Reklama
Środa, 3 czerwca
15°C Jelenia Góra
Czytających: 88 110 Zalogowanych: 24
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Aktualności Zaginęła Wioletta Krzaczkowska Aktualności Kamera na Górze Szybowcowej Aktualności Ratują życie i zdrowie innych ludzi — GOPR świętuje 50-lecie Aktualności Jelonka się zmienia Pogoda Niebieski Księżyc - to tylko nazwa, nie kolor Aktualności Osiołki czekają Nekrologi Tragedia, nie żyje 28-letni funkcjonariusz Pieniądze Ceny w sklepach w dół 112 Ukradł auto i wdał się w ucieczkę Aktualności Dolina Bobru

Żywioł zniszczył nieruchomość. Kto jest winny? [FOTO]

– Mur odbudowany w minionym roku w grudniu miał chronić moją nieruchomość, a sam nie wytrzymał naporu wody – mówi Teresa Drath, która szacuje, że straty powstałe w jej budynku przy ul. Batalionów Chłopskich w Jeleniej Górze sięgają 17 tys. zł. Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu tłumaczy: mur został wybudo

Autor: Angela 2 min czytania

Audio

Czytaj na głos

Chodzi o tegoroczną nawałnicę, która przeszła przez miasto i region od 1 do 10 czerwca br. przy ul. Batalionów Chłopskich 8. Wielka woda pojawiła się 9. czerwca.

- Powstałe w wyniku powodzi zawalenie się murku oporowego spowodowało, że woda wdarła się do mojej nieruchomości, w której kiedyś prowadzona była działalność gospodarcza – mówi załamana pani Teresa. – Poprzedni mur wytrzymał 45 lat, w minionym roku został on odbudowany, ale wykonano go karygodnie. Kiedy przyszła woda, wszystko się zawaliło. Przez to podmyte zostały: konstrukcja i fundamenty budynku, obsunęła się jedna ze ścian nieruchomości, w środku gdzie wdarła się woda, „poodchodziły” kafelki. To już trzecia moja powódź. Przez lata wysyłałam pisma z prośbą o zabezpieczenie tej rzeki, pogłębienie jej, wybudowanie lepszego muru oporowego. Kiedy w końcu zabrano się do pracy, miałam nadzieję, że będę mogła spać spokojnie. A w tym roku spotkała mnie kolejna tragedia. Wezwałam już na miejsce rzeczoznawcę, który wstępnie wyliczył straty na 17 – 20 tys. zł. Ktoś musi zapłacić mi za te błędy, bo dlaczego ja mam ponosić koszty czyjeś nieudolności? – pyta jeleniogórzanka.

Kobieta pokazuje zdjęcia, na których widać, że nad murem oporowym ułożono betonowe płyty z dziurami.

- Mur został wykonany z pieniędzy popowodziowych z poprzedniego roku, na jego wykonanie mieliśmy miesiąc i w tym czasie został on zrobiony poprawnie - mówi Marcin Kryrowicz, zastępca dyrektora ds. Zarządu Zlewni w Jeleniej Górze Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu. – Powyżej muru, gdzie grunt należy do właścicielki tego obiektu, położyliśmy betonowe płyty z dziurami, w których miała się zakorzenić roślinność. Wówczas stanowiłoby to zwartą zabudowę. Powódź przyszła jednak zbyt szybko i rośliny nie zdążyły wyrosnąć. Koło tej nieruchomości jest wąskie gardło rzeki, stąd woda przy tak intensywnych opadach podnosi się o wiele wyżej niż zwykle. Stało się tak po przebudowie okolicznej drogi, przez którą kiedyś woda przelewała się górą. Po „podniesieniu” jezdni woda nie ma ujścia i wylewa się z koryta. Obowiązek zabezpieczenia terenu przy nieruchomości należy do właściciela, a nie do nas. My zrobiliśmy to zabezpieczenie z grzeczności, ale każdy kto buduje się koło rzek, musi liczyć się z tym obowiązkiem – dodaje Marcin Kryrowicz.

Jeleniogórzanka złożyła pisma do RZGW we Wrocławiu, w których po pierwsze żąda zabezpieczenia murku, a po drugie - zadośćuczynienia.

- Murek zostanie zabezpieczony w ramach zadań priorytetowych, ale do żadnego odszkodowania się nie poczuwamy, bo w zalaniu tej nieruchomości nie było żadnej naszej winy – mówi Marcin Kryrowicz. – Gdyby właścicielka zabezpieczyła swoją posesję, nie byłoby tego podtopienia – dodaje.

Sprawa najprawdopodobniej znajdzie więc finał w sądzie.

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Brak zdjęcia Poszukuję kierowcy kat. C+E Dam pracę Mysłakowice Do uzgodnienia

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka