Poniedziałek, 18 stycznia
Imieniny: Małgorzaty, Piotra
Czytających: 8495
Zalogowanych: 16
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Region Jeleniogórski: Z trójką dzieci na bruk

Niedziela, 24 sierpnia 2008, 8:13
Aktualizacja: 8:15
Autor: Angela
Region Jeleniogórski: Z trójką dzieci na bruk
Fot. TEJO
Irena Charitakis z dwiema córeczkami, synem i przyjacielem Jackiem Kozińskim od ośmiu lat starają się o mieszkanie socjalne w Jeleniej Górze. Bezskutecznie. Miasto za każdym razem odrzuca ich wniosek i nie przewiduje szybkiego przyznania lokalu. Rodzinie brakuje już pieniędzy na wynajem, a dwójka z dzieci będzie niebawem miała kłopot z dojazdem do szkoły.

Jacek Koziński i Irena Charitakis z trójką dzieci obecnie wynajmują mieszkanie w Piastowie. Tam jest taniej. Wiąże się to jednak z ograniczonym dostępem do szkół i pracy.
– Mamy tu dwa autobusy rano i późnym popołudniem. Po osiem kilometrów chodzimy codziennie na nogach, kiedy dziecko uczęszcza do szkoły. Już za miesiąc do przedszkola pójdzie kolejne. Nie wiemy, jak mamy dalej żyć. Już nie mamy siły dalej z dziećmi szukać jakiegoś tańszego i dogodniejszego miejsca do zamieszkania – mówią nasi rozmówcy.

Przeprowadzali się już kilkakrotnie, bo wciąż brakuje im pieniędzy na życie. Najstarsza córka ma dziewięć lat, najmłodsza – dwa latka. – Nie pijemy, nie jesteśmy narkomanami. Mimo to, tak właśnie jesteśmy traktowani – podkreślają pani Irena i pan Jacek.

Osiem lat starania się o mieszkanie było dla rodziny tułaczką od urzędu do urzędu. Pisma złożyli już u prezydenta miasta, Zakładzie Gospodarki Lokalowej i Wydziale Gospodarki Lokalowej w Jeleniej Górze. Niestety nie przyniosło to żadnego rezultatu.

– Za każdym razem dostajemy odmowę, mimo, że nasi rodzice mieszkali w Jeleniej Górze całe życie i mieszkają do dzisiaj – skarży się Irena Charitakis. – Ile mamy się tak jeszcze tułać z tymi dziećmi. Za każdym razem kiedy przychodzimy do urzędu słyszymy to samo: „proszę być dobrej myśli, damy państwu znać”.

Do dzisiaj jednak nikt od kilku lat starania się rodziny o mieszkanie nie dał znać . Zakład gospodarki lokalowej tłumaczy, że to nie on rozdysponowuje lokale, dlatego wszystkie pisma, jakie złożyła Irena Charitakis, przekazano do urzędu miasta. W wydziale gospodarki lokalowej urzędu miasta natomiast nie widać nadziei na rychłą pomoc rodzinie.

– Nie mamy mieszkań socjalnych i jest to nie tylko problem Jeleniej Góry ale całej Polski – usłyszeliśmy od Magdaleny Sielużyckiej kierownika referatu ds. lokalowych w Jeleniej Górze. – Ostatnie pismo, jakie złożyła pani Charitakis, trafiło do nas na początku 2007 roku. Wówczas mieszkanka nie została jednak uwzględniona w projekcie ponieważ nie spełniała pewnych warunków. Teraz powinna do 30 listopada złożyć kolejny wniosek, na podstawie którego zostałaby wstępnie zakwalifikowana do przyznania mieszkania w roku 2010 – tłumaczy M. Sielużycka.

Jedyną nadzieją, zdaniem urzędników, jest dla Ireny Charitakis staranie się o lokal do remontu. W przetargu na lokal do remontu wygrywają bowiem ci, którzy mają najtrudniejsza sytuację rodzinną i najdłużej czekają na lokum.

Liczba osób, które chciałoby dostać mieszkanie socjalne stale rośnie, a miasto nowych mieszkań nie buduje. Dodatkowo ubywa mieszkań w skutek wyprzedawania lokali mieszkańcom za 1 procent. Sytuacje pogarsza też fakt 400 prawomocnych wyroków sądowych o eksmisję lokatorów, których od 2005 roku z mieszkania wyrzucić nie można bez zapewnienia im lokalu zastępczego. Zanim takie mieszkania powstaną w byłym akademiku przy ul. Wyczółkowskiego, minie trochę czasu.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (37) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group