Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 1 kwietnia
Imieniny: Grażyny, Ireny
Czytających: 17567
Zalogowanych: 79
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Wujku, za co bijesz? – pytał przed śmiercią katowany trzylatek

Czwartek, 29 stycznia 2009, 8:58
Aktualizacja: Piątek, 30 stycznia 2009, 8:10
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Wujku, za co bijesz? – pytał przed śmiercią katowany trzylatek
Fot. TEJO
Mariusz V., oprawca, który zakatował 3,5–letniego Bartka, stanie – wraz ze swoją konkubiną Iwoną K. – przed sądem oskarżony właśnie przez Prokuraturę Okręgową w Jeleniej Górze o zabójstwo chłopca. Kobietę oskarżono o znęcanie się nad dzieckiem i nieudzielanie mu pomocy.

To kolejny epizod dramatu z Kamiennej Góry, jaki wiosną minionego roku wstrząsnął całą Polską. Wówczas Iwona K. przyniosła do szpitala ciężko pobitego syna. Lekarzom nie udało się uratować chłopca.

Wydarzenia, które poprzedziły śmierć Bartka, szczegółowo opisują śledczy w akcie oskarżenia. Przez trzy dni: od 15 do 18 maja, chłopiec przeżywał mękę. Konkubent matki upił się i zaczął chłopca bić, kiedy ten nie chciał jeść obiadu. Potem elektrycznym kablem okładał wiszącego w powietrzu malca po całym ciele trzymając go za rękę. Później zaczął kopać go po nogach i brzuchu. Bił też go z otwartej dłoni po twarzy. Chłopiec płakał i prosił kata, aby ten przestał go bić. – Mówił: „Wujku, nie bij, za co bijesz?. Mężczyzna znęcał się nad dzieckiem przez godzinę, a matka, Iwona V. nie reagowala.

Następnego dnia scenariusz powtórzył się. Mariusz V. uderzył chłopca bez żadnego powodu w twarz tak mocno, że dziecko uderzyło głową o piec kaflowy. Bartek zaczął płakać. Iwona K. zagroziła, że zabierze chłopca i wyprowadzi się. Jej „przyjaciel” obiecał, że nie będzie już bił malca. Bartek później skarżył się matce na ból głowy i senność. Kobieta wiedziała, że chłopiec jest chory i nie wezwała żadnej pomocy.

Dramatyczny finał tragedii miał miejsce w sobotę, 17 maja. Mariusz V. dostał ataku furii, kiedy chłopiec nie zrozumiał jego polecenia. Zaczął bić dziecko rękoma po pośladkach. Bartek chcąc uniknąć razów, zaczął się wycofywać, potknął się i upadł. Wtedy mężczyzna zaczął okładać go kablem elektrycznym, kopał go także w krocze i dusił. Chłopiec nie płakał tylko prosił „wujka”, aby przestał. Iwona V. nie reagowała. Wiedziała, jak bardzo pobity jest chłopiec, bo skarżył się jej, że wszystko go boli. Nie skorzystała nawet z okazji, kiedy mężczyzna poszedł po zakupy i nie poprosiła o pomoc sąsiadów. Oskarżony jeszcze tego samego dnia dwukrotnie pobił Barka, między innymi, paskiem od spodni z metalową klamrą oraz gumowym wężem.

Stan chłopca pogorszył się w nocy z soboty na niedzielę. Zaczął majaczyć i stracił przytomność. Dostał też wysokiej gorączki. Iwona K. na próżno prosiła konkubenta, by kupił środki przeciwgorączkowe. Zaczął krzyczeć, aby zabrała chłopca do szpitala i wynosiła się. Kazał jej powiedzieć lekarzom, że malec spadł z roweru. W szpitalu, mimo reanimacji podjętej przez lekarzy, dziecko zmarło.

Jeszcze tego samego dnia policja zatrzymała parę oprawców. Byli trzeźwi. Początkowo prowadzono postępowanie w kierunku pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Później śledczy – wobec Mariusza V. – zmienili kwalifikację czynu na zabójstwo i znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem. Zwyrodnialcowi grozi kara dożywotniego więzienia. Za swoje czyny Mariusz V. oraz Iwona K. odpowiedzą przed Sądem Okręgowym w Wałbrzychu.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki sposób robienia zakupów preferujesz?

Oddanych
głosów
506
W Internecie
26%
Stacjonarnie w sklepie
66%
Oglądam/przymierzam w sklepie, a kupuję w Internecie
8%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Spacer czy bieganie dla 40+ i 50+? Co lepsze dla zdrowia i kondycji?
Rozmowy Jelonki
Po co właściwie zmieniamy czas? Lepszy zimowy czy letni?
 
Aktualności
Nowe posterunki Policji w Janowicach Wielkich i Podgórzynie już otwarte dla mieszkańców
 
112
Chciał wysadzić ludzi w powietrze!
 
112
Kolizja na Sobieskiego
 
Aktualności
Krzyż Milenijny – od jubileuszu do codziennych spacerów
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group