• Poniedziałek, 16 września 2019
  • Godz. 12:03
  • Imieniny: Edyty, Kamili, Kornela
  • Czytających: 6584
  • Zalogowanych: 14
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

A Słowo stało się ciałem…

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Sobota, 25 grudnia 2010, 13:31
Aktualizacja: Niedziela, 26 grudnia 2010, 8:29
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Dziś, w świąteczną sobotę Bożego Narodzenia, natura zadbała, aby były to „białe święta”. Wierni – tradycyjnie – nawiedzają świątynie, aby oddać pokłon Dzieciątku w symbolicznym żłóbku, a także – aby pomodlić się i pośpiewać kolędy podczas uroczystych Eucharystii.

Uroczystości Bożego Narodzenia zaczęły się mszami pasterskimi odprawionymi głównie o północy we wszystkich świątyniach (w niektórych pasterki odbyły się wcześniej). Przed południem śnieżna i wietrzna aura nie była przeszkodą dla wiernych, którzy licznie udali się na nabożeństwa. W kościele Matki Boskiej Królowej Polski i Świętego Franciszka z Asyżu przedpołudniową mszę odprawił ksiądz dziekan senior Franciszek Krosman, były proboszcz Parafii pw. św. św. Erazma i Pankracego. W dolnej części budowanej świątyni – nad ołtarzem – ustawiono także prosty symboliczny żłóbek z figurami Maryi, św. Józefa i Dzieciątka Jezus.

W homilii kapłan nawiązał do coraz bardziej pustego przeżywania Bożego Narodzenia, które – w wielu przypadkach – ogranicza się tylko do bezmyślnego wydawania pieniędzy na prezenty, nie zawsze zresztą potrzebne.

Z kolei w Kościele Łaski pod Krzyżem Chrystusa symboliczna stajenka z Betlejem została ustawiona w nawie północnej. Wierni tłumnie nawiedzali żłóbek: klękali i modlili się. Powagi i majestatu świątecznej Eucharystii dodawało brzmienie zabytkowych organów.

W południe w kościele pw. św. św. Erazma i Pankracego – jak zwykle o tej porze w święta – zjawili się najmłodsi wierni. Przy kolędowym akompaniamencie parafialnej Scholi, której akompaniował Maciej Cytarzyński, dziewczęta i chłopcy nawiedzili żłóbek z Dzieciątkiem. W tym roku stanął w nietypowym miejscu: w bocznej nawie blisko ołtarza św. Józefa. Istotę Bożego Narodzenia dzieciom przybliżył ksiądz dziekan Bogdan Żygadło, proboszcz fary jeleniogórskiej.

Wspólnym mianownikiem świątecznych mszy jest czytanie Ewangelii wg św. Jana zaczynającej się od słów: „Na początku było Słowo a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo”. Fragment tej części Pisma Świętego „A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas…” jest podstawą do bożonarodzeniowej refleksji i rozważań o przyjściu na świat Jezusa Chrystusa, uważanego za początek nowej ery w historii ludzkości. W Kościele Łaski ten ewangeliczny cytat - po modyfikacji (A słowo Stało się ciałem i rozbiło namiot wśród nas) - jest mottem bożonarodzeniowej stajenki.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (48) Dodaj komentarz

~flake 25-12-2010 14:46
Kwiat młodzieży katolickiej.
~ 25-12-2010 15:48
The Show Must Go On
~ 25-12-2010 16:47
What we need is removed posts' counter.
~Ramirek 25-12-2010 16:59
Jeszcze dziesięć lat ,a ta nieruchomośc zostanie przebranżowiona na dom schadzek , dobrego jadła , potańcowek , szkoleń przedslubnych , wiecow przedwyborczych ,wesel , chrzcin , kręgielni ,.Jest to prawidlowy kierunek i rozwój socjologiczny spoleczeństwa , wtedy kiedy nastapi przesyt zakonnikow i sutannowych . w codziennym zyciu.
~Jariath R 25-12-2010 17:27
Jesli jest jeden bog to jezus jako syn nie jest bogiem . Dlaczego nazywa sie to bozenarodzenie jesli nie rodzi sie bog a syn ? Cala ta spisana historyjka nie trzyma sie kupy . Jesli bog zaplodnil kobiete uzywajac ducha swietego do tego i urodzil sie syn boga za posrednictwem ducha to ja tego nie rozumiem ?
