• Piątek, 6 grudnia 2019
  • Godz. 7:14
  • Imieniny: Emiliana, Mikołaja, Jaremy
  • Czytających: 4507
  • Zalogowanych: 1
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Zbliża się wielki jubileusz Ekonoma

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 16 lutego 2015, 8:07
Aktualizacja: Wtorek, 17 lutego 2015, 8:53
Autor: Angela
Fot. Archiwum Jelonki.com
Zespół Szkół Ekonomiczno–Turystycznych w Jeleniej Górze przygotowuje się do obchodów 70–lecia istnienia. I już teraz zaprasza swoich absolwentów do uczestnictwa w tym święcie, zaplanowanym na wrzesień 2015 roku.

Z dokumentów historycznych wynika, że placówka oświatowa, której spadkobiercą jest obecny ZSE-T, powstała w 1945 roku. - W swojej długiej historii zmieniała nazwy, profile, przeżywała łączenie i dzielenie szkół wchodzących w jej skład. Od 2005 roku, kiedy to szkołę podzielono na dwa podmioty: Centrum Kształcenia Ustawicznego i Zespół Szkół Ekonomiczno-Turystycznych, wróciła do dawnej nazwy: Zespół Szkół Ekonomiczno-Turystycznych – informuje Joanna Marczewska.

Od wielu lat - bez względu na nazwę szkoły - zasadnicze kierunki kształcenia to: ekonomiczny, hotelarski i obsługi ruchu turystycznego, a niedawno także handlowy.

- Przez prawie 70 lat mury tej szkoły opuściło wielu specjalistów w tych dziedzinach. Nasi absolwenci pracują w dolnośląskich urzędach, administracji zakładów przemysłowych, w obiektach turystycznych i hotelarskich nie tylko w kraju, ale i w wielu krajach świata. W 2014 roku Ministerstwo Sportu i Turystyki przyznało szkole dwie honorowe odznaki „Za Zasługi dla Turystyki”, dla Szkoły i dla wicedyrektora, a Rada Miejska Jeleniej Góry po raz kolejny w 2014 r. uznała zasługi szkoły dla miasta i uhonorowała ZSE-T nagrodą z tego tytułu – wymienia Joanna Marczewska i zaprasza do udziału w imprezach organizowanych z okazji Jubileuszu 70-lecia Zespołu Szkół Ekonomiczno-Turystycznych.

- Na palcach jednej ręki można wyliczyć szkoły, które rozpoczęły swoją działalność u schyłku 1945 r., większość z nich zaczynała działalność nieco później, także w styczniu i lutym 1946 r., zgodnie z rytmem przyjazdów młodych Polaków do miejscowości Kotliny Jeleniogórskiej – dodaje Cezary Wiklik, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Jeleniej Górze.

- Początek procesom edukacyjnym dały (poza ZSE-T) I LO im. St. Żeromskiego oraz SP 1. Z tej trójki najbardziej „rozwojowa” była właśnie szkoła ekonomiczna, bowiem po niedługim czasie „wydzieliła” inną, specjalistyczną, która dała początek dzisiejszej „Handlówce”. Najbliższe lato i jesień będzie to czas jubileuszy wielu instytucji miejskich. Niektóre z nich przetrwały siedem dekad w niemal niezmienionej formie, inne – jak np. NBP – przestały istnieć, czy – jak Prokuratura, Archiwum Państwowe – zmieniły siedziby. Kolejne, jak dla przykładu – policja – w wyniku transformacji ustrojowej przebudowały swoje struktury, lub niekiedy zmieniły radykalnie profil działalności – dodaje C. Wiklik.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (33) Dodaj komentarz

