Środa, 28 października
Imieniny: Szymona, Tadeusza
Czytających: 7012
Zalogowanych: 10
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Żwirowa strzelanina

Wiadomości: Kotlina Jeleniogórska
Piątek, 24 sierpnia 2007, 0:00
Aktualizacja: Piątek, 24 sierpnia 2007, 17:39
Autor: Angela
Fot. Angela
Prowizoryczne remonty uszkadzają samochody i są groźne dla ludzi.

Ulica Żymierskiego w Piechowicach przypomina miejscami podziurawiony dukt, w którym zalepia się na szybko powstałe wyrwy. Po jakimś czasie tworzą się one na nowo.

Mieszkańcy po takim remoncie muszą doczyszczać swoje samochody drogimi środkami. Emulsja wżera się w lakier uszkadzając go nieodwracalnie. Urządzenie bombarduje odpryskami żwiru przechodniów i samochody jadące z przeciwka.

Ostatni taki remont miał miejsce kilka dni temu. Prace były prowadzone w związku wyścigiem kolarskim, który będzie przejeżdżał ulicą Żymierskiego na początku września.
– Musimy odnowić całą trasę 366 – powiedzieli nam pracownicy jeleniogórskiego oddziału Dolnośląskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich.

Kiedy na ulicy pojawił się jednak tzw. remonter, czyli maszyna do zapełniania powstałych dziur grysem i emulsją, mieszkańcy wstrzymali oddech. Dla nich oznacza to nie tylko spore wydatki na części do samochodów, lecz także niebezpieczeństwo.

– To jakiś koszmar – mówi Andrzej Dreja, kierowca z Piechowic. – Nie mówię już o dziurach, które są na każdym kroku i po remoncie odnawiają się średnio co trzy miesiące, ale chodzi mi przede wszystkim o materiał, którym te dziury są łatane.

Grys kładziony w miejsce, gdzie brakuje asfaltu, uszkadza pojazdy. Żwir ciska po szybach z taką siłą, że strach tędy przejeżdżać. Jak mówią mieszkańcy, podczas upałów na łatanych fragmentach tworzy się śliska nawierzchnia, która dla kierowców jest wyjątkowo niebezpieczna.
Kawałki substancji wchodzą w koła i trudno się ich pozbyć. Po pewnym czasie zarówno klocki hamulcowe jak i tarcze są do wymiany.

Takie sygnały niezadowolonych kierowców docierają również do pracowników Dolnośląskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Jeleniej Górze. Ci jednak rozkładają ręce tłumacząc, że na nic innego nie ma w kasie pieniędzy.

Jak podkreślają specjaliści, to tańszy i szybszy sposób na załatanie dziur w jezdni. Taki materiał używany jest w całym kraju. Co prawda kierowcy zgłaszają drogowcom, że grys odpryskuje, ale w związku z tym pracownicy rozstawili znaki ostrzegawcze, które zobowiązują kierowców do ograniczenia prędkości.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (17) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group