Piipi Jelonkowa 25-12-2010 17:52
..*Głucho wszędzie i *ciemno,drzwi zamknięte (godz.17 u "Pankracego")...~Benedykt XVI .. OTWORZY wrota do koscioła ! ..bo kosciół pw.Erazma i Pankracego będzie teraz "bazyliką mniejszą",a to oznacza spełnienie warunków np:kościół musi byc otwarty dla wiernych przez cały dzień !~FAJNIE ..
~trail 25-12-2010 18:17
Gdzie jest SKM ?
aristo 25-12-2010 18:21
Słowo, stające się ciałem rozbiło nie tylko namiot, ale również samolot pod Smoleńskiem.
~czytelnik :) 25-12-2010 19:07
"ten ewangeliczny cytat - po modyfikacji (A słowo Stało się ciałem i rozbiło namiot wśród nas)". To jest tłumaczenie oryginalne a nie modyfikacja :). Tak samo jak wierni przed południem nie udali się na "nabożeństwa" tylko na mszę / Eucharystię - bo to co innego niż nabożeństwo :P
~Do ~ 25-12-2010 19:44
~Ramirka; Jesteś niezwykły, dziękuję Panu Bogu za Twoją odwagę i to, co napisałeś. Bardzo mnie to zbudowało. Nie poddawaj się, to tylko ciężar tego świata. Gdy Twe serce stanie się zbyt ciężkie, On będzie niósł je za Ciebie. Do ~Jariatha R; Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia. Jeśli nawet Ewangelia jest ukryta, to tylko dla tych, którzy idą na zatracenie, dla niewiernych, których umysły zaślepił bóg tego świata, aby nie olśnił ich blask Ewangelii chwały Chrystusa, który jest obrazem Boga.
~poszukujący 25-12-2010 20:33
19:44 - Czy mógłbyś użyczyć mi mocy swojej duchowości i pomóc mi wybrać właściwą drogę? Targają mną liczne rozterki i nie wiem, co począć, a to decyzja na całe życie. Zechciej mnie oświecić i doradź z natchnienia Chrystusa. Pomóż mi znaleźć odpowiedź na dręczące mnie pytanie: ile dziewic będzie na mnie oczekiwać w raju, bo jeżeli mniej niż siedem, to wolę zostać muzułmaninem. Co robić?
~Do ~ 25-12-2010 20:43
~poszukującego (dobrze, że szukasz; kto szuka - ten znajdzie); Ty już chyba wybrałeś? Nie, nie - to nie było pytanie. A decyzja i tak należy i należeć będzie do Ciebie. A życie na tej planecie krótkie.
~Do ~ 25-12-2010 21:07
Kogoś z dn. 25-12-2010 o godz. 16:47 - Co Ty gadasz? Przecież jest tu cała sterta takich komentarzy.
~16:47 25-12-2010 21:18
O wiele większej sterty tutaj nie ma.
~De Jot 26-12-2010 0:12
Jak jestem, ze swoją narzeczoną, to wierzę w boga, ale jak oglądam wiadomości, widzę księdza, albo zakonnicę, to tracę wiarę. Wtedy dociera do mnie. że Bóg, albo jest okrutnym stwórcą, albo nie istnieje.
~ 26-12-2010 10:29
http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,8867272,W_tym_roku_tysiace_niemieckich_katolikow_wystapily.html
~De Jot 26-12-2010 11:04
Ło matko!!! Zajrzałem pod ten link wyżej, zobaczyłem Benedykta i już jestem pewien, że Bóg nie istnieje.
~ 26-12-2010 11:51
to rzuć okiem na to..... http://www.youtube.com/watch?v=y1Ml_AZPTvs&feature=player_embedded#!
~Odrodzony 26-12-2010 21:54
~Jariatha R 1 Tm 1, 15 "Chrystus przyszedł na świat wybawić grzeszników" W księdze proroka Izajasza możemy znaleźć słowa w których jest mowa "Oto Bóg jest moim wybawieniem" Iz. 12, 2 Człowiek człowieka nie może zbawić w sensie eschatologicznym. Bóg wybawia. Jezus Chrystus i Bóg Ojciec to jedno: "Gdybyście mnie poznali, poznalibyscie też mojego Ojca; od tej chwili znacie Go i ujrzeliscie go." J 4,7 W Jezusie mieszka cała pełnia Bóstwa, nawet pod postacią ciała (Kol 2, 8-9). Uznanie Jezusa za Boga to nie sprawa jakiejś logiki - to wynika z Ewangelii, Starego i Nowego Testamentu. Jezus jest Alfą i Omega ( Ap 1, 8 ; Ap 22, 12 ; 22, 16) Czyli wszystkim-Bogiem.