~ 16-02-2015 8:55
to juz nie ta szkola - nie tylko pod wzgledem rozbudowy ,ale gdy widze dzisiejsze uczennice wymalowane ubrane jak na dyskoteke wulgarne to nie wiem czy dzwonek wzywa je na lekcje czy pokaz mody, czy lekcje tanca disco-
~radekx 16-02-2015 9:12
o jest ta z wlenia co mu duże doniczki czarnulka
~gwiazdeczka_86 16-02-2015 9:43
Ekonom...cudne lata..człowiek docenia po czasie..Bardzo dobrze wspominam tą szkołę. Nauczyciele zawsze pomocni, tzw.z pasją, ludzie ciekawi i kolorowi i oczywiście znaczna przewaga nas dziewczyn:) Ja skończyłam tą szkołę 10 lat temu, a czuję jakby to było wczoraj.
~modysta 16-02-2015 9:52
To nie jest żadna szkoła, bo nie ma tam uczennic, tylko odstrzelone jak na Sylwestra Lolity. Prawdziwa szkoła tam była do lat 90-tych.
~J-1977 16-02-2015 9:57
Były fartuszki, tarcze, które się z dumą nosiło.
~Absolwentka 16-02-2015 10:38
Słuchajcie małolaty - ja matura w 1968 roku - z rozrzewnieniem wspominam tę właśnie Szkołę.I nauczycieli którzy naprawdę uczyli tego co powinni przykładając się do tego.Wiem, to były inne czasy komuna itd.Ale uczennice szkoły to nie były wymalowane laleczki ale chodziłyśmy w mundurkach z tarczą na rękawie obowiązkowo.Żadnych malowanych paznokci, pierścionków czy farbowanych włosów.Nauczyciel nie był od tego żeby zwracać mu uwagę ale żeby przekazywał wiedzę - i muszę powiedzieć, że przekazywali nam naprawdę z poświęceniem bo przecież słabszych też nie brakowało.Powiem na koniec jak zdawałąm egzamin na studia (kiedyś się zdawało) to Pan egzaminujący mnie z matematyki spytał kto mnie uczył i skąd jestem. Co skomentował "znamy znamy"Pozdrawiam.
~kris 46 16-02-2015 11:03
dla nas uczniów lat 70 takie nazwiska jak prof. Buba,prof.Kołbik, prof.Kudelski,prof Pietrzak,prof.Chojnacka .. etc. a także prof.Lesiński / dodatkowa funkcja to pilniowanie prawidłowego umundurowania ucznia i palenia w toaletach:)/ mowią same za siebie...
~absolwent'08 16-02-2015 12:05
A ja miałem to szczęście zaznać jeszcze dyrektorowania nieżyjących już niestety Pani dyr Skuzy i Pana dyr Foka. To były cudowne czasy do, których często wracam pamięcią. I nauczyciele pokroju prof. Kutka czy prof. Bednaż... te czasy już minęły niestety, ale mimo to z chęcią odwiedzę mury szkoły podczas obchodów jej jubileuszu.
~absolwent'08 16-02-2015 12:09
a co do obecnych uczennic, wystarczy spojrzeć na ich stroje i wymalowane twarze... jak widać nie ma to nic wspólnego z hotelarzem jakiego pamiętam, mam nadzieję, że prof. Cymańska nie przyłożyła do tego ręki... albo jej żelazne zasady legły w gruzach... oby NIE! :(
~kos 16-02-2015 12:14
dzisiaj też mamy wspaniałych wychowawców.Prawdziwe pokłony dla Pani prof. Cymańskiej-Garbowskiej. Jest Pani de best.
~ 16-02-2015 14:24
a kto pamieta czasy dyrektora Dynowskiego i Likszteta- kto pamieta ciagle gubiącą szpilki na katedrze profesor Barbare Leśniak ,uczyła geografii i prowadzila kolko turystyczne , swoj wolny czas poswiecala nam na oprowadzaniu nas po gorach- to ona wszczepila nam backyla wedrowania i poznawania , ktory to bakcyl popedzil nawet Czernow na Kllimandzaro - inne czasy inni nauczyciele- z secem podchodzili do swojego zawodu- a dzis nauczyciel do zawodu podchodzi z portfelem i tylko to go interesuje i takie wartosci dzis przekazuje nauczyciel uczniom- kasa kasa kasa
~Absolwentka 16-02-2015 15:11
