Środa, 24 kwietnia
Imieniny: Aleksego, Grzegorza
Czytających: 13241
Zalogowanych: 31
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Region: Burza ws. wysypiska

Poniedziałek, 30 lipca 2018, 7:33
Aktualizacja: Środa, 1 sierpnia 2018, 7:26
Autor: WAC
Region: Burza ws. wysypiska
Fot. WAC
Kontrowersjom, które narosły w ostatnich tygodniach wokół Karkonoskiego Centrum Gospodarki Odpadami w Kostrzycy poświęcona była konferencja prasowa, która odbyła się w siedzibie Związku Gmin Karkonoskich w Bukowcu.

Burza wokół instalacji do przerobu odpadów na pelet wybuchła po pożarze na terenie KCGO w czerwcu. Oliwy do ognia dolała jeszcze niedawna decyzja Nadzwyczajnego Zgromadzenia Wspólników KCGO, która niewielką większością głosów dała możliwość pozyskiwania we własnym zakresie odpadów spoza terenu Związku Gmin Karkonoskich i Jeleniej Góry przez właścicielowi przetwórni spółce Green Energy Power. Ma to być sposób na wsparcie mającego problemy finansowe podmiotu. Budzi to jednak niepokój wielu osób. Zwłaszcza, że na terenie KCGO zgromadzono już około 20 tysięcy ton odpadów. Niektórzy mieszkańcy okolicznych miejscowości boją się katastrofy ekologicznej. Nie brak też takich, którzy obawiają się, że w przypadku gdyby spółce „podwinęła się noga” i jej sposób na śmieciowi biznes nie wypalił, to samorząd zostanie z problemem góry odpadów.

– Nie grożą nam kary za to, że na terenie KCGO są zgromadzone odpady – mówił w Bukowcu dyrektor biura ZGK Witold Szczudłowski. - Mogą być składowane przez trzy lata i są one na bieżąco przerabiane. Pamiętajmy, że instalacja jest na rozruchu, że inwestor czyni wszelkie starania, aby zwiększyć jej wydajność. Instalacja spełnia wszystkie normy wymagane przepisami ochrony środowiska Jest też poddawana wszystkim możliwym kontrolom różnych inspekcji.

W. Szczudłowski podkreślał korzyści ekonomiczne, jakie przynosi funkcjonowanie instalacji.

- To, co istotne to firma, płaci nam za odpady, które przerabia na pelet. Gdybyśmy utylizowali je na zewnątrz musielibyśmy płacić co najmniej 200 złotych za tonę odpadów – podkreślał. Dyrektor biura ZGK odniósł się też do niedawnych protestów osób niezadowolonych z funkcjonowania KCGO - Ci którym nie podoba się ta instalacja, niech odpowiedzą na pytanie: co mamy z tymi śmieciami, które wytwarzają sami mieszkańcy zrobić. Jeśli nie będziemy ich przerabiać, to czeka nas potężna podwyżka stawek za wywóz śmieci

Na konferencji byli obecna grupa mieszkańców oraz radnych gminy Mysłakowice. Jak można było się zorientować z reakcji na wypowiedzi W. Szczudłowskiego, argumenty te nie do końca ich przekonały. Musiał on wraz z obecnym na sali wiceprzewodniczącym Związku Gmin Karkonoskich, burmistrzem Piechowic Witoldem Rudolfem wysłuchać gorzkich słów na temat braku właściwej transparentności dialogu z mieszkańcami oraz polityki informacyjnej.

- W jaki sposób ma zniknąć ta duża hałda odpadów, skoro według informacji podawanych przez KCGO co miesiąc przyjmowane jest 10 tysięcy ton śmieci, a obecnie przerabiana jest podobna ilość – pytali. Chcieli też dowiedzieć się czy istnieje możliwość zobaczenia z bliska jak działa instalacja do przerobu śmieci.
- Nie mamy nic do ukrycia – przekonywał W. Szczudłowski. Po uzgodnieniu telefonicznym, każdy mieszkaniec może przyjechać do Kostrzycy i zobaczyć jak funkcjonuje KCGO – mówił.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (18)

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Sonda

Czy uważam że Poczta Polska:

Oddanych
głosów
888
wymaga dużej restrukturyzacji
66%
wymaga likwidacji
18%
jest dobrze jak jest
16%
 
Głos ulicy
Zagłosujemy na obecnego burmistrza
 
Miej świadomość
Sąsiedzi w kieszeni Putina?
 
Rozmowy Jelonki
Dzieci wypoczywały w Brennej
 
Ludzie komentują
Zielona strzałka – ludzie komentują
 
Polityka
"Starzy" radni debatują po raz ostatni
 
Kultura
Zrobili film, gdzie Putina "gra" sztuczna inteligencja!
 
Kultura
Fani czekali długie miesiące, ale się doczekali
Copyright © 2002-2024 Highlander's Group