~Do ~ 27-12-2010 1:04
~Odrodzonego; Widzę, że intelektualna pusta religijność się kłania. Świat nie potrzebuje suchych wersetów biblijnych, a adresatem Biblii jest osoba wierząca, więc to bez sensu i na nic. Zresztą ateiści i członkowie sekt też rzucają wygodnymi cytatami i żartują sobie z tego do woli. Tak to nie działa i tylko zniechęca, nie mówiąć już o braku dojrzałości tej osoby. Świat potrzebuje żywego Boga, a nie religii.
~Odrodzony 27-12-2010 10:29
~do. Ja tylko odpowiedziałem konkretnymi cytatami, że Jezus jest Bogiem (zakładając, że tamten jest członkiem pewnej grupy, która nie wierzy w Jezusa). Co do żywego Boga Jeremiasz 33,3 (i zresztą cały rozdział 33) "Wołaj do Mnie, a odpowiem ci, oznajmię ci rzeczy wielkie i niezgłębione, jakich nie znasz." Ja prosiłem Boga i pokazał mi rzeczy wielkie i wspaniałe np. uzdrowienia w imię Jezusa.
~Do ~ 27-12-2010 13:22
~Odrodzonego; Pytanie tylko jedno mam: - Czy Ty, aby na pewno jesteś tym, za kogo się podajesz? I zapytaj siebie, czy aby na pewno tak Jezus by zareagował? To że Ciebie Bóg uzdrowił (Chwała tylko Jemu!!!), nie znaczy wcale, że doświadczy tego osoba, która i tak żyje jakimś grzechu, nie ma wiary, nie ma objawienia. To głupota, a nie mądrość, nie tak ma być, daj świadectwo - nie wersety - one są tylko zrozumiałe dla wierzącego. To Bóg zna serce ludzi, a nie Ty. Suchy martwy tekst nic im nie da, a raczej zniechęci. Nie rzuca się tak pereł między wieprze. Spytaj wpierw Jego, miej objawienie i działaj. Zakończę słowami Jana, które są wyrażeniem Bożego serca dla Ciebie: - Najmilszy! najprzód żądam, aby ci się dobrze powodziło i abyś był zdrów, tak jako się dobrze powodzi duszy twojej. – 3 list Jana 1:2
~bitka55 27-12-2010 15:05
szmaciok, mojej wiadomości nie puścił>>>>>>>>>>>>>>>>>
~ 27-12-2010 17:22
Osoba z 13:22 jest z biblia za pan brat i jest najwyrazniej swiadkiem Jehowy. Mnie twoje cytaty ani nie ziebia ani nie grzeja. Biblia przebakuje, ze swiat am jakies 5 tysiecy lat, a to bzdura.Technika komputerowa pomieszala szyki badaczom biblii, udowodnila bowiem, ze dzieje Ziemi liczone sa na miliony lat. To jesli chodzi o badacczy biblii. A jesli chodzi o uklad katolicy-biblia? tez do niczego nie mozna przypiac, bo w bibliii nie ma o chrzcie noworodkow, o spowiedzi, o celibacie, o dogmatach wiary (nieomylnosc papieza!), o kulcie krzyza i maryjnym. Tak wiec to dyrdymaly, ktore ludzie (na szczescie nie wszyscy) obrali za wyrocznie i interpretuja (czyt. naginaja) do swoich religijnych potrzeb i upodoban.Poza tym biblia nabazgrana byla wiele lat po smierci Jezusa. Bajka z mchu i paproci.
