• Środa, 23 października 2019
  • Godz. 4:30
  • Imieniny: Marleny, Seweryna, Teodora, Igi
  • Czytających: 1931
  • Zalogowanych: 1
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Zabrakło czasu i sił na skuteczną pogoń

Wiadomości: Superliga
Niedziela, 19 grudnia 2010, 20:42
Aktualizacja: Czwartek, 23 grudnia 2010, 16:12
Autor: red.
Fot. Robert Ignaciak
W niedzielnym spotkaniu 12. kolejki PGNiG Superligi, jeleniogórski KPR przegrał na własnym boisku z Vistalem Łączpol Gdynia 26:33. Nasze szczypiornistki przegrywały już różnicą czternastu bramek, efektowny pościg został zatrzymany na granicy pięciu trafień, więcej niestety osiągnąć się nie udało.

Przed tym pojedynkiem gdynianki były zdecydowanym faworytem i choćby punkt wywalczony przez KPR byłby niemałą sensacją. Podopieczne Jerzego Cieplińskiego, to prawdziwa plejada gwiazd Polskiego szczypiorniaka, walcząca o najwyższe laury, dlatego też młody zespół ze stolicy Karkonoszy był spisywany na pożarcie.

Początek pierwszej odsłony meczu był bardzo wyrównany, oba zespoły "badały się" i próbowały rozpracować założenia taktyczne przeciwnika. W 7 min. po bramce Konsur jeleniogórzanki wyszły na prowadzenie 5:4, lecz w dalszej części przyjezdne narzuciły szaleńcze tempo zmuszając KPR do błędów, które skrzętnie były zamieniane na bramki dla drużyny z Pomorza. Do przerwy Vistal prowadził już 19:8 i można było powiedzieć, że jest po meczu.

Druga połowa tego spotkania rozpoczęła się od mocnego akcentu gdynianek. Trzy bramki z rzędu i prowadzenie 22:8 mogło cieszyć trenera Cieplińskiego, zwłaszcza, że gra nadal układała się po jego myśli. Jednak od 44 min. nastąpiło odwrócenie przebiegu wydarzeń na boisku. Jeleniogórzanki całkowicie zdominowały mecz i z minuty na minutę przewaga gości topniała w oczach. Po szybkich i efektownych akcjach podopieczne Małgorzaty Jędrzejczak i Dili Samadowej zbliżyły się do swoich rywalek na 5 bramek. KPR fragment pomiędzy 44, a 57 minutą wygrał 11:2!, lecz na dogonienie tak doświadczonego zespołu zabrakło już czasu i sił. Mecz zakończył się porażką naszych szczypiornistek 26:33.

Muszę pochwalić dziewczyny za druga połowę, zagrały naprawdę walecznie i ambitnie. Potrafiły się podnieść po złych pierwszych 30. minutach i z tego właśnie jestem zadowolona – powiedziała po meczu Małgorzata Jędrzejczak.

Pierwsza połowa nie należała do zbyt pięknych. Wykorzystałyśmy wszystkie prezenty jeleniogórzanek, ale druga część to zupełnie inna bajka. Dałyśmy się wciągnąć w grę rywalek i nieco się pogubiłyśmy w ataku, ale na szczęście wszystko się dobrze dla nas skończyło – komentuje mecz Małgorzata Sadowska, bramkarka Vistalu i reprezentacji Polski.

KPR Jelenia Góra - Vistal Łączpol Gdynia 26:33 (8:19)

KPR: Szalek, Kozłowska, Krajewska, Dąbrowska (7), Buklarewicz (6), Kocela (5), Konsur (4), Załoga (3), Fursewicz (1), Bułak, Rykaczewska, Muras, Odrowska, Kubicka

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (2) Dodaj komentarz

~Widmo 20-12-2010 11:59
Tanio skóry nie sprzedałyście dziewczyny,a to najważniejsze.Cieżko było przebić się przez szczelną obronę.Sporo fauli co widać na uchwyconych fotkach.Przydałaby się jeszcze jedna mocna zawodniczka.Ważne,że zespół idzie do przodu.
~Ku rozwadze 21-12-2010 10:49
Nasze panienki grają słabo, lepiej im wygodzi gdy przeciwniczki wpuszczają rezerwy. To samo u koleżanek z Fine... . Czy nowy Prezydent Miasta , radni miasta nie mogliby ten bałagan tu panujący rozgonić ? Jelenią Górę powinno stać na jeden dobry klub, klub z ambicjami a nie z ambicyjkami, klub z jednym prezesem, jednym klubem i 20 zawodniczkami. A może to samo z piłkarzami nożnymi?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group