Środa, 21 października
Imieniny: Urszuli, Jakuba
Czytających: 2255
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Wśród sromotników i borowików

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 20 września 2009, 18:00
Aktualizacja: Poniedziałek, 21 września 2009, 11:43
Autor: rylit
Fot. rylit
Ponad sto siedemdziesiąt gatunków grzybów: (jadalnych, niejadalnych i trujących) można oglądać na tarasach Muzeum Przyrodniczego w Parku Norweskim w Cieplicach. Choć urodzaju – póki co – w lasach nie ma, wspólne grzybobranie pracowników i kilku zaprzyjaźnionych grzybiarzy dało imponujące efekty.

Owocniki runa leśnego „prezentowały” swoje uroki wyłożone i zaopatrzone w tabliczki z nazwą i klasyfikacją grzyba. Ku przestrodze grzyby trujące zostały opisane na tabliczkach czerwonych, niejadalne na żółtych a jadalne na jasnoniebieskich lub białych.

Jak powiedział dyrektor muzeum Stanisław Firszt już w piątek grupa około dziesięciu osób złożonych z pracowników muzeum i Zespołu Parków Krajobrazowych w Jeleniej Górze oraz członków Zachodniosudeckiego Towarzystwa Przyrodniczego udała się w okoliczne lasy i Bory Dolnośląskie na grzyby. Wyprawą kierował kustosz muzeum, mykolog (grzybowy specjalista) Czesław Narkiewicz.

O ile przeciętny grzybiarz zbiera zaledwie kilkanaście gatunków grzybów to tym razem trzeba było zbierać wszystkie gatunki grzybów, często z elementami runa leśnego fragmentami gałęzi czy kory. Aby można było pokazać rozwój owocnika, należało zebrać je w różnych fazach rozwoju. Trzeba było to wszystko posegregować, przytransportować na miejsce wystawy tam wypakować, wyeksponować i opisać.

Praktycznie noc z soboty na niedzielę była dla wielu tych ludzi nieprzespana. Dziś, w pierwszym dniu wystawy, Czesław Narkiewicz dokonywał ostatnich kosmetycznych zabiegów, uzupełniał tabliczki i jak zawsze udzielał informacji odnośnie samych grzybów coraz licznie pojawiającym się gościom.

– Dzięki dużym staraniom zbieraczy udało się pokazać na wystawie kilka chronionych gatunków i kilka gatunków bardzo rzadkich – powiedział pan Czesław. Dziś można było „podziwiać” owocniki śmiertelnie trującego muchomora sromotnikowego, który jest przyczyną niemal wszystkich zatruć grzybami, które kończą się śmiercią konsumenta. Sromotnik mylony jest przez niedoświadczonych grzybiarzy z pieczarką.

Czasami było widać zdziwienie wśród widzów dokładniej zapoznających się z grzybami jak wiele jest gatunków grzybów jadalnych, których nie zbieramy bo wydaje nam się, ze są trujące. Czasami jednak grzybiarze popełniają błąd i zbierają grzyby trujące podobne do jadalnych co kończy się dla nich tragicznie.

Dużą grupę stanowi grupa grzybów niejadalnych, których spożycie nie grozi zatruciem jednak są to grzyby mało atrakcyjne smakowo, mające często niemiły zapach czy smak. Są one jednak ozdobą i niezbędnym składnikiem systemu leśnego i nie należy ich niszczyć.

Jak duże jest zainteresowanie grzybami niech świadczy fakt, że muzeum i jego udane wystawy odwiedza coraz więcej widzów. Pojawiają się też byli pracownicy muzeum. Widzieliśmy byłych dwóch dyrektorów muzeum Alfreda Borkowskiego i Herberta Koptona. Grzyby będzie można oglądać jeszcze jutro, w poniedziałek 21 września w godzinach otwarcia muzeum. Zapraszamy również na wystawę w Muzeum Przyrodniczym „100-lecie karkonoskich grzybobrań” którą można oglądać w budynku muzeum.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (9) Dodaj komentarz

~Widz 20-09-2009 18:27
Super impreza, niezdawałem sobie sprawy że w naszych lasach jet az tyle grzybów, ale w końcu uczymy sie całe życie. Pozdrawiam dyrektora i organizatorów
~jur 20-09-2009 18:35
Na niektórych fotkach piszą nieprawdę wszystkie grzybki są jadalne ale niektóre tylko raz. A tak nawiasem mówiąc kiedy spadnie jakiś deszcz taki jakis dwu trzy dniowy aby pokazały się na naszym terenie grzybeczki bo tak bardzo lubię je zbierać
piipi 20-09-2009 19:00
..*NAJlepsze to byly kozaki ze swietoszowskich borow !
~idziak 20-09-2009 19:57
W tekst wkradł się mały błąd: "pracowni Zarządu Parków Krajobrazowych w Jeleniej Górze" a powinno być "pracowników Dolnośląskiego Zespołu Parków Krajobrazowych w Jeleniej Górze":)
~ 20-09-2009 20:21
Ja ostatnio w Podgórzynie nazbierałem całą torbę goryczaków. Cieszyłem się bardzo do momentu ugotowania- tak gorzkie że nie można przełknąć.Goryczaki są podobne do prawdziwków. Teraz rozpoznaję je już z daleka -w tym roku jest ich bardzo dużo.
piipi 20-09-2009 21:25
~C.d ..*slyszalam ..
piipi 20-09-2009 21:28
~Fajna .. fotka nr.5 ! ~Strasznie lubie te .. *grzyby !
~ojciec dyrektor!!! 20-09-2009 22:51
foto 17 - zajefajna koszulka!!! pozdrowienia dla ojca dyrektora
~anymany 20-09-2009 23:26
a halucynki były ? obowiazkowo powinny byc :D

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group