Piątek, 30 października
Imieniny: Przemysława, Edmunda
Czytających: 4661
Zalogowanych: 7
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Zofia Opacka: Niepoprawna optymistka

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 11 września 2016, 7:12
Aktualizacja: Poniedziałek, 12 września 2016, 22:43
Autor: Angelika Grzywacz–Dudek
Fot. Archiwum prywatne Zofii Opackiej
„W życiu wszystko jest możliwe, niemożliwe potrzebuje trochę więcej czasu” – to myśl przewodnia, którą kierowała się Zofia Opacka w swojej 20–letniej pracy nauczyciela, i którą kieruje się dzisiaj jako wiceprzewodnicząca Związku Emerytów Rencistów i Inwalidów w Jeleniej Górze.

Zgłoszona do grona „Zwykłych – niezwykłych Jelonki.com” zaszczepiała miłość do literatury i historii setkom uczniów, wśród których był też obecny prezydent Marcin Zawiła. Teraz aktywizuje seniorów, pisze i uśmiecha się do życia.

Zofia Opacka ma mnóstwo pomysłów w głowie, uśmiech na twarzy i niespotykaną wiarę w to, że „wszystko jest możliwe”. Co nie znaczy, że jej życie usłane było różami, ale…

- Dzięki mojej maksymie łatwiej znoszę życiowe porażki w drodze do osiągnięcia wyznaczonego celu – zaczyna rozmowę nasza „Zwykła – niezwykła Jelonki.com”. – Swoje problemy zostawiam w swoim mieszkaniu, które kupiłam na Zabobrzu, a o którym marzyłam od lat. Kiedy wychodzę do ludzi jestem radosna i uśmiechnięta. I marzę o tym, by na swojej drodze spotykać jak najczęściej pozytywnych i uśmiechniętych ludzi – mówi Zofia Opacka.

Z. Opacka urodziła się w Bolesławcu koło Wielunia (woj. łódzkie). Skończyła Liceum Ogólnokształcące w Wieluniu i zdawała egzaminy na prawo w Łodzi. Mimo że egzaminy zdała, nie udało jej się dostać na studia. W myśl swojej maksymy nie załamała rąk i tak trafiła do Jeleniej Góry.

- Szukałam jakieś szkoły, by nie tracić roku, a w Jeleniej Górze było dwuletnie Studium Nauczycielskie – opowiada. – Skończyłam go, po czym kontynuowałam naukę na Uniwersytecie Wrocławskim, gdzie spotkałam m.in. profesora Miodka oraz innych niezwykłych wykładowców, którzy rozwinęli miłość do mojej pasji, jaką jest literatura. Literatura jest w moim życiu od zawsze. Kiedy byłam małą dziewczynką, mój tata zbierał nas wszystkich w pokoju i po pracach w gospodarstwie, czytał nam powieści i opowiadał bajki. Uwielbiałam to, a w trzeciej klasie sama przeczytałam Trylogię.

W Jeleniej Górze zamieszkała w roku 1970. - Od tego czasu mieszkałam w różnych miejscach: w Sobieszowie, Piechowicach, a teraz mieszkam na Zabobrzu. Wierzę, że każdy ma zapisaną swoją życiową drogę na górze. Więc Jelenia Góra widocznie była mi pisana – dodaje.

Przez 20 lat Zofia Opacka uczyła w jeleniogórskich szkołach: Szkole Podstawowej przy ul. Junaków (obecnie jest tam przedszkole integracyjne), w Szkole Podstawowej w Sobieszowie (obecnie nr 15), Technikum Rolniczym w Sobieszowie, a także w pogotowiu opiekuńczym. Była też kierownikiem świetlicy środowiskowej.

