Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 9 stycznia
Imieniny: Juliana, Marceliny, Marianny
Czytających: 11870
Zalogowanych: 92
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

REGION: By dzieci po wakacjach miały ręce i nogi

Środa, 29 lipca 2009, 8:09
Aktualizacja: Czwartek, 30 lipca 2009, 8:56
Autor: Angela
REGION: By dzieci po wakacjach miały ręce i nogi
Fot. Oraganizator
Jak wiele dzieci podczas tegorocznych wakacji na wsiach już straciło kończyny lub zostało poważnie okaleczone przez sprzęty gospodarcze? Tego oficjalnie nie wiadomo, bo od 2004 roku KRUS takich statystyk nie prowadzi. Nieoficjalnie wiadomo, że do rzadkości takie wypadki nie należą.

Aby zapobiec tragediom, pracownicy Państwowej Inspekcji Pracy w Jeleniej Górze oraz Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego prowadzą do końca sierpnia wizytacje w gospodarstwach rolnych na terenie byłego województwa jeleniogórskiego.

W ramach akcji prewencyjnej „Bezpieczne żniwa” inspektorzy odwiedzają gospodarzy i zwracają uwagę na szeroko pojęte bezpieczeństwo. Jak wynika z nieoficjalnych danych, ogromna ilość wypadków na wsiach zdarza się właśnie z udziałem nieletnich, zarówno miejscowych i przyjezdnych. Do największej liczby wypadków dochodzi w miesiącach lipcu i sierpniu czyli podczas żniw i sianokosów.

Choć w 2004 roku Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego wprowadziła listę prac zabronionych dzieciom do lat 16, w dalszym ciągu podczas wizytacji spotykamy się z sytuacjami, kiedy dzieci pracują niemal przy wszystkich sprzętach i zajęciach – mówi Jarosław Branicki, doradca ds. ronictwa technicznego z Oddziału Inspekcji Pracy w Jeleniej Górze. W ostatnich dniach w Świnach (koło Bolkowa) spotkałem się z sytuacją, kiedy 60 - letni rolnik pozwolił swojemu wnuczkowi, który przyjechał do niego z miasta wsiąść do pracującego kombajnu.

Innym razem na przyczepie załadowanej słomą siedziały dzieci, i rolnik przejeżdżając tuż pod linią wysokiego napięcia kazał się dzieciom na słomie położyć. Gdyby któreś z nich podniosło rękę lub nogę dotknęłoby przewodu i zostałby porażone prądem, a przyczepa i ciągnik najprawdopodobniej by spłonęły. Dzieci też siadają na ciągnik, uczestniczą przy zaczepianiu maszyn, często kręcą się wokoło pracujących i niebezpiecznych maszyn itp.

Jak mówi Jarosław Branicki, by uchronić nieletnich przed niebezpieczeństwami właściciele gospodarstw powinni całkowicie odsunąć ich od prac przy maszynach, a przy innych zajęciach powinny być pod opieką co najmniej jednej osoby dorosłej. Inną kwestią jest zorganizowanie dla dzieci form bezpiecznego wypoczynku.

– Nie wszystkich rolników stać na opłacenie dzieciom wyjazdów na wakacje, dlatego tak istotne jest by ktoś się tymi dziećmi zajmował – mówi Jarosław Branicki.
Jedną z miejscowości, która wyszła naprzeciw tym potrzebom jest Dobków koło Świerzawy, w którym rodzice rolnicy złożyli wniosek o dofinansowanie projektu „Bajkowe przystanki”.

W czasie wizytacji napotkałem na realizację tego ciekawego projektu, kiedy dzieci i rodzice odnawiali przystanki, świetnie się przy tym bawiły i miały zajęcie – mówi Jarosław Branicki. Na ten cel pozyskano środki w wysokości cztery tysiące złotych. Dla mnie było to spore zaskoczenie, bo zazwyczaj spotykam dzieci na pomostach, w kombajnach, w ciągnikach, na słomie czy na sianie itp. Po pomalowaniu przystanków w ramach tych funduszy dzieciom zorganizowano wycieczkę integracyjną.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Co myślicie o opłatach klimatycznych?

Oddanych
głosów
472
Powinna obowiązywać
16%
Opłaty powinny wzrosnąć
5%
Powinna zostać zlikwidowana
79%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Jak zatrzymać starzenie?
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Nadchodzi bardzo trudny i mroźny weekend
 
Aktualności
Robi anioły z desek
 
Aktualności
Planetarium może przyjechać do Was
 
Ciekawe miejsca
Jedli, pili i sądzili – Karczma Sądowa w Bukowcu
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group