Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Poniedziałek, 13 kwietnia
Imieniny: Marcina, Przemysława
Czytających: 12997
Zalogowanych: 64
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Zabił nożem brata. Bo się zdenerwował

Środa, 20 października 2010, 14:21
Aktualizacja: Czwartek, 21 października 2010, 7:34
Autor: Angela
JELENIA GÓRA: Zabił nożem brata. Bo się zdenerwował
Fot. Angela
– Żałuje tego co zrobiłem, nie chciałem zabić brata, nawet nigdy o tym nie myślałem. To przez moje nerwy – tłumaczył przed sądem, prokuratorem i policją 55 –letni Adam B., który 8 marca br. jednym ciosem kuchennego noża zabił swojego brata Romana. Dzisiaj w Sądzie Okręgowym w Jeleniej Górze odbyła się pierwsza rozprawa pod przewodnictwem sędziego Marka Klebanowicza.

Do tragedii doszło ósmego marca br. w Węglińcu. Trójka braci mieszkała od lat w jednym dwupokojowym mieszkaniu z kuchnią. Ryszard zajmował jeden z pokoi, w drugim mieszkali Adam, rencista i bezdzietny kawaler oraz nieżyjący już Roman. Między Romanem a Adamem często dochodziło do awantur. Powodów było wiele: nieporządek w mieszkaniu, zbyt długi sen jednego z braci, brak podziału obowiązków domowych. Drobiazgi, które urastały do skali poważnych problemów.

– Sprzeczaliśmy się dosłownie o wszystko. Na każdy temat mieliśmy inne poglądy. Większość z tych awantur było przeze mnie. Jestem strasznie znerwicowany. Wszystko potrafi mnie denerwować: sąsiedzi, otoczenie, brat. Czasami przy kłótniach poszarpaliśmy się za ubrania, ale nigdy miedzy nami nie dochodziło do bójek. W nerwach groziłem czasami swojemu bratu, że go zabiję. Nie chciałem jednak tego zrobić, to były tylko słowa – mówił oskarżony.

Tragicznego dnia Adam B. wstał jak zwykle po czwartej rano. Poszedł na zakupy, później poszedł naciąć i narąbać drewna. Kiedy wrócił, jego brat Roman, siedział przy piecu i „się grzał”. Kiedy zobaczył to oskarżony, wpadł w złość, że on szykuje drzewo, a jego brat sobie siedzi i „grzeje pupę”.
– Powiedziałem, że skoro ja przygotowuję drzewo, nikt nie będzie wchodził i wychodził z mieszkania i wypuszczał z niego ciepła. Wziąłem klucz i zamknąłem wyjściowe drzwi – zeznał oskarżony

Chwilę później, kiedy Adam B. zaczął robić w kuchni śniadanie, jego brat Roman powiedział, że skoro on pali w piecu, to będzie wychodził z mieszkania, bo musi iść do piwnicy po węgiel. Wziął puste wiaderko, klucz i ruszył w stronę drzwi . To tak zdenerwowało Adama B., że poszedł za nim, złapał go za ubranie i włożył mu pod żebra nóż, którym chwilę wcześniej kroił chleb.

Następnie wrócił do kuchni, wytarł nóż i dalej robił nim kanapki. Kilka sekund później do kuchni wszedł też ugodzony nożem, Roman B., który usiadł na krześle i pokazał bratu ranę, z której płynęła krew. Kilka minut później osunął się z krzesła, upadł na podłogę i „charczał”. Adam B. widząc brata w kałuży krwi pobiegł do sąsiada zadzwonić po karetkę.

Niestety przybyłym na miejsce lekarzowi i ratownikom karetki pogotowia nie udało się uratować Romana B. Sprawca przyznał się do winy. Za każdym razem podkreślał jednak, że nie zdawał sobie sprawy z tego, że mógł zabić brata.
– Tym uderzeniem chciałem rozładować złość, a nie zabić brata. Żałuję tego co się stało – mówił.

Sąsiad, do którego Adam B. pobiegł by zadzwonić po pomoc, od lat znał wszystkich trzech braci – To była normalna rodzina. Żaden z braci nie pił. Czasami kłócili się między sobą jak to w rodzinie, ale nigdy nie dochodziło tam do żadnych bójek – mówił.

Adamowi B. za zabicie brata grozi od 8 do 25 lat pozbawienia wolności, a nawet kara dożywocia.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy popierasz imprezy biegowe w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
326
Tak - świetny pomysł
60%
Nie - za duże utrudnienia dla mieszkańców
28%
Nie mam zdania
12%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego „tanie auto” często wychodzi drożej? Pułapki branży moto
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Pieniądze
Ratownicy dziękują za 1,5 % podatku
 
Aktualności
Powiat karkonoski oczami biegaczy
 
Aktualności
Tu spoczywa Duch Gór
 
112
Krwawy atak w hostelu
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group