Prostuje Pani B.Lesiak.Też wędrowałam z nia po górach.Ja też byłam przyjęta do szkoły - p[amiętacie - były egzaminy wstępne- więc nie każdy mógł się dostać) i było to za dyrektorowania Pana Dynowskiego a póżniej Pana Likszteta.Jak mówię dziś mojemu wnukowi że uczyłłam się pisać na maszynie do pisania to patrzy jak na jakąś niedorzeczność - jak to nie było komputerów?A te wędróki do MDK-u na lekcje WF i noszenie dziennika w takiej drewnianej skrzynce zamykaną na kłódkę.Nie było zwolnień tak jak dziś rodzic napisze i dziecko nie Cwiczy - bo mu się nie chce.A ile się czytało książek.Pozdrawiam.
~qwr 16-02-2015 15:43
Zdecydowanie w latach 90-tych urodziwsze panny tam uczęszczały,ale nie czepiam się,szkoła to nie wybieg dla modelek.Powodzenia.
~ 16-02-2015 16:32
ja do szkoly zdawalam w 1964r- egzaminowal mnie ustnie Buba, Lesiak i Pietrzak oraz Borowska-- zdalam i to bardzo dobrze pomimo ze z geografii lekko potknełam sie na Wietnamie- i zaczeła sie wielka przygoda z Ekonomem- z roku na rok coraz to nowsze przedmioty i coraz wiecej do nauki , coraz to nowsze figle- pamietam gdy bylam w pierwszej klasie tejze szkoly to mlodziez z IV klasy i maturalnej zbierala sie w auli na przerwie i tanczyla rock and rolla , i inne zakazane- wesolo bylo i oj wesolo
~doui 16-02-2015 17:12
Narzekacie na uczniów, a ja napiszę o obecnych nauczycielach. Jak można pozwalać ta no, by w całym roku szkolnym nauczyciel poprowadził może 4 lekcje, bo wiecznie go nie ma na zajęciach? Zupełny brak zainteresowania, brak podejścia do uczniów. Kompetencje tez na wysokim poziomie nie są- nauczyciele mówiący nałogowo "wziąść" czy "włanczać" nie dają żadnego przykładu uczniom. Młodzi nauczyciele, pełni pasji i świetnego podejścia do pracy są zwalniani, by starsi sobie dorobili. Ta szkoła schodzi na psy, pełna jest zawistnych i fałszywych osób.
~starr 16-02-2015 17:28
...Państwo Zakrzewscy -Dziadek i Babcia, matematyka i technologia, Maria Sielska -księgowość, anglista Świątkowski...psociło się, ale mieliśmy dużo respektu dla nich...
~ 16-02-2015 17:29
bo kiedys nauczyciel mial misje do spelnienia- dzis na ma porfel do napełnienia i co najgorsze nauczyciel nie ma ani honoru ani wstydu- wystarczy popatrzec na coraz to mniej wyuczona mlodziez - brak elementarnej wiedzy , brak oczytania , wypowiadania sie , a wiecej hamstwa i cwaniactwa - ot czego sie uczy mlodziez w szkolach nie wylaczajac ekonoma w nowej szacie-król jest nagi prosze towarzystwa
~TF 16-02-2015 18:11
Kończyłem CKU w 2000 roku. Miłe wspomnienia. Przestańcie sie czepiać tych młodych ludzi. Czasy sie zmieniają. Skoro jesteście tacy z tamtych lat to wyrzuccie telewizory, smartfony i zezlomujcie swoje drogie auta. Dajcie juz spokój każde pokolenie ma swój czas !!!!! Młodzi bawcie sie, malujcie i zdajcie dobrze maturę a pózniej w swiat !!!!! Pozdrawiam Absolwent rocznik 1982 :)
~ja 16-02-2015 18:17
co do komentarzy nt nauczycieli: jak maja uczyć czegokolwiek normalnie, skoro np w technikum fizyka, biologia i chemia są po 1 (jednej) godzinie tygodniowo tylko w pierwszej klasie, a religia po 2 (dwie) godziny od pierwszej klasy do czwartej? nad tym się ktoś zastanowił?
~ 16-02-2015 19:57
Obecni czterdziestosześciolatkowie , czy pamiętacie matematykę z profesorem Nakonecznym , polski z prof., Kulińską , prof., Łyżwę , pro. Kubika, Marka Bilskiego , dyrektora Lesińskiego , Zołoteńkiego i innych ? Wspomnienia są piękne .
~doktór profesur 16-02-2015 20:22
Do 16-02-2015 19:57 | ~ |: Wow, ilu tam profesorów! A żaden z nich nawet nie miał habilitacji, he he.
~Alfons Ruchaczewski 16-02-2015 20:24
I tak trzymać! Malujcie się dziewczyny na całego. Po tym ekonomie i tak czeka was zmywak w Irlandii, a jak złapiecie bogatego faceta to ustawicie się na całe życie.
~:) 16-02-2015 20:25