~ 27-12-2010 18:21
taaaa.... w biblii tyle prawdy, ile kot naplakal. Niektorzy biora ja doslownie (Swiadkowie J.), niektorzy mowia, ze jest symboliczna (katolicy, ktorzy biblii nie znaja i czytaja na ambonie tylko wyrywkowo, co pasuje w koncept). Adam i Ewa mieli dzieci. Oni potem mieli dzieci ( z Ewa? czy z siostra, bo przeciez byla i ona?). Ja pochodze wiec ze zwiazku kazirodczego? a czarnoskorzy? od kogo pochodza? a, jeszcze prosze mi wytlumaczyc Arke Noego...czemu nie bylo w niej dinozaurow? za duze byly? i dlatego dzis juz ich nie ma? No coz.....ja zamiast tych bajek wole "Bolka i Lolka" oraz "Gaske balbinke". Moze byc Mis Koralgol.
~Pentacostal 27-12-2010 18:47
~18:21 i 17:22 A przeczytałeś ta Biblię, że o Niej tak mówisz? A jaka jest pewność, że komputer się nie myli w "obliczaniu" tych lat ziemi. Niestety teoria ewolucji Darwina w świecie naukowym coraz częściej jest kwestionowana. Co do dinozaurów - przeanalizuj dokładnie księgę Hioba. ~13:22 Jak nie wiesz o czym mówisz to się nie udzielaj. Ja sam widziałem na własne oczy jak Jezus uzdrawia, wypędza, wylewa Ducha Świętego który daje swoje charyzmaty: Języków, uzdrawiania, wypędzania złych duchów itd...
~ 27-12-2010 18:58
Biblie mam przeczytana od deski do deski (Koran tez, to tak na marginesie). Taka mam akurat prace, ze te sprawy musze znac. Nie bede sie rozwodzic. Widziales, jak Jezus uzdrawia, powiadasz? moze masz na mysli uzdrawianie (cudzyslow!!!) przez egzorcyzmy w kosciele katolickim? nie podwazaj teorii Darwina, bo to tak, jakbys podwazal istnienie Ameryki. Nic nie wiem na ten temat, ze ta teoria moze byc nieprawdziwa. Owszem, niektore kregi religijne (SJ) twierdza, ze ludzkosc jako taka pochodzi od Adama, Ewy oraz Kaina i ew. Abla (=pomieszanie z poplataniem, czyli poczatek ludzkosci to kazirodztwo).A potem bog sie opamietal i zabronil zwiazkow kazirodczych. wymyslone, zeby ladnie pasowalo....Nie proobuj tu na lamach Jelonki odwalac roboty misjonarskiej, do ktorych jestes w szeregach SJ zmuszany.
~ 27-12-2010 19:13
Nie wyjezdzaj mi tu z Hiobem, bo dyskusja na temat biblii okaze sie dla ciebie zgubna: ty paplesz wersety poslyszane na zebraniach SJ. Wspomniano w biblii o istnieniu stworzenia, które ogonem zawija jak cedrem (Księga Hioba 40:17). Niektórzy nauczyciele próbowali zidentyfikować Behemotha jako słonia lub jako hipopotama. Inni wskazują, że słonie i hipopotamy mają bardzo cienkie ogony, w żadnym stopniu niepodobne do drzewa cedrowego. Naginanie do celow wlasnych. Dykusje na poziomie 2-giej klasy. Podobnie jest z Arka Noego. Znasz sie na biologii? sprobuj z pary gatunkow wyhodowac cale stado: zdrowe i bez wad. Nie da sie! powie ci to kazdy chlop malorolny, ze jego stado (krowy...konie) potrzebuja osobnika "nispokrewnionego", by zachowac zdrowa linie. Bzdety tu glosisz i Hioba mi tu chcesz cytowac? Dzisiejsza genetyka i biologia smieja sie z Arki Noego. To bajka, ktora, owszem, mozna poczytac, ale...nie wierzy sie przeciez, ze wilk zjadl babcie a potem ja wyplul, bo to bajka....
~ 27-12-2010 19:25
...i jesli starasz sie twierdzic , ze teoria Darwina jest do podwazenia, to powiedz mi: na czym opiera sie TWOJA teoria? na biblii? i ona ma byc wyrocznia i drogowskazem? kazirodztwo? oko za oko, zab za zab? Noe? stworzenie swiata w 6-7 dni? na czym opiera sie twoja pewnosc, ze sa to wersy prawdziwe? a co z wieloma -hanbionymi-liczbami w biblii? przeciez wiesz, o czym mowie...liczycie na podstawie biblii koniec swiata ciagle i ciagle...a my ciagle istniejemy.
