z jednej strony zrewitalizowanego kanału Młynówka mamy ławeczki i alejkę spacerową, z której rozciągają się widoki śródmieścia Jeleniej Góry, a z drugiej strony – chaszcze, samosiejki i hałdy gruzu oraz wszelkiego rodzaju śmieci – wytyka pan Paweł i pyta, czy Miasto nie może bez interwencji mieszkańców zadbać o swoje mienie i wizerunek stolicy Karkonoszy.

Jego słowa popierają okoliczni mieszkańcy, których ten zarośnięty skrawek centrum miasta, także kłuje w oczy. - Wstyd! Tyle można na ten temat powiedzieć. Kiedy na wakacje przyjeżdża do mnie rodzina i wygląda z moich okien, to czerwienię się tłumacząc, że niedługo to wykoszą i posprzątają – mówi pani Ewelina. – Ale czy nie można tego zrobić na czas, by nie wyglądało to jak dzielnica slumsów – dodaje mieszkanka Osiedla Robotniczego.

Rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Jeleniej Górze Cezary Wiklik wyjaśnia, że ten teren jest po części (po drugiej stronie łącznika ulic Kilińskiego i Os. Robotnicze) własnością spółki, która ukończyła właśnie budowę nowego domu mieszkalnego w tym rejonie i obszar ten stanowi własność prywatną. A nieco dalej, w stronę ulicy Mostowej, był własnością prywatną inwestora, który nie zrealizował zapisów umowy i utracił ten teren na rzecz Miasta. - Działki te w okresie wakacji zostaną ponownie wystawione do przetargu, a jeszcze w tym tygodniu służby miejskie dokonają kontroli porządku na tzw. terenach niezainwestowanych i wskażą MPGK miejsca do uporządkowania – dodaje Cezary Wiklik.

Natomiast spalony kiosk ma zostać rozebrany na dniach. - Kiosk jest własnością prywatną, a służby miejskie już ok. dwa lata temu wszczęły procedurę mającą na celu uporządkowanie sprawy. Przepisy wymagają w takich sytuacjach pozwu do sądu. Nie można bowiem, nawet w przypadku niedbalstwa prywatnego właściciela, rozpocząć porządkowania bez jego zgody lub też bez orzeczenia sądowego. Sprawa została przez sąd rozstrzygnięta dopiero po kilkunastu miesiącach, ale nie został pomimo starań komorniczych, odnaleziony właściciel. W wyniku kolejnych wniosków Miasta sprawa została sfinalizowana wyrokiem sądowym, umożliwiającym Miastu rozbiórkę resztek tego pawilonu. Jednak prawo wymaga, by do Urzędu Miejskiego wpłynęła tzw. klauzula wykonalności. Z informacji udzielonych przez sąd wynika, że dokument został już wysłany, co oznacza, że najpewniej w przyszłym tygodniu będziemy mogli podjąć prace przy rozbiórce i uporządkowaniu terenu – dodaje C. Wiklik.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (14) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group