Wtorek, 27 października
Imieniny: Iwony, Sabiny
Czytających: 7836
Zalogowanych: 16
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

B. Kempiński zakręci wodę na Zabobrzu?

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 25 września 2009, 9:04
Aktualizacja: 18:13
Autor: Angela
Fot. TEJO
Jest możliwość, że w listopadzie tego roku mieszkańcy budynków na zabobrzańskim osiedlu „Kempiński I, II i III” na miesiąc zostaną odcięci od wody i ścieków. Powód, to trwający od 12 lat spór miasta i Wodnika z właścicielem, który domaga się pieniędzy za należące do niego działki i wodociągi, a z których obecnie korzysta miasto.

Spór dotyczy przede wszystkim kwoty 42 tysięcy złotych, na którą wyceniono rury i działkę między budynkami 7 i 9 przy ulicy Kiepury na tzw. osiedlu Kempiński II, przy czym całość – Kempiński I, II i III wyceniono na 650 tys.700 złotych. Bogusław Kempiński twierdzi, że jest to jego własność, którą miasto powinno od niego odkupić.

Wodnik jest innego zdania i utrzymuje, że rury Kempińskiego, między budynkami 7 i 9 przy ulicy Kiepury, zostały w międzyczasie wycięte, a w ich miejsce Wodnik wstawił jedną ze swoich rur, która obecnie przebiega przez działki miasta. Władze miasta stoją więc na stanowisku, że nie będą płacić za coś, czego realnie pod ziemią nie ma.

Ktoś zapyta, czy nie łatwiej byłoby wypłacić przedsiębiorcy tych 42 tysięcy i zażegnać spór nie narażając mieszkańców na odcięcie wody. Sprawa nie jest jednak taka prosta, na jaką wygląda. Do głównego jej wątku włączają się jeszcze inne spory z przeszłości, kwestie długów Kempińskiego wobec miasta i bezprawne użytkowanie przez miasto terenów należących do byłego przedsiębiorcy budowlanego, jak np. parking przy ulicy Kiepury.

Mimo kilkudziesięciu podjętych prób, porozumienie miasta i przedsiębiorcy od lat kończy się fiaskiem. Miasto chce odkupić grunty i rury należącego do Kempińskiego, bowiem spółka Wodnik dostarcza nimi wodę mieszkańcom i odbiera od nich ścieki. Właściciel też jest tym zainteresowany, ale każda ze stron chce to zrobić na własnych, bezkompromisowych warunkach.

Efekt to ciągle zaogniona sytuacja, która co jakiś czas przybiera niebezpieczną dla mieszkańców postać. W 2004 roku Bogusław Kempiński sprowadził koparkę, którą chciał wykopać swoje rury i pozbawić mieszkańców Zabobrza wody. Wówczas władzom miasta i Wodnika udało się przedsiębiorcę przekonać, by zrezygnował z tych planów. Teraz sprawa wraca jednak ze zdwojoną siłą.

– Jeśli nie uda mi się w najbliższym czasie porozumieć z władzami miasta, będę zmuszony odłączyć mieszkańców osiedla Kempiński I, II i III od wody i ścieków na miesiąc, w celu przeprowadzenia konserwacji sieci. Zrobię to jeszcze przed okresem zimowym, najpóźniej 1 listopada – mówi Bogusław Kempiński. – A to oznacza, że Wodnik, który jest odpowiedzialny za dostarczanie ludziom wody będzie musiał ją dowieść beczkowozami, a mieszkańcy będą ją nosić do budynków wiadrami. Poza tym lokatorzy będą musieli korzystać ze stojących na zewnątrz toi toi.
Sprawy nie bagatelizuje zastępca prezydenta Jerzy Lenard, który zobowiązał się, że do 30 września br. miasto przygotuje i przedstawi Kempińskiemu nową propozycję umowy.
– W ramach warunków tego porozumienia Bogusław Kempiński ma w 95 procentach takie samo zdanie jak miasto. Spór dotyczy tych 5 procent, więc moim zdaniem jak najszybciej powinniśmy podpisać porozumienie co do zgodnych kwestii, a rozstrzygnięcie pozostałych zostawić na najbliższy czas do odrębnej umowy – mówi Jerzy Lenard.

W ostatnim czasie Bogusław Kempiński przedstawił nam swoją propozycję umowy, ale zawierała ona zapisy niezgodne z prawem. Dlatego teraz przygotowujemy poprawioną wersję i mamy nadzieję, że zostanie ona zaakceptowana przez pana Kempińskiego. Wczoraj propozycje zmian na tą umowę naniósł na moje polecenie wydział finansowy, w najbliższych dniach merytorycznie „dopnie ją” wydział gospodarki komunalnej, który prowadzi tą sprawę.

A jak na to porozumienie zapatruje się sam Bogusław Kempiński?
– Obym się mylił, ale nie wierzę w te terminy. Miasto wyznaczało już kilkanaście takich dat i z żadnej się nie wywiązało. Poza tym podejrzewam, że umowa, którą mi przedstawią będzie nie do przyjęcia. Chcę, by miasto uregulowało swoje długi wobec mnie za zajęcie i użytkowanie przez lata moich gruntów, m.in. parkingu przy ulicy Kiepury. Chcę by zapłacili mi za rury między budynkami 7 i 9, by spółka Wodnik przejęła na siebie obowiązek konserwowania tych sieci i obniżyła lokatorom osiedla Kempiński I, II i III opłaty za wody i ścieki za lata kiedy korzystała z moich sieci, a nie swoich. Zależy mi na jak najszybszym porozumieniu, bo ja też mam swoje zobowiązania wobec różnych ludzi i chcę to uregulować. Podpiszę jednak z umowę, kiedy zostanę rozliczy z miastem na „0” i „zdejmą mi wszystkie wpisy do hipoteki”. Mam nadzieję, że nowy zastępca prezydenta dotrzyma słowa i ostatecznie rozwiąże tę sprawę.

Z taką nadzieją żyją też sami mieszkańcy Zabobrza, którzy już teraz martwią się co będzie, kiedy do podpisania tego porozumienia nie dojdzie. Oby ich obawy okazały się bezsadne.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (37) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group