~Do ~ 27-12-2010 21:11
Kogoś z dn. 27-12-2010 o godz. 17:22; Chyba jednak Cię z zaskoczę, bo nie jestem świadkiem Jehowy. I uprzedzę kolejne pytanie - ani nie jestem adwentystą Dnia Siódmego, ani kimś z innej półki z nazwą "religijność". I nie wiem, po co się uruchamiasz? Nic do Ciebie nie mam i nic Tobie nie głoszę. Ale dziękuję za uwagę.
~ 27-12-2010 22:21
do poprzednika, ktory nie jest SJ: no to bracie jeszcze gorzej. Jestes katolikiem. Super, swietnie, niesamowicie budujace. Tylko nie dla mnie.
~Do ~ 27-12-2010 23:10
Kogoś z dn. 27-12-2010 o godz. 22:21; Nazywasz mnie swoim bratem? Dziękuję. A jak się okaże, że jestem Żydem? To mnie zabijesz? No nie, nie jestem. Racja, byłem religijnym i zatwardziałym katolikiem, lecz dziś nie jestem. W kościele katolickim żywego i prawdziwego Boga nie odnalazłem. Bardzo w Ciebie wierzę!!! Pamiętasz, co powiedział Jezus gdy wisiał na krzyżu temu łotrowi - "Dziś będziesz ze Mną w raju". Tak więc kto wie jak będzie z Tobą? Bóg kocha właśnie takich jak Ty.
~Do ~ 27-12-2010 23:34
~Pentacostala; No to widzę, żeś niezwykle "religijną" jest osobą. Poddaję się! Niczym Izraelici, którzy widzieli znaki i cuda (np. mannę z nieba), a potem zbudowali bożka w postaci złotego cielca. Jednego Tobie jednak brakuje - zgadnij czego?
~ 28-12-2010 10:37
Do bylego katolika z godz. 23:10: widzisz, szastasz wersetami z biblii zapominajac, ze dla niektorych tutaj biblia nie jest niczym innym, niz bajka o Misiu Puchatku (z ta roznica, ze Puchatka fajnie sie czyta..). Nie rzucaj slow na wiatr, bo nie ma zadnych dowodow na to, ze biblia jest slowem bozym. Piszesz o tym, ze " technika moze sie mylic co do wieku Ziemi". A chodzisz do lekarza? wierzysz w wyniki komputerowe krwi? miales przeswietlenie komputerowe? wierzysz wynikom, jak lekarz powie, ze masz np. guza, bo komputer wykryl? jesli wierzysz, to niedobrze, nie powinienes. Bo w badania komputerowe skorupy ziemskiej tez nie wierzysz. Nie mozna dzialac wybiorczo, tak jak komu wygodnie.PS. ja nie chce do zadnego raju. Zyje przykladnie juz na ziemi, bo w zadne "po zyciu" nie wierze.
~ 28-12-2010 10:44
Wyszukane w katolickiej gazecie: "Pytanie: Jaki jest wiek ziemi? Ile lat ma ziemia? Odpowiedź: Wiedząc, że według Biblii Adam został stworzony szóstego dnia istnienia naszej ziemi, i biorąc pod uwagę chronologię rodzaju ludzkiego, możemy określić na podstawie Biblii przybliżony wiek ziemi. Oczywiście zakładamy w związku z tym, że obliczenia podawane w Księdze Rodzaju, gdzie sześć dni stworzenia to dosłownie okres 24-godzinny, są właściwe, i nie ma żadnych luk chronologicznych. Lista genealogiczna, która została opisana w Księdze Rodzaju 5:11 podaje wiek Adama i jego potomstwa. Każdy potomek symbolizował następne pokolenie w linii między Adamem a Abrahamem. Poprzez chronologiczne określenie, gdzie Abraham przechodzi do historii, i dzięki dodaniu do siebie wieku wszystkich ludzi, o którym mówi Księga Rodzaju 5 i 11, staje się jasne, że Biblia naucza, iż ziemia ma około 6000 lat, do czego można dodać lub odjąć kilkaset lat."
