• Środa, 21 sierpnia 2019
  • Godz. 13:09
  • Imieniny: Joanny, Franciszki, Kazimiery, Piusa
  • Czytających: 7105
  • Zalogowanych: 20
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Bój o dworzec na wirażu

Wiadomości: Kotlina Jeleniogórska
Czwartek, 19 kwietnia 2007, 0:00
Autor: TEJO
Fot. KDR
Stowarzyszenie Karkonoskie Drezyny Ręczne wspiera samorząd w pozyskaniu opuszczonego dworca kolejowego, ale PKP raczej nie odda miastu stacji.

Batalia o karpacki dworzec na kolejnym zakręcie. Władze jednej ze spółek Polskich Kolei Państwowych po raz kolejny zamierzają sprzedać stację w drodze przetargu komercyjnego. Oznacza to jedno: Karpacz nie dostanie stacji za darmo.

Kompromisem ma być jedynie ustępstwo kolejarzy, którzy będą starali się sprzedać dworzec podmiotowi obiecującemu wykorzystanie budynku zgodnie z wolą samorządowców. Przypomnijmy, że zasadniczym pragnieniem władz miasta pod Śnieżką jest przywrócenie charakteru komunikacyjnego obiektu. Choć nie wykluczają także innej, potrzebnej miastu funkcji, na przykład domu kultury lub galerii.

Tymczasem Stowarzyszenie Karkonoskie Drezyny Ręczne, które na własną rękę zajmuje się rewitalizacją opuszczonego dworca, pragnie, aby powstało tam Centrum Kulturalnego Karpacza „Dworzec”.
– Oryginalność przedsięwzięcia polega na stworzeniu kolei samorządowej bez
udziału spółek grupy PKP – poinformowali Adriana Kostka i Rafał Gersten z KDR. W założeniu oznacza to odtworzenie jako szlak turystyczny linii z Jeleniej Góry do Karpacza.
Projektem już zainteresowały się gminy, przez które linia przebiega, czyli Kowary, Mysłakowice i Podgórzyn.

24 kwietnia w Chacie Karkonoskiej przy ulicy Wolnej w Karpaczu w tej sprawie stowarzyszenie spotka się z członkami zarządu województwa dolnośląskiego. Spotkanie jest otwarte dla wszystkich zainteresowanych turystyką kolejową na przedgórzu Karkonoszy.

W przypadku, kiedy PKP sprzeda obiekt podmiotowi, który nie będzie zainteresowany utrzymaniem nieruchomości jako stacji, cała idea może upaść. Entuzjaści pragną jednak bronić swojej racji. Nie kryją obaw, że potencjalny nabywca może po prostu dworzec zburzyć, choć mają nadzieję, że tak się nie stanie.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (9) Dodaj komentarz

~klarenz 19-04-2007 16:20
powinni postarać sie aby stacja trafiła w ręce lokalnego inwestora, następnie w porozumieniu z miastem/gminą Karpacz (oraz ościennymi, także i po stronie czeskiej) takowy inwestor powinien podjąć działania mające na celu odbudowę dawnych szlaków kolejowych - zakupić mały czerwony parowóz, do tego 2 wagony i można turystów wozić za co będą płacić i będzie pięknie. Do tego gdy Gołębiewski już powstanie i swoją siłą przebicia będzie ściągał tu turystów biznesowych oraz pozostałych turystów, to taki szlak kolei ma spore szanse bytu.
~Panika 19-04-2007 16:25
Brawo dla TSKDR, trzymamy kciuki!!
~rrrrrrrrrrr do klarenz 19-04-2007 17:13
"mały czerwony parowóz" ........z zakręconym puszystym ogonkiem! Wracaj człowieku na ziemię.
~corrs 19-04-2007 18:55
Wszystkie obiekty, którymi zarządzali włodarze Karpacza zostały doprowadzone do ruiny – MOK, MOSIR, DWA BASENY KAPIELOWE, DWA POLA NAMIOTOWE, TOR SANECZKOWY, SKOCZNIA (pomnik) itp. Tylko prywatny inwestor może doprowadzić to miejsce do porządku Karpacz, Mysłakowice i Podgórzyn już blisko 8-lat dochodzą do porozumienia w kwestii przewozów lokalnych.... Jest to totalna bzdura. W ostatnich latach pociągami do Karpacza jeździło po kilka osób…..Przetarg jest otwarty Miasto Karpacz, lub ta dwójka zapaleńców, która próbuje robić prywatny biznes na przejażdżkach drezyną może stawać do przetargu na równych prawach z innymi....
~DIABLO 19-04-2007 21:02
DO corrs: Ta dwójka lokalnych zapaleńców jak to nazwałeś, to nie robi tego dla biznesu, latem można było jechac za darmo, to dwójka bardzo porżądnych ludzi i Ada i Rafał, dzięki nim może kiedys ta linia będzie otwarta dla turystów, ale z takim prostym mysleniem jak Twoje to niestety nic by w tym kraju nie było, więc moja rada palnij się w łeb..........zanim napiszesz cos tak prostego.
~rys 20-04-2007 6:14
Do corrs; Najpierw sprawdz pozycje Karpacza w rankingu miast polskich a byc moze sprowadzi Cie do reali zycia w Polsce. Po drugie; chwala, ze jeszcze sa jacys zapalency probujacy cos dla miasta, regionu dokonac, czasami niemozliwych cudow dla przecietnego domatora. Podziwiajcie zatem doskonalosc koma lub program w TV a bedzie sie wszystkim zylo lepiej.
~Kuba Ramsztajn 20-04-2007 9:20
Lepiej późno niż wcale! Może choć tym razem uda się uratoiwać część kolejowego szlaku. Podobne , kilkunastoletnie starania Towarzystwa Kolei Izerskiej, maące na celu stworzenie turystycznego połączenia przez Jakuszyce, przełom Izery do Tanvaldu, jak dodąt nie powiodły się. Były ustalenia, zapewnienia, porozumienia, okolicznościowe przejazdy i... NIC. Po upadku NRD na podobnych szlakach Niemcy utworzyli turystyczne linie, ocalając tory i stacyjki. Teraz mają gości z całej Europy, a u nas lokalni decydenci wciąż bezefektywnie pytają, jak przyciągnąc turystów w rejon Karkonoszy. Sprawa szynobusów wraca jak kanap-ka w ustach pijaka, a tymczasem znikaja tory i dworce. Mimo to uwazam, że trzeba ratować co się da. Brawo za inicjatywe. Byleby tylko wyrwać majatek, jaki stanowia resztki po PKP, firmie odpowiedzialnej za zniszczenie tak bezccenego kapitału. Kuba Ramsztajn
~zenek 20-04-2007 10:44
Droga redakcjo! a może by tak zapytać się o zdanie władz Karpacza, które ostatnio powiedziały, że nie chcą dworca. PKP chciały im sprzedać wg wyceny za około 300 tysięcy złotych. Dlaczego PKP ma oddawać coś za darmo? PKP Karpaczowi nie zalegają z podatkiem od nieruchomości.
~Do Zenka 20-04-2007 13:26
Może PKP powinny oddać za darmo, bo dostały za darmo i doprowadziły do ruiny. To majatek niegdyś publiczny, który PKP dostało nie po to, żeby nim handlować tylko wykorzystywać zgodnie z przeznaczeniem. Co do władz Karpacza: to dziwne, że przed wyborami chciały dworzec i nagle nie chcą.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group