Poniedziałek, 20 września
Imieniny: Eustachego, Filipiny
Czytających: 5048
Zalogowanych: 7
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

REGION: Współczesny błysk perły baroku

Czwartek, 20 sierpnia 2009, 8:45
Aktualizacja: 8:46
Autor: TEJO
REGION: Współczesny błysk perły baroku
Fot. TEJO
Kto po kilkuletniej przerwie wybierze się na wycieczkę do sanktuarium maryjnego w Krzeszowie, oniemieje. Z zszarzałego nie tak dawno temu największego ośrodka kultu Matki Boskiej w regionie powstaje prawdziwe turystyczne centrum.

Wprawdzie w bazylice mniejszej wciąż prowadzone są prace konserwatorskie, część przepięknych fresków już została odnowiona. Ich odrestaurowanie zakończyło się rok temu. Trwało dwa lata. Obszerny artykuł pióra Witolda Papierniaka dotyczący prowadzonych prac zamieścił miesięcznik „Sudety” w swoim setnym numerze (gratulujemy jubileuszu!)

Autor analizuje przyczyny pogarszania się stanu malowideł na ścianach i sklepieniach? Niszczą je mikroorganizmy, którym sprzyjają niekorzystne warunki atmosferyczne, czyli różnica temperatur. W nieogrzewanym wnętrzu barokowego zabytku zimą temperatura spada poniżej zera stopni. Pęka przez to sklepienie, a mikroorganizmy mają łatwiejszą drogę dostępu i penetrują freski.

Co robią konserwatorzy? Przed zimą przeprowadzają dezynsekcję malowideł środkami chemicznymi zależnymi od tego, jakie mikroorganizmy trzeba usunąć. Po sprawdzeniu efektu przystępują do konserwacji: uzupełniają ubytki i poprawiają barwy. To niemal benedyktyńska robota wymagająca zegarmistrzowskiej precyzji. Takie zabiegi trwają co najmniej półtora roku.

Jak nadmienia W. Papierniak, po obu stronach ołtarza głównego odsłonięto pierwotne dekoracje wschodniej ściany które były widoczne w pierwszym dwudziestoleciu po konsekracji świątyni (1735). Zamalowano je przy budowie ołtarza. Teraz w całej okazałości okazują scenę koronacji Matki Bożej, a obok – sceny związane z fundatorami opactwa cystersów. – Po lewej stronie nad emporą boczną zobaczymy orszak ze świętą Jadwigą, patronką Śląska – czytamy. Dzięki renowacji światło dzienne ujrzały dwa piastowskie orły.

Warto też udać się do filialnego kościoła św. Józefa. Został gruntownie odnowiony cztery lata temu. Niedawno przywrócono brakujące malowidła na przednich ścianach stołów bocznych ołtarzy. Obrazy powstały niemal sto lat po cyklu fresków Michała Wilmanna, który przedstawił sceny z życia patrona świątyni, a sportretował na nich krzeszowskie i okoliczne krajobrazy oraz miejscową ludność, w tym siebie.

Wiktor Papierniak pisze także o szlaku sakralnej sztuki barokowej im. M. Wilmanna. Przebiega on przez 24 miejscowości w dawnym Księstwie Świdnicko-Jaworskim. Można go prześledzić w Internecie pod adresem www.drogibaroku.org Warto dodać także, że dzieła śląskiego Rembrandta, jak nazywano mistrza Wilmanna, znajdują się również w Muzeum Narodowym w Warszawie, a przedstawiają kalwarię krzeszowską.
Remonty w Krzeszowie wciąż trwają. W rusztowaniach jest część wnętrza bazyliki oraz Mauzoleum Piastów Świdnicko-Jaworskich.

Postęp czasów widać też w sposobie zwiedzania. Do mauzoleum i kościoła św. Józefa wchodzimy po wykupieniu cegiełki. Za dodatkową opłatą można fotografować i fimować lub skorzystać z usług licznych przewodników. Turyści bez zmrużenia oka płacą symboliczne pięć złotych, aby zobaczyć cuda epoki baroku. Po zwiedzeniu dostępnej części opactwa można odpocząć przy kawie i zimnych napojach.

Jedynie zakonnice przemieszczające się z miejsca na miejsce w ustalonym od wieków rytmie przypominają o dawnych czasach. W latach 80 i 90 XX wieku cały kompleks chylił się ku upadkowi. Poszarzałe mury nie wyróżniały się niczym szczególnym. Dziś jest to prawdziwa perła baroku. Choć przyznać trzeba, że ekspansja cywilizacji nieco za mocno się tutaj wdarła. A szkoda.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (3) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group