- Praca nauczyciela, a przede wszystkim w dwóch ostatnich z wymienionych placówek nauczyła mnie ogromnej pokory do życia – przyznaje. – Ja zawsze najpierw chwaliłam i dowartościowywałam dzieci i młodzież, a następnie prosiłam o wykonanie jakiegoś zadania. Zawsze przynosiło to niezwykłe efekty. Jednym z moich uczniów był prezydent Marcin Zawiła, którego uczyłam w ósmej klasie szkoły podstawowej przy ul. Junaków. Kiedyś spotkał się ze mną i powiedział „pamiętam, jak mówiłaś mi, że jak nie wiem jak się pisze chorągiew, to mam napisać sztandar” (śmiech). Wielu moich uczniów poznaje mnie na ulicy i mówi mi „dzień dobry”. Jako dawną wychowawczynię zaproszono mnie również na spotkanie klasowe po 25-latach. To były piękne chwile – wyznaje Z. Opacka.

Już podczas pierwszych lat pracy w Jeleniej Górze Zofia Opacka nawiązała kontakt z wydawnictwami, w których robiła korekty. Zawsze marzyła też by zostać pisarką.

- I to marzenie też udało mi się zrealizować – mówi. – Często siadam do komputera i robię „zapiski z codzienności” pisząc eseje, opowiadania, a czasami wiersze – wymienia.

W 2012 roku otrzymała nagrodę od wydawnictwa „Nowoczesny senior” za esej „Co dają mi studia na Uniwersytecie Trzeciego Wieku”. Jej opowiadanie „Magia i rzeczywistość” zwyciężyło w konkursie „Z uśmiechem przez życie” i zostało opublikowane w 12 numerze czasopisma „Apetyt na zdrowie”. Tekst „Ateny” został nagrodzony przez redakcję „XXI. Wiek Extra”. W tym samym roku jej teksty znalazły się w wydanej przez Państwową Karkonoską Szkołę Wyższą witrynie UTW „Różne odcienie słowa”.
W kwietniu 2013 roku Zofia Opacka zaczęła swoją przygodę w Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów w Jeleniej Górze, który skupia około dwóch tysięcy członków. Początkowo była wolontariuszką, a w grudniu 2015 roku za swoje działania została doceniona funkcją wiceprzewodniczącej tej prężnie działającej organizacji. Obecnie aktywizuje seniorów i mobilizuje ich do uczestnictwa w życiu kulturalnym miasta organizując wyjścia do filharmonii czy teatru, a także na spektakle w JCK. W czasie „Senioraliów” prezentuje zespoły artystyczne seniorów na Placu Ratuszowym. Była pomysłodawczynią i realizatorką cyklu spotkań „Fascynacje i pasje seniora”, podczas których prezentowała seniorów nietuzinkowych czy artystów z potrzeby serca. Współpracuje też z grupą matek osób niepełnosprawnych, dla których już dwa razy współorganizowała sierpniowe półkolonie w MSWiA (lata 2014-2015).

- Wszystkim potrzebującym staram się pomagać, ale i wpajać zasadę „jeśli potrzebujesz pomocnej dłoni, pamiętaj – kończy ona twoje ramię”, bo prawda jest taka, że jeśli sami nie wezwiemy pomocy i o nią nie poprosimy, nikt nam nie pomoże – mówi Zofia Opacka.

W tym roku Zofia Opacka przygotowała też scenariusz jeleniogórskiego czytania „Quo vadis” w ramach Narodowego Czytania, za które otrzymała podziękowanie. W głowie ma mnóstwo pomysłów do kolejnych działań i wie, że część z nich zrealizuje szybciej, a inne nieco później. – Często powtarzam sobie: „nie ważne ile chwil trwa życie, ale ważne ile jest życia zawierających te chwile”. Taka jestem – kończy nasza „Zwykła – niezwykła Jelonki.com”.

Komentarz autorki:
Rzadko spotyka się ludzi tak pozytywnie pochłoniętych działaniem i tak optymistycznie nastawionych do ludzi i życia. Jednak ta radość tworzenia Zofii Opackiej zrodziła się z wielu przeciwności losu. Jedna z mam niepełnosprawnego dziecka, której pomogła jeleniogórzanka, powiedziała: „mocno oszlifowało panią życie, że jest pani tak wrażliwa na nieszczęścia innych”. I te słowa Zofia Opacka poczytuje sobie za największą życiową nagrodę.

Ogłoszenia

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group