~ 28-12-2010 10:49
Substancje promieniotwórcze ulegają rozpadowi ze znana prędkością. Jednostką stosowaną do tego pomiaru jest tzw. okres połowicznego zaniku (półokres), czas w którym rozpada się połowa wyjściowej ilości substancji promieniotwórczej. Każdy kolejny taki okres oznacza rozpad połowy pozostałej substancji. W skałach liczących sobie prawie 3,5 mld lat – najstarszych znanych skałach ziemskich – odkryto ślady prymitywnych form życia, bakterii i glonów. Wcześniej Ziemia była niegościnną pustynią, pustoszoną przez trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów, pozbawioną odpowiedniej atmosfery. Dla mnie twierdzenie, ze Wszechswiat ma 6 tysiecy lat jest czynnikiem dyskwalifikujacym biblie jako wiarygodne zrodlo/ slowo boze. Bajka.
~Wywołany 28-12-2010 11:57
Ktoś (28-12-2010 - godz. 10:37) chyba do mnie? To chyba pomyłka - bo ja nic takiego nie wspomnałem co do wieku Ziemi. To ktoś powyżej. Chodzę do lekarza, wierzę w wyniki komputerowe krwi, miałem prześwietlenie komputerowe, wierzę wynikom, jak lekarz powie...
~ 28-12-2010 12:22
... bo to bylo do pentacostal z 18.47. On twierdzi, ze Darwin to wariat, a biblia mowi prawde i ziemia ma 5-6 tysiecy lat a nie 3, 5 mild. Ze komputery sie na pewno myla i trzeba wierzyc biblii... ech... ciekawe jak mu lekarz zrobi endoskopie....czyli doodbytnicze badanie na wykrycie raka jelita-----i jak KOMPUTER stwierdzi, ze rak jest zlosliwy, to co? nie uwierzy? dla mnie to wszystko jest dziecinada. Adam, Ewka i jej dzieci, z ktorych byly tez dzieci. Czyli my. I ziemia sie zaludnila. I potem nagle zabroniono (niby ze Bog w biblii) kazirodztwa....kto wierzy pojdzie do nieba (czy gdzies tam, gdzie oni chadzaja). A ja wole zyc na ziemi. Godnie, kochac ludzi i zwierzreta, pomagac, pracowac, przykladnie wychowac dzieci. I to wszystko bez przykazan i biblii!
~Wywołany 28-12-2010 14:48
Do przedmówcy; ...co nie zmienia faktu, ża mam inne zdanie niż Ty. Nie wiem, czy wiesz, ale małżonka Darwina uchodziła za osobę wierzącą w Boga. A Ty? Rób, co chcesz (wg maksymy "dobrego człowieka" w oczach tego świata - Jurka Owsiaka - "Róbta, co chceta") - masz przecież wolną wolę. Jest wybór, jest decyzja.
~ 29-12-2010 15:09
...malzonka Darwina byla wierzaca...Maryja dziewica, papiez nieomylny, swiat zmajstrowano w 6 dni, mordercy pojda do czyscca a nieochrzczone dzieci do piekla. Ot, cala prawda. Zycze powodzenia w oczekiwaniu na zbawienie...od naiwnosci.
~Wywołany 29-12-2010 17:49
Do przedmówcy; Wszystko to, co zostało przez Pana/Panią wymienione jest tylko prawdą książkową lub kłamstwem, ale Prawda jest kolosalnie inna. Ot, cała prawda.
~ 30-12-2010 9:03
Do wywolanego: rzucasz slowa na wiatr? Piszesz o " innej prawdzie" . Jaka to ta prawda? argumenty, przyklady! nie podoba ci sie ksiazkowa prawda? a biblijna prawda skad jest? z filmu science fiktion?
~Wywołany 30-12-2010 13:04
Do przedmówcy; Nie, nie. Nie w tym rzecz, by cokolwiek udowadniać. Ilu ludzi - tyle filozofii. Nie ma potrzeby udowadniania, co jest prawdziwe. Mnie interesuje tylko ta Prawda, która nie potrzebuje uzasadnienia, bo sama się ostatecznie obroni. I nie zmieni tego nic i nikt. A co do Ciebie, no to wybierz sobie, co Tobie odpowiada. Intelektualna gadka jest bez sensu. Tylko On we współpracy z Tobą może zmienić Twe serce. Nie ja, nie Maryja dziewica, nie nieomylny papież, nie Darwin itd. Najważniejsza jest bardzo osobista codzienna relacja z żywym Bogiem. Na nic pusta religia.
