Środa, 5 sierpnia
Imieniny: Mariana, Marii, Stanisława
Czytających: 6221
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Zdrój niewykorzystanych możliwości – video

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 21 maja 2009, 15:28
Aktualizacja: Środa, 19 sierpnia 2009, 8:43
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Cieplice widziane inaczej były areną dzisiejszej wycieczki w ramach poznawania tajemnic miasta zorganizowanej przez Biuro Wystaw Artystycznych. Przewodnikiem po uzdrowiskowej części miasta był szef Muzeum Przyrodniczego Stanisław Firszt. Nie tylko pokazał mało znane zakątki, lecz także nawiązał do możliwości uczynienia z uzdrowiska turystycznego hitu Jeleniej Góry.

Wycieczka zaczęła się w Muzeum Przyrodniczym. Gospodarz obiektu opowiedział o jego historii i nawiązał do dziejów Cieplic. Podkreślił, że miastem były zaledwie przez 40 lat – od 1935 do 1975 roku, ale mimo to jest tu znacznie więcej ciekawych miejsc i obiektów zabytkowych niż w faworyzowanej Jeleniej Górze.

Stanisław Firszt opowiedział też o Parku Norweskim wspominając o Eugenie Fuelnerze, niemieckim fabrykancie, który założył fabrykę maszyn papierniczych, zbudował osiedle dla pracowników, a także miejsce, gdzie mogli wypoczywać, czyli wspomniany właśnie park. Szef muzeum zaprosił też na lipcowe obchody 100-lecia Pawilonu Norweskiego, w którym od 1967 roku znajduje się Muzeum Przyrodnicze.

Park Norweski jeszcze kilkanaście lat temu wyglądał zupełnie inaczej. Była muszla koncertowa, po stawie pływały kajaki. Muszlę zniszczono, o kajakach zapomniano. – Za niemieckich czasów była tu gondola – mówi Stanisław Firszt. Być może podczas planowanej rewitalizacji tego terenu będzie możliwość powrotu do niektórych z niegdysiejszych atrakcji.

Grupa złożona z gimnazjalistów z „jedynki” i „dwójki” oraz wielu stałych bywalców wycieczek z BWA przeszła potem obok zniszczonej tablicy ustawionej tu na pamiątkę spotkania Wincentego Pola i Kornela Ujejskiego. – Takich śladów polskości jest w Cieplicach znacznie więcej niż na przykład w Jeleniej Górze. To właśnie tu zjeżdżali goście z wielu stron na kurację – wyjaśnił Stanisław Firszt.

Przechodząc przez Park Zdrojowy przewodnik opowiadał o jego genezie i najważniejszych budynkach: teatrze dworskim i galerii. W swojej gawędzie wiele razy przemawiał do wyobraźni uczestników opisując dawne czasy. Damy w bogatych strojach, mnóstwo zakamarków i ławeczek, orkiestry przygrywające niemal codziennie z Muszli Koncertowej. Tak wyglądało uzdrowiskowe życie jeszcze w latach międzywojennych.

Stanisław Firszt pokazał jedyną zachowaną rzeźbę spośród licznych, które zaginęły, bądź zostały ukradzione po 1945 roku. To posąg Archanioła zabijającego Szatana z łacińską inskrypcją „Quis ut Deus” – Kto, jeśli nie Bóg. Przewodnik opowiadał też o czynnych jeszcze w latach 60. brodzikach z gorącą wodą termalną, które dziś straszą betonowym dnem.

W zwiedzaniu centrum Cieplic Stanisław Firszt uczulił wycieczkowiczów na docenienie tyłów zabudowań, mało znanych zakątków, które mają szansę, aby stać się atrakcją dla turystów. – Plac Piastowski staje się oklepany. Można o nim przeczytać w książce, kupić pocztówkę z jego widokiem. Natomiast wciąż na okrycie czekają cieplickie zakamarki – mówił dyrektor Muzeum Przyrodniczego starając się pokazać uzdrowiskową część miasta z tego punktu widzenia.

Nie znaczy to jednak, że ominięto kościół Zbawiciela czy Pałac Schaffgotschów, o których to zabytkach Stanisław Firszt miał bardzo wiele do powiedzenia. Na dłużej grupa zatrzymała się na dziedzińcu kościoła św. Jana Chrzciciela. Tu także przewodnik poprosił o wysilenie wyobraźni i opisem poprowadził po niedostępnych dla zwiedzających kryptach rodziny Schaffgotschów. – Są tam 42 trumny z dorosłymi przedstawicielami rodu oraz 17 trumien dziecięcych – dodał. Wspomniał o najbardziej okazałej, w której leżą odziane bogato doczesne szczątki biskupa Schaffgotscha.

Stanisław Firszt opowiedział też o śmierci Fritza Schaffgotscha, który poległ na froncie Wojny Obronnej we wrześniu 1939 roku. Został zastrzelony przez polski patrol. Pochowano go na polowym cmentarzu, a po zakończeniu działań wojennych w październiku 1939 roku ekshumowano i przewieziono do Cieplic, gdzie odbyły się uroczystości żałobne. Co ciekawe, w trumnę ze zwłokami młodego Schaffgotscha wetknięto krzyż, który był na jego grobie w miejscu śmierci.

