Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 15 kwietnia
Imieniny: Bazylego, Tytusa
Czytających: 12810
Zalogowanych: 74
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Region: Burza ws. wysypiska

Poniedziałek, 30 lipca 2018, 7:33
Aktualizacja: Środa, 1 sierpnia 2018, 7:26
Autor: WAC
Region: Burza ws. wysypiska
Fot. WAC
Kontrowersjom, które narosły w ostatnich tygodniach wokół Karkonoskiego Centrum Gospodarki Odpadami w Kostrzycy poświęcona była konferencja prasowa, która odbyła się w siedzibie Związku Gmin Karkonoskich w Bukowcu.

Burza wokół instalacji do przerobu odpadów na pelet wybuchła po pożarze na terenie KCGO w czerwcu. Oliwy do ognia dolała jeszcze niedawna decyzja Nadzwyczajnego Zgromadzenia Wspólników KCGO, która niewielką większością głosów dała możliwość pozyskiwania we własnym zakresie odpadów spoza terenu Związku Gmin Karkonoskich i Jeleniej Góry przez właścicielowi przetwórni spółce Green Energy Power. Ma to być sposób na wsparcie mającego problemy finansowe podmiotu. Budzi to jednak niepokój wielu osób. Zwłaszcza, że na terenie KCGO zgromadzono już około 20 tysięcy ton odpadów. Niektórzy mieszkańcy okolicznych miejscowości boją się katastrofy ekologicznej. Nie brak też takich, którzy obawiają się, że w przypadku gdyby spółce „podwinęła się noga” i jej sposób na śmieciowi biznes nie wypalił, to samorząd zostanie z problemem góry odpadów.

– Nie grożą nam kary za to, że na terenie KCGO są zgromadzone odpady – mówił w Bukowcu dyrektor biura ZGK Witold Szczudłowski. - Mogą być składowane przez trzy lata i są one na bieżąco przerabiane. Pamiętajmy, że instalacja jest na rozruchu, że inwestor czyni wszelkie starania, aby zwiększyć jej wydajność. Instalacja spełnia wszystkie normy wymagane przepisami ochrony środowiska Jest też poddawana wszystkim możliwym kontrolom różnych inspekcji.

W. Szczudłowski podkreślał korzyści ekonomiczne, jakie przynosi funkcjonowanie instalacji.

- To, co istotne to firma, płaci nam za odpady, które przerabia na pelet. Gdybyśmy utylizowali je na zewnątrz musielibyśmy płacić co najmniej 200 złotych za tonę odpadów – podkreślał. Dyrektor biura ZGK odniósł się też do niedawnych protestów osób niezadowolonych z funkcjonowania KCGO - Ci którym nie podoba się ta instalacja, niech odpowiedzą na pytanie: co mamy z tymi śmieciami, które wytwarzają sami mieszkańcy zrobić. Jeśli nie będziemy ich przerabiać, to czeka nas potężna podwyżka stawek za wywóz śmieci

Na konferencji byli obecna grupa mieszkańców oraz radnych gminy Mysłakowice. Jak można było się zorientować z reakcji na wypowiedzi W. Szczudłowskiego, argumenty te nie do końca ich przekonały. Musiał on wraz z obecnym na sali wiceprzewodniczącym Związku Gmin Karkonoskich, burmistrzem Piechowic Witoldem Rudolfem wysłuchać gorzkich słów na temat braku właściwej transparentności dialogu z mieszkańcami oraz polityki informacyjnej.

- W jaki sposób ma zniknąć ta duża hałda odpadów, skoro według informacji podawanych przez KCGO co miesiąc przyjmowane jest 10 tysięcy ton śmieci, a obecnie przerabiana jest podobna ilość – pytali. Chcieli też dowiedzieć się czy istnieje możliwość zobaczenia z bliska jak działa instalacja do przerobu śmieci.
- Nie mamy nic do ukrycia – przekonywał W. Szczudłowski. Po uzgodnieniu telefonicznym, każdy mieszkaniec może przyjechać do Kostrzycy i zobaczyć jak funkcjonuje KCGO – mówił.

Sonda

Czy popierasz imprezy biegowe w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
476
Tak - świetny pomysł
60%
Nie - za duże utrudnienia dla mieszkańców
28%
Nie mam zdania
12%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego „tanie auto” często wychodzi drożej? Pułapki branży moto
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Pieniądze
Nagroda dla firmy Kada
 
Turystyka
Pamięć o radnym została na szlaku
 
Aktualności
Wenecja u stóp Karkonoszy
 
Aktualności
Spotkanie władz powiatu i gmin w sprawie komunikacji
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group