~ 30-12-2010 16:56
Osobista relacja z zywym Bogiem? co to za bog, ktory dopuszcza to tego, by dzieci byly gwalcone, umieraly w mekach na nieuleczalne choroby a mordercy zyjli -jakze czesto-nienaruszeni? Bog, ktory pozwala na wojny, w ktorych umieraja niewinni , ktory pozwala na to, by niewinni ludzie chorowali na nieuleczalne choroby i umierali latami w meczarniach? przeciiez mowicie, ze on jest wszechmogacy....czemu nie uczyni tak, zeby chorowali mordercy a ludzie dobrzy cieszyli sie zdrowiem? takiego "boga" nalezaloby odebrac jako okrutnego wladce, a jego wyroki jako nieobliczalne i niesprawiedliwe.Moim sasiadom urodzil sie tego lata bardzo chory chlopczyk. Wspaniali ludzie, pomocni i wielkiego serca bardzo rozpaczali. Ksiadz na pogrzebie powiedzial: "tak chcial bog".Ojciec dziecka wyszedl z kosciola i wiem, ze juz tam nigdy nie pojdzie...
~Wywołany 30-12-2010 20:33
Do przedmówcy; Wszystkiego nie wiem. Ten ksiądz na pogrzebie powiedział trafnie: "tak chcial bóg". Bo tak rzeczywiście chciał bóg tego grzesznego świata, książę ciemności, który zbuntował się przeciwko Bogu w niebie i został strącony. To on o tym decyduje, bo co Bóg ma wspólnego z grzechem? Owszem kocha ludzi, ale oni wybrali inne drogi. Bóg do niczego złego nie dopusza, wiem - tak mówią ludzie religijni. To człowiek sam sobie wybrał, komu i czemu chce służyć, ale potem wszystko co nie tak to na Stwórcę. Ale gdyby ten ksiądz był naprawdę utwierdzony w wierze, podobnie jak Jezus wszystkich, którzy się źle mieli, uzdrawiał, mógłby poprzez modlitwę uzdrowić tego bardzo chorego chłopczyka. Szkoda, że o tym przypadku nie wiedziałem. Byłoby inaczej, wierzę w to. To jest wbrew Bożej woli, by rodzic chował swoje dziecko i był na jego pogrzebie. Bardzo mi przykro.
~ 31-12-2010 18:47
"Ludzie wybrali inne drogi"-czyli co? ten chlopczyk umarl, bo wybral ta droge? co ty pleciesz? Bog go kochal i dlatego zabral go rodzicom? Dobry bog zabral jedyne dziecko rodzicom, bo...swiat jest grzeszny? owszem, swiat jest grzeszny. Ale niech ten caly wasz wszechmogacy bog kara grzesznikow a nie niewinne dziecko. Bzdury pleciesz.Przez modlitwe uzdrowic noworodka, ktory urodzil sie z jednym plucem i polowa serca...tja.....czyli zrezygnowac z lekarzy, wystarczy sie pomodlic i cyk! dziecko uratowane. Jakis ty jest biedny, czlowieku.
~Wywołany 1-01-2011 11:01
Do przedmówcy; Nie znam dokładnie tego przypadku i wszelkie moje wypowiedzi będą tylko poszlakami. Nie uważam, by rezygnować z lekarzy, wszystko co dobre od Niego pochodzi. Chodziło mi tylko o to, że w tym dramacie nie było osoby, która ma dobre poznanie duchowe, np. ten ksiądz na pogrzebie. Kilka rzeczy jest pewnych - nie, ten nieświadomy chłopczyk nie umarł, bo wybrał tę drogę; żył w określonej rodzinie i pewnej sytuacji duchowej, a to miało na niego wpływ, ale Bóg go niezaprzeczalnie kocha. On nie zabrał go rodzicom i On nie karze. Widzę, że końcowa nasza rozmowa jest taka, że nazywasz mnie biednym. Dobrze rozumiem ludzką pychę.
~ 1-01-2011 18:32
Jestes nawiedzony gosciu i tyle. Chlopczyk byl noworodkiem, rodzice sa najwspanialszymi ludzmi pod sloncem a ksiadz (jak to zwykle bywa) glupkowaty. Od "niego" powiadasz wychodzi wszystko, co dobre? molestowane dzieci tez? i te chore na raka? i meczone zwierzeta?oj czlowieku, zebys sie nierozczarowal w tym swoim zaslepieniu.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group