Na koniec wycieczka zawędrowała na wirydarz klasztoru ojców pijarów. Wcześniej wszyscy przeszli przez zaniedbane obiekty dawnej rozlewni wody Marysieńki. Część budynków, które uzdrowisko sprzedało prywatnym właścicielom, dziś chyli się ku upadkowi. Wobec innej części są plany, aby pozyskać ją na nową siedzibę dla Muzeum Przyrodniczego, tym bardziej, że w Długim Domu jeszcze do lat 50. muzeum istniało. Stanisław Firszt szczegółowo opowiedział o tzw. cieplickich skarbach: eksponatach pochodzących stąd, ale po 1950 roku wywiezionych do różnych muzeów w Polsce. – Jest szansa, aby niektóre z nich wziąć teraz w depozyt i powrócą tu, ale najpierw trzeba ku temu stworzyć warunki – podkreślił dyrektor Muzeum Przyrodniczego.

Dla Stanisława Firszta Cieplice to miejscowość niewykorzystanych możliwości. Wystarczyłoby więcej zaangażowania ze strony decydentów, aby niektóre zakątki – dziś straszące – stały się prawdziwymi perełkami. Choćby promenada nad rzeką Kamienną, która rozciąga się wzdłuż zabudowań klasztornych. – Marzy mi się, aby to miejsce uporządkowano, założono tam ogródki gastronomiczne, lokale i inne atrakcje. Pięknie by było – skwitował przewodnik tej niewątpliwie zasługującej na wyróżnienie wycieczki.

Kolejnym wydarzeniem majowego cyklu Biura Wystaw Artystycznych, jednocześnie go zamykającym, będzie projekcja szkicu dokumentalnego „Oblicza Rynku Jeleniogórskiego”, nad którym pracuje niżej podpisany. Przewidziano dwa pokazy: o godz. 12 i 17 w piątek, 29 maja w BWA.

Obejrzyj VIDEO!

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (8) Dodaj komentarz

piipi 21-05-2009 15:51
eksponaty z tz."Domu Dlugiego" zostaly przewiezione do Warszawy !!.
~Jeleniogórzanka 21-05-2009 16:25
Chciałam tą drogą podziękować za wspaniałą inicjatywę zorganizowania takiej wycieczki. Przyznam się, że mimo długoletniego zamieszkiwania w Cieplicach o wielu ciekawostkach dowiedziałam sie dopiero dzisiaj. Z turystycznym pozdrowieniem Aleksandra
~Ciepliczanin 21-05-2009 17:18
Najciekawsze zakamrki Cieplic to okolice ul. Zjednoczenia Narodowego z biegającymi brudnymi i zaniedbanymi dziećmi. Pozdrawiam wszystkich mieszkańców tej części Cieplic.
~iris 21-05-2009 20:13
Tak jest, jak napisano w tytule. O tym wiedza jest od dawna. Wtedy, gdy działała Celwiskoza z uzdrowiskiem było trudno wiązać większe nadzieje. Obecnie, faktyczną przeszkodą są władze i urzędnicy nie do końca rozumiejący szanse tego miejsca dla jeleniej Góry, a i nie myślący perspektywicznie. Każda decyzja inwestycyjna w uzdrowisku będzie skutkowała na jego atrakcyjność i funkcjonowanie przez najbliższe dziesięciolecia. Jeśli inwestycja będzie spartolona pod jakimś względem, stanie się zamiast dobrodziejstwa paskudną przeszkodą. Czymś co będzie świadczyło o marnowaniu szans. Przykłady: 1. Projektowany zespół akwaparku na terenie dawnej Fampy. Faktycznie psuje uzdrowisko. W bezpośrednią bliskość ścisłej strefy wprowadza obiekt związany ze wzmożonym ruchem samochodowym i hałasem. Akwapark powinien być budowany tam, gdzie go lokalizowano ponad 10 lat temu. Tam są warunki do dalszej rozbudowy o inne obiekty rekreacyjne służące do wypoczynku, zabawy, rekreacji, itp. funkcji. 2. Ogrodzenie parku. Słuszne z punktu uporządkowania spraw bezpieczeństwa kuracjuszy oraz zabezpieczenia przed wandalizmem obiektów parkowych i zieleni. Ale, to ogrodzenie jest nieprzemyślane pod względem połączenia jego funkcji zasadniczej z innymi. Jakoś nikt nie zastanowił się nad tym czego w uzdrowisku Cieplice kuracjuszom brakuje najbardziej. A brakuje zadaszonych miejsc spacerowych. Hali spacerowej nie ma jak w innych uzdrowiskach. I tutaj można połączyć ogrodzenie z budową zadaszonych galerii. Oczywiście koszt o wiele większy, ale za to odizolowanie parku lepsze od hałasu i możliwość stworzenia warunków do spacerów przy złej pogodzie. W Cieplicach może powstać najdłuższa zadaszona trasa spacerowa w Polskich uzdrowiskach, praktycznie wokół parku. Sam z doświadczenia wiem jak ważna jest taka zadaszona ścieżka spacerowa w warunkach intensywnych opadów. Można byłoby też wybudować werandę z widokiem na góry.
~Karola 21-05-2009 21:41
Kiedy będzie ten film .?
~Weteran39 22-05-2009 7:17
TEJO - bez zbytniej przesady - o ile się nie mylę to Fritz Schaffgotsch, nie \"poległ na froncie Wojny Obronnej we wrześniu 1939 roku\", lecz został zastrzelony przez polski patrol PODCZAS NIEMIECKIEGO NAPADU NA POLSKĘ. Gdyby tak było jak napisałeś to znaczyłoby iż Polacy napadli na Polaków i biedny Fritz się bronił. Niby niewielka różnica ale jakże znacząca.
~xD 22-05-2009 8:57
byłem tam i mówie nuda straszna
~a 22-05-2009 14:52
byłam tam i mówię, że nic nie pamiętam, za dużo informacji jak na taki czas. /straszna nuda/ swoją drogą. i towarzyszki wcieczki nieziemsko kochające młodzież... ;/ jak na pielgrzymce, takie mam wrażenie.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group