Czytam, czytam i olśniło mnie, że przecież też zahaczyłam o Ekonom będąc na studium hotelarskim i pamiętam prof. Leśniak...co za fantastyczna kobieta i z jaką kondycją..podczas, gdy my wywieszaliśmy języki ona pruła pod górę jak mały samochodzik. To było wspaniałe pokolenie belfrów...
~:O 16-02-2015 20:27
Przepraszam..korekta, oczywiście chodzi o prof. Barbarę Lesiak!...sori
~ 16-02-2015 21:40
17.29-król jest nagi . Prawda. Prawda oczywista , jak CHamstwa , chamstwa- proszę towarzystwa... (sądzę ,że około mój rocznik, więc tylko klawiaturka PSOTY CZYNI :) )
~ 16-02-2015 22:15
tak tak juz i wzrok nie ten a i klawiaturka psoty czyni- ale to sa tylko emocje, bo pamięć o tamtych czasach przyspiesza bicie serca i plącze palce- ale CHAMSTWA jednak sie namnozylo- bo my w tamtych czasach do szkoly jadąc nie rozpieralismy sie na siedzeniach w autobusach udając zaczytanych, z zalozonymi sluchawkami na uszy- nasze tarcze na rekawie nas zobowiązywaly do odpowiedniego zachowania sie w miejscach publicznych- czerwona tarcza na rekawie to byla wizytowka szkoly- poziomu - uczciwosci - bo Ekonom wymagal uczciwosci , poziomu - byc uczniem w tej szkole to było wyroznienie i wzbudzalo respekt- bo to byl patent na gruntowne przygotowanie zawodu
~ 16-02-2015 22:17
pamietacie wiorkowanie
~kris 46 16-02-2015 22:18
dla tych co krytykują dzisiejszą młodzież szkolną z ekonoma , porównując że kiedyś było inaczej , lepiej ...sparafrazuję słowa piosenki Sikorowskiego TO NIE TĘSKNOTA ZA TAMTĄ SZKOŁĄ JEST ....TO JEST TĘSKNOTA ZA MŁODOSCIĄ....
~ 16-02-2015 22:36
Rozpoczęłam naukę w 1964 r. Pamiętam jak nauczył nas ciszy na swoich lekcjach prof.Pietrzak. Np. spokojnie mówił coś dowcipnego a jak ktoś głośniej się śmiał zaraz wyznaczał "karę", np. przez jakiś czas ustawianie równo ławek w klasie. Krótką dobrą wypowiedź oceniał np. na "ćwierć plusa", złą - na minus i brał to pod uwagę w ogólnej ocenie. Z początku baliśmy się go ale bardzo szybko go polubiliśmy. Prof. Pietrzak ogłosił, że można wyjść w czasie lekcji z klasy bez zgłaszania mu tego i dopiero po dłuższym czasie ktoś się na to odważył. Te wspomnienia są bardzo miłe.
~Elitarna Szkoła 17-02-2015 0:48
Z końcem lat 50-tych zdałem egzamin do TE. Fajna szkółka z internatem i ogrodem, gdzie uprawiano warzywka dla internatowej kuchni. Uprawą zajmowały się pensjonariuszki bursy. Rachunek ekonomiczny: tanie warzywka - gratis siła robocza. Rajem była klasa koedukacyjna. 6 chłopaków i 30 dziewczyn. Jako 16-letnie młokosy - z mchem na twarzy - mieliśmy nieziemskie branie. Wszędzie unosiły się opary progesteronu, co utrudniało edukację. Żeby to zniwelować dziewczyny zapraszały na bale szkolne chłopaków z "mechanika". Jako przyszli urzędnicy, bankowcy i finansiści z pogardą traktowaliśmy mistrzów młota i pilnika. Poziom nauczania to Himalaje. 50 lat temu, jako maturzysta nie przypuszczałem, że belfrowie wbili nam do łbów dzisiejszą wiedzę uniwersytecką. Fajnie było. Dzięki!!!
~ira 17-02-2015 7:00
jak miło czytać wspomnienia tych absolwentów ja też mam dobre wspomnienia z tej szkoły ( ukończyłam w 1968 roku)
~ 17-02-2015 8:34
Prof Pietrzak czasami zaczynal lekcje od przegladu oczu czy sa wymalowane i wskazywal palcem ta ta ta do zmycia tuszu i szybki powrot na lekcje- oj działo sie nieraz działo- to fakt wspomnienia i tesknota do mlodosci dlatego nie przyjde na jubileusz by nie popasc w depresje na widok kolezanek ktore w mej pamieci sa mlode i wesole a dzis stare siwe i czesto niedomagające- wystarczy ze siebie widze w lustrze.Zresztą po co wywolywac duchy- wystarczy pamiec
~victor 7-09-2015 22:50
a w latach 70 to byly uczennice

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group