Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 6 stycznia
Imieniny: Kacpra, Melchiora, Baltazara
Czytających: 14203
Zalogowanych: 100
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Region: Wypadek w Kaczorowie. „Osobówka” zderzyła się z autobusem

Środa, 19 września 2012, 14:02
Aktualizacja: Czwartek, 20 września 2012, 11:06
Autor: red, Angela
Region: Wypadek w Kaczorowie. „Osobówka” zderzyła się z autobusem
Fot. Angela
Do groźnego zdarzenia doszło dzisiaj (19 września) około godz. 12.00 na łuku drogi w Kaczorowie, w kierunku Kamiennej Góry (w okolicy Domu Dziecka). Kierowca opla został przewieziony do szpitala. Pasażerom i kierowcy kursowego autobusu z Kamiennej Góry nic się nie stało.

Policja ustala okoliczności wypadku. Najprawdopodobniej kierowca opla, około 30- letni mężczyzna, jadący w kierunku Kamiennej Góry, wypadł z łuku drogi i wjechał w jadący do Jeleniej Góry autobus z jedenastoma pasażerami. Samochód osobowy nadaje się do kasacji.

- Kiedy przyjechaliśmy na miejsce mężczyzna był zakleszczony w aucie. Musieliśmy wycinać cały dach samochodu przy pomocy narzędzi hydraulicznych. Mężczyzna był przytomny i kontaktowy – mówił kpt. Tomasz Kita z Komenda Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Jaworze. - Przez pół godziny wyjmowaliśmy młodego mężczyzyę, zakleszczonego w „osobówce” - dodali nam strażacy. - Ma prawdopodobnie uszkodzą miednicę i złamaną nogę, uskarżał się też na ból ręki – twierdzili.

Autobus kursowy ma mocno uszkodzony przód i wybitą przednią szybę, przez którą wyciągani byli pasażerowie. Szczęściem, ani oni, ani kierowca nie ucierpieli w tym zdarzeniu. Pasażerowie zostali zabrani przez podstawiony autobus zastępczy. W ich wyciąganiu pomagał Paweł Żychowski, mieszkający tuż przy zakręcie.

- Usłyszałem huk, wyszedłem z domu i zobaczyłem, co się stało. Razem z kolegą pomagałem pasażerom wyjść przez przednią szybę. Wszyscy byli cali i zdrowi. Nie było żadnej paniki. Kierowca autobusu musiał jechać bardzo wolno i ostrożnie, inaczej pasażerowie pospadaliby z siedzeń – mówił Paweł Żychowski. – Przed przyjazdem służb postawiłem trójkąt ostrzegawczy. Rozmawiałem również z kierowcą opla. Był przytomny, ale miał zmiażdżone nogi. Przyniosłem mu coś do picia, a kolega rozmawiał z nim i pilnował by nie zasnął. Najbardziej przerażające było jednak to, że w samochodzie były jakieś trzy butle gazowe. Gdyby wybuchły, to ani mnie, a ni jego, ani mojego domu już by nie było – mówił mieszkaniec Kaczorowa.

Jak mówią okoliczni mieszkańcy, do podobnych zdarzeń dochodzi w tym miejscu kilka razy w roku.
- To bardzo niebezpieczne miejsce. Niektóre auta "lądują" na moim płocie - mówi Zygmunt Lewandowski, który mieszka nieopodal feralnego zakrętu.

Twierdzi, że wielu kierowców nie respektuje ograniczenia prędkości i jeździ o wiele za szybko. - Tu są potrzebne spowalniacze, przecież prawie na zakręt wychodzi droga, którą dzieci z Domu Dziecka chodzą do szkoły. Dlaczego nikt się tym nie zajmie i nie spowoduje, żeby było bezpieczniej? Na górze i na dole jest znak ograniczający prędkość do 40 km/h. I co z tego, kiedy nikt tego nie przestrzega. Ludzie jeżdżą tu jak szaleni. To kuszenie losu - mówili nam mieszkańcy Kaczorowa, z którymi rozmawialiśmy w pobliżu miejsca wypadku.

W akcji udział wzięło dziesięciu strażaków z PSP w Jaworze oraz OSP z Kaczorowa. Przyczynę wypadku oraz sprawcę ustali grupa dochodzeniowo – śledcza policji z Jawora. Obecnie pojazdy zostały usunięte z drogi i ruch odbywa się bez utrudnień.

Sonda

Co myślicie o opłatach klimatycznych?

Oddanych
głosów
173
Powinna obowiązywać
17%
Opłaty powinny wzrosnąć
6%
Powinna zostać zlikwidowana
77%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
USA atakuje Wenezuelę, przejmuje kraj i więzi Maduro
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Niby zwykłe pasy, ale mandat byłby 400 zł
 
Kilometry
Kolej bliżej powrotu do Lwówka
 
Aktualności
Radoniów – tu były największe złoża uranu
 
Ciekawe miejsca
Ciechanowice – ślad wojennej